Jedyną czynnością, która dobrze wychodzi samotnym, jest samogwałt - te słowa wzięte wprost z wiedźmińskiej sagi Andrzeja Sapkowskiego zawierają trafną myśl, że wiele rzeczy zdecydowanie milej robi się razem niż w pojedynkę.

- Do wszystkiego, co robią, ludzi zwykle przyciągają inni ludzie. Przyjemności chcemy ze sobą dzielić. To samo dotyczy gier - tłumaczy Miłosz Brzeziński, psycholog biznesu i recenzent gier wideo w telewizji Hyper. - Granie razem z człowiekiem albo przeciwko niemu jest ciekawsze od walki ze sztuczną inteligencją także dlatego, że mózg jest dalece niedoskonały, więc zachowanie drugiego gracza jest nieprzewidywalne - dodaje.

Multi niejedno ma imię

Gra wieloosobowa (multiplayer albo krócej: multi) to, mówiąc najprościej, każde granie z innymi osobami. A więc zarówno wspólne wyginanie się przy ?Dance Central?, jak i uczestnictwo w ligowych rozgrywkach w ?FIF-ie 12? czy też współtworzenie większej społeczności w MMO.

Gry są czymś więcej niż tylko formą relaksu czy hobby uprawianym w samotności. Nie każdy gracz to informatyk świrnięty na punkcie nowych technologii. Grają wszyscy: piosenkarze, piłkarze, piekarze. Gry to nie tylko najprężniej rozwijająca się gałąź rynku rozrywkowego, która pod względem obrotu zostawiała w tyle branżę muzyczną i idzie łeb w łeb z filmem. To także sposób spędzania czasu ze znajomymi.

 

Jest konsola, jest impreza

PlayStation 3,ps,konsola

Move, czyli magiczna różdżka do konsoli PlayStation 3, to sprawdzony już patent na imprezy dla dużych chłopców.

Najbardziej oczywisty przykład na towarzyski aspekt gier stanowią produkcje muzyczne oraz wykorzystujące kontrolery ruchowe. Weźmy za przykład ?SingStar? (gra typu karaoke z mikrofonem, punktująca śpiew zawodników) albo serię ?Guitar Hero? (tu oprócz mikrofonu masz gitarę, a nawet perkusję). Próba zabawy w pojedynkę momentalnie zakończy się wymianą płyty w czytniku konsoli. Jeśli jednak zbierze się grono przyjaciół, z całą pewnością nic (no, prawie nic...) nie rozbuja tak towarzystwa, jak możliwość gremialnego wykonania kilku imprezowych kawałków. - Miewam takie stany, gdy łapię niesamowitą ochotę na to, by sobie pośpiewać z przyjaciółmi. Na niejednej imprezie okazywało się, że ludzie odnajdują w sobie skrywany talent wokalny - mówi Michał Figurski, popularny dziennikarz radiowy i telewizyjny, który kupił na balangi dodatkową konsolę.

Przy produkcjach tego typu, a także przy tytułach wykorzystujących kontrolery ruchu jak Kinect (Xbox 360), Move (PS3) czy ?klasyczne? Wii, świetnie bawią się również dzieci, więc to rewelacyjna zabawa rodzinna. Takiego zdania jest wokalista i showman      Wojtek ?Łozo? Łozowski. - Gry wideo są naturalnym przedłużeniem takich form wspólnego spędzania czasu, jak planszowe ?Monopoly? czy ?Eurobiznes?, dającym nowe, efektowne możliwości. Jestem strasznym gadżeciarzem i mam w domu wszystkie najnowsze produkcje na imprezy! -  zapewnia.

Ciekawym przykładem tytułu robionego z myślą o wieczornych spotkaniach towarzyskich jest ?We Dare?, czyli zestaw minigierek z podtekstem erotycznym. Uczestnicy zabawy nie tylko tańczą, lecz także robią striptiz i wymierzają sobie klapsy. Chociaż tytuł okazał się klapą (słabe wykonanie i nietrafiona kampania reklamowa), to pokazuje, że interaktywne gry wideo zajmują miejsce ?analogowych? zabaw, takich jak butelka czy twister. I to nie tylko wśród nastolatków.

 

?FIFA 12?: siadem z padem

Granie wieloosobowe to nie tylko wygłupy. Wiele tytułów umożliwia współzawodnictwo na jednej konsoli z padem w ręku, czego świetnym przykładem jest ?FIFA?. Słynną produkcją, której nowa odsłona miała premierę przed miesiącem, pasjonuje się wielu sportowców. Jakub Rzeźniczak z Legii Warszawa najchętniej steruje Manchesterem United. - Bardzo często na zgrupowania przedmeczowe zabieramy ze sobą konsolę i w wolnych chwilach tniemy z chłopakami w ?FIF-ę? - opowiada. Czy gra służy zawodnikom do zabicia wolnego czasu? A może do wyładowania stresu? - Stres? Nie, nie chodzi o stres. Chodzi o rywalizację! - tłumaczy piłkarz. Możliwość zmierzenia się z kumplem siedzącym na tej samej kanapie daje nieporównanie większą adrenalinę niż walka z wirtualnym przeciwnikiem. A kibicowanie kumplom, z piwem i popcornem w ręku, może być przyjemniejsze niż oglądanie ?prawdziwego? meczu.

Fifa 12,gra,futbol

3 milony - tyle godzin spędzili na zabawie w ?FiF-ę 12? online jej fani w trakcie premierowego tygodnia. W tym czasie odbyło się 8 milionów meczów.

 

Kooperacja po sieci

Jedyne, co może dać tyle frajdy, ile przynosi rywalizacja, to jej odwrotność - czyli współpraca i wspólne osiąganie sukcesu. Tak możemy pograć w ?FIF-ę 12? i wspólnie skopać tyłek komputerowi. Albo przyciąć online.

Walka sieciowa sprawdza się dobrze w strzelankach wojennych. W trzeciej część cyklu ?Battlefield? mogą bić się oddziały nawet 32-osobowe (o grze czytaj więcej na str. 90)! Kiedyś do takiej rozgrywki - zwanej wówczas LAN party - komputery trzeba było znosić do jednego pokoju i łączyć w sieć. Dodźwigawszy do kolegi ciężkie pecety, chłopaki siedzeli i strzelali całymi nocami. 

gra, konsola

?Singstar?, ?Guitar Hero?, ?Fifa 12? - to najlepsze gry imprezowe...chyba że masz xbox kinecta, ps move lub nintendo wii - zabawy ruchowe są zdrowe

Od ładnych paru lat klany łączą się dzięki internetowi. - Nasza drużyna w ?CoD? była jedną z najlepszych w Polsce. Regularnie ćwiczyliśmy, umawialiśmy się na sieciowe treningi. Z osobami, których nie widziałem w realu, byłem blisko, rozmawialiśmy na najróżniejsze tematy, także niezwiązane z grami - opowiada Łozo. Jak się nad tym zastanowić, nie ma w tym niczego dziwnego. Jedną z rzeczy, które najlepiej łączą ludzi, jest wspólny cel. To dlatego gildie, czyli zorganizowane grupy graczy MMO (Massive Multiplayer Online - wieloosobowe gry sieciowe, takie jak ?World of Warcraft?), potrafią funkcjonować przez wiele lat. - To możliwe, bo MMO wymuszają długoterminowe uwzględnianie potrzeb i działań innych członków - tłumaczy Miłosz. - Są rozwijające i uczą funkcjonowania w mikrospołeczności.

 

You'll never walk alone

Współczesne trendy rozwoju branży wskazują, że wspólne granie - czy to na imprezie, czy po sieci - zyskuje na znaczeniu. - Po pierwsze, działania innych graczy będą coraz silniej wpływały na fabułę. Po drugie, wyznacznikiem umiejętności stanie się nie to, na jakim jesteś poziomie trudności, tylko jak sobie radzisz w konfrontacji z innymi ludźmi - przewiduje redaktor naczelny serwisu Polygamia.pl Piotr Gnyp.

Interesującego przykładu na wzrost znaczenia rozgrywki wieloosobowej dostarcza ?Wiedźmin 2?, czyli tytuł skierowany do pojedynczego gracza, stawiający na złożoną fabułę. Twórcy udostępnili darmowe rozszerzenie zawierające tryb Arena. Teraz w trakcie walki zdobywasz punkty, a wynikiem możesz podzielić się na Facebooku, stając do konkurencji ze znajomymi. Tak oto gra wybitnie singleplayerowa staje się - po części - grą mutli.

Czy to przyszłość gier? Prawdopodobnie tak. A z całą pewnością granie w pojedynkę coraz rzadziej będzie graniem w osobności.

 

Tekst: Piotr Kubiński

Zdjęcia: Albert Zawada, Shutterstock, SONY, materiały prasowe (montaż)

 

Czytaj też na Logo24:

gry  

Najnowsza odsłona serii FPS "Call of Duty" pobiła rekordy dochodu uzyskanego w pierwszym dniu sprzedaży, jeśli chodzi o produkt branży rozrywkowej.

Gra przyniosła ponad... 400 mln dol.!

Zamiast czekać na Euro 2012 odpal FIFĘ 12!

Zmiany, które przynosi "FIFA 12", trudno uznać za rewolucyjne. Nowa edycja gry ugruntowuje jednak pozycję piłki nożnej od Electronic Arts jako niezagrożonego hegemona gatunku.

Dla fanów gier i ostrej muzyki gitarowej mieszanka idealna - gra muzyczna. Zamiast strzelać albo machać mieczem, zasuwamy na gitarze. I to kawałki Metalliki!

Wiedźmin 2-zabójcy królów - fabularna gra roku

Największy wymiatacz wśród pogromców potworów powraca. To nie tylko maszyna do zabijania, lecz także do produkowania opowieści!