Mesenia: nieodkryta perła Peloponezu

Grecka Mesenia - region leżący w południowej części półwyspu Peloponez słynie nie tylko z doskonałej oliwy, ale i bogatej historii, ciekawych festiwali, intensywnego życia nocnego, przedziwnych budowli i rzecz jasna - unikalnej kuchni. A to dopiero początek listy!
Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Celebracja karczocha na Peloponezie

Kalamata znana jest z organizacji Międzynarodowego Festiwalu Tańca (w tym roku odbędzie się 17-24 lipca), ale oprócz tego ma tu miejsce wiele innych ciekawych wydarzeń. Bo Grecy uwielbiają świętować. Mogłam się o tym przekonać 31 maja, kiedy obchodzi się Dzień Ducha Świętego, tzw. panagia. Zarówno starsi jak i młodsi wspólnie się bawili, jedząc i tańcząc. Niezwykła atmosfera!

Ponadto w lecie odbywa się tutaj ok. 50 różnych festiwali promujących m.in. lokalne produkty jak karczochy, ryż, ziemniaki oraz oczywiście oliwę z oliwek uznawaną za jedną z najlepszych w Grecji zaraz obok tej wytwarzanej na Krecie i na Zakynthos. O drogocennych właściwościach oliwy można mówić godzinami, ale przypomnę tylko, że obniża cholesterol, zawiera antyoksydanty i witaminę E, wzmacnia system odpornościowy, zapobiega osteoporozie i starzeniu się.

. . .

Agnieszka Zawistowskafot. Akcjagrecja.pl

Akcja Grecja to projekt, który zrodził się po zeszłorocznej wizycie na Rodos. Nie mogę powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale muszę przyznać, że dawno w żadnym obcym miejscu nie czułam się tak dobrze, i tak u siebie, jak właśnie tam. (...) Pomyślcie sami, co się stanie, kiedy dziewczyna po 30-tce zapragnie wywrócić swoje życie do góry nogami i zaryzykować? Przecież z jakiegoś powodu jestem freelenacerem, mogę wykonywać swoją pracę wszędzie na świecie, a świadomie tkwię w czterech ścianach i dziczeję. Ale koniec z tym! Bilety kupione, nie ma odwrotu.

Agnieszka Zawistowska

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Najlepsze suvlaki obok kościoła

- Tu zjesz najlepsze suvlaki w swoim życiu - mówi Kostas prowadząc mnie przez uliczki starej części Kalamaty. Słyszałam to już tyle razy w trakcie mojej podróży, że nie robi to na mnie wielkiego wrażenia. Zmieniam zdanie 10 minut później delektując się mięsem rozpływającym się w ustach. Siedzę na murku przy starym kościele, w którym narodziła się grecka rewolucja przeciw Turkom. Bo tu stolików i krzeseł nie ma. A mimo to, codziennie do Tzimi Suvlaki przychodzi mnóstwo osób. W niektóre wieczory można załapać się na muzykę na żywo. Goście Dimitrisa - właściciela baru, przynoszą swoje instrumenty i zaczynają występ. Grają rebetiko - muzykę ulicy, ale śpiewają wszyscy - zarówno starsi, jak i młodsi. Bo w Grecji ludzie wspólnie się bawią bez względu na wiek.

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Bazarowe szaleństwo

Będąc w Kalamacie warto wybrać się na lokalny targ, który tętni życiem w każdą środę i sobotę. Sprzedawcy rozstawiają się z lokalnymi produktami, obok których trudno przejść obojętnie. Kuszą zarówno zapachem, jak i wyglądem. Wszystko tutaj jest świeże. Ryby zostały złowione o poranku, a soczyste pomidory zerwane parę godzin wcześniej z krzewu. Jako fanka serów szybko znalazłam swoje ulubione stoisko. Spróbowałam m.in. sera mizithra - świeżego, przypominającego twaróg oraz manouri - z koziego mleka, przypominający parmezan. Jednak najbardziej smakował mi ser o nazwie sfela w 60 proc. składający się z mleka owczego, w 40 proc. z koziego. Ser idealnie nadaje się jako przystawka do wina zarówno w formie klasycznej formie, jak i saganaki (usmażony).

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Świniak w pomarańczach

Lokalny przysmak, który obowiązkowo musi się pojawić na każdej uroczystości. Mieszkańcy Mesenii potrafią się nim zajadać nawet o poranku, bo jest tak dobry. Mam okazję spróbować tego specjału odwiedzając sklep Oikonomakos, którego właścicielem jest przesympatyczny Petros. Mylicie się myśląc, że tylko zrobicie tutaj zakupy. Co to, to nie! Najpewniej zostaniecie zaproszeni przez Petrosa do degustacji jego fenomenalnych kiełbas, z których słynie od dekad i poczęstowani tsipouro - wysokoprocentowym alkoholem produkowanym z moszczu winnego. A to wszystko przy akompaniamencie greckich hitów puszczanych przez właściciela z Youtube.

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Dla lubiących słodkości

Peloponez słynie z dwóch deserów: diples (z grec. 'podwójnie') oraz galaktoboureko. Diples przypominają trochę faworki z tą różnicą, że wypełnione są mlecznym nadzieniem i polane miodem.

Ciasto filo wałkowane jest na długie paski, zwijane w rulon i smażone w gorącym tłuszczu. Najczęściej diples podaje się na weselach, bo wtedy ludzie łączą się w pary (nawiązanie do nazwy), ale także przy okazji wszelkich szczęśliwych wydarzeń jak np. narodziny dziecka. Drugi przysmak - galaktoboureko także powstaje z ciasta filo, ale jego nadzieniem jest krem śmietanowy a polewę stanowi złoty syrop z cytryny i pomarańczy.

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Zygzakiem przez ląd

Peloponeskie drogi bywają kręte i wąskie, ale wiodą przez krajobrazy, które zapierają dech w piersiach. - Przejeżdżając kolejne kilometry widzisz jak zmienia się sceneria. I to właśnie kocham w tym miejscu - mówi Angie, moja przewodniczka. I faktycznie - przed chwilą jechałyśmy wzdłuż wybrzeża, a teraz mam wrażenie, że znalazłyśmy się wewnątrz kanionu. Mesenia ma bardzo zróżnicowane ukształtowanie terenu, dlatego z pewnością każdy uzna ją na swój sposób piękną. Na pewno warto odwiedzić góry Taygetos, które zajmują powierzchnię 2,5 tys. m kw, a ich najwyższy szczyt to Agiolas (2407 m n.p.m.). Prócz przepięknej fauny i flory można tu zobaczyć malownicze górskie osady, które zachowały swoje tradycje. Polecam taką wycieczkę nie tylko zapalonym trekkerom, ale i tym, którzy mają ochotę się zrelaksować aktywnie wypoczywając.

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

W otoczeniu kaskad i żółtych motyli

A skoro już mowa  o podziwianiu fantastycznych krajobrazów przy odrobinie ruchu, polecam wycieczkę do wąwozu i wodospadów Neda nieopodal wioski Platania. W pewnym momencie należy pokonać szutrową drogę, dlatego warto rozważyć wynajęcie jeepa na tę okoliczność. Pokonanie drogi do wodospadów zajmuje ok. 15 minut i nie zalicza się do zadań łatwych. Ci, którzy mają słabą kondycję na pewno będą musieli się parokrotnie zatrzymać, żeby złapać oddech, bo ścieżka na przemian wiedzie w górę i w dół. Koniecznie pamiętajcie o zabraniu odpowiednich butów, bo przeprawa w sandałach lub japonkach nie jest najlepszym pomysłem, o czym przekonałam się osobiście.

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

W krainie baśni

Kierując się zachodnim wybrzeżem na południe od miasta Kyparissia zobaczymy ciekawe ? choć to mało powiedziane - budowle. Zacznijmy od tego, że w wiosce Agrili znajduje się zamek (Kastro ton Paramythion) niemal żywcem wyjęty z disneyowskich animacji. Został on zbudowany przez lekarza, Harisa Fournakisa, który najwyraźniej miał słabość do baśni. Co prawda nie można zwiedzać zamku wewnątrz, ale podziwianie tej niezwykłej budowli i posągów znajdujących się obok, jest warte wizyty. Kolejną atrakcją okolicy, tym razem znajdującą się w wiosce Filiatra jest? pomniejszona kopia wieży Eiffla. Nie wierzyłam dopóki nie zobaczyłam na własne oczy. Kuriozalny pomysł, ale z drugiej strony - dlaczego nie?

Mesenia, Grecja Mesenia, Grecja fot. Agnieszka Zawistowska

Daj nura!

Mesenia ma do zaoferowania wiele plaż, na których można zarówno wypocząć, jak i aktywnie spędzić czas uprawiając szereg sportów wodnych począwszy od nurkowania po windsurfing. Świetnym miejscem dla pragnących zapoznać się z tajnikami nurkowania jest Stoupa leżąca w południowo-wschodniej części Mesenii. Tutejsze wody są czyste i spokojne, a sympatyczni instruktorzy z Dive Code pomogą wam przełamać opory. Warto również wiedzieć, że okolice Kalamaty są doskonałym punktem do freedivingu, który może być wam znany z filmu "Wielki błękit". Tu również odbywają się światowe zawody w nurkowaniu na wstrzymanym oddechu.

Grecka Mesenia Grecka Mesenia fot. Agnieszka Zawistowska

Tu słońce zachodzi piękniej

Mówi się, że to Oia na Santorini ma jeden z najpiękniejszych zachodów słońca, ale wśród wielu rankingów znalazło się inne miejsce w Grecji, które kilkukrotnie wyprzedziło konkurencję. Mowa o zachodzie słońca, który można podziwiać w miejscowości Kyparissia - feeria barw jest wręcz niesłychana. Dobrym punktem obserwacyjnym dla romantyków będzie zamek na wzgórzu miasta. Z kolei miłośnicy koktajli powinni wybrać się do Sunset Bar nad brzegiem morza, gdzie z chwilą gdy czerwona kula zniknie z nieba, zaczyna się zabawa.