Firma Head postanowiła bowiem zaimplementować to rozwiązanie w wybranych modelach na sezon 2010/2011, dzięki czemu narty mają być jeszcze szybsze i jeszcze bardziej dynamiczne. Przeniesiona z torów F1 technologia działa jak turbosprężarka. W tylnej części nart, tuż za wiązaniami Head umieścił akumulujące energię włókna (dotychczas stosowano je tyko w przedniej części nart), do których w momencie maksymalnego wygięcia nart - w końcowej fazie skrętu - specjalny mikrochip uwalnia energię. W efekcie wejście w kolejny skręt porównać można do wystrzału z katapulty!

 

 

Tekst: Skionline.pl

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

 

Czytaj też na Logo24:

 

 
Niewielki i poręczny przyrząd ułatwia zapinanie i odpinanie klamer w butach narciarskich, co - jak wie każdy narciarz - może być koszmarem na dużym mrozie i w trudnych warunkach.

To ma być zima stulecia.

No, może dekady...

W najgorszym wypadku na pewno zima roku. Tak czy inaczej, trzeba być przygotowanym. Zwłaszcza na zjazdowych stokach.

Producenci odzieży narciarskiej już są gotowi.

Na ekranie tych gogli zobaczysz wszelkie statystyki związane z twoją jazdą. Zamów już teraz, by zaszpanować Recon-Zeal Transcend w następnym sezonie.

Narty w Alpach? Ech, to już klasyka. Zmień scenariusz i zalicz zjazd inną trasą. Poszusuj po tureckich zboczach niczym Radosław Majdan albo przeproś się z czeskimi sąsiadami jak Magda Schejbal, a za Marcinem Prokopem leć z deską do Kolorado.