Rejsy barką po rzekach lub kanałach to na zachodzie Europy od lat popularny pomysł na wakacje. Pływają paczki znajomych, rodziny i pary, które na zachętę mają specjalne zniżki.

Jednak wyprawa barką to nie tylko rejs. Raczej niespieszna włóczega. Powolne zwiedzanie miasteczek, które, mijane samochodem, tylko by ci mignęły za szybą i mógłbyś ich w ogóle nie zauważyć. Jeżeli zabierzesz rowery - a można je wypożyczyć u armatora i przewozić na pokładzie - czekają cię interesujące wycieczki. Poza tym wędkowanie, kąpiele w rzece, degustacja miejscowych smakołyków i trunków na górnym pokładzie.

 

 

Pénichette, czyli pływający hotel

 

Francuska pénichette powstała trzydzieści lat temu. Kształtem nawiązuje do klasycznych péniche, którymi w XIX w. spławiano towary (péniche to po francusku barka). Wyprawa nią to o wiele większa frajda niż rejs motorówką, która - choć pływa po kanałach - jakoś nie pasuje do włóczęgowskiego klimatu.

Popularna pénichette ma od 9 do 15 metrów długości. Pomieści do 12 osób. Nie tylko doskonale wygląda - jest również bardzo wygodna. Pod pokładem można bez problemu stać. Jest też jadalnia ze sporym stołem i kanapą, w pełni wyposażona kuchnia (lodówka, kuchenka, garnki, nawet noże do ostryg czy kieliszki). Do spania dwuosobowe kajuty, każda z niewielką łazienką z prysznicem. I ciekawostka - są także: kaloryfery, radio i odtwarzacz CD.

Woda w zbiorniku wystarcza na kilka dni rejsu i bez problemu można ją, za niewielką opłatą,uzupełnić w każdym porcie.

 

 

Barką bez uprawnień

 

Tu nie potrzeba uprawnień. Wystarczy krótkie przeszkolenie przed pierwszym rejsem. Po zaokrętowaniu załoga dowiaduje się: gdzie należy tankować wodę, jak sprawdzić stan zbiorników (paliwa nie trzeba tankować, bo barkę dostaje się już z pełnym bakiem) i która kontrolka wskazuje poziom naładowania akumulatora.

I najważniejsze: jak to prowadzić? Na barce są dwa koła sterowe: jedno pod pokładem (na wypadek deszczu), drugie na pokładzie. Można więc płynąć i opalać się jednocześnie. Jeżeli masz prawo jazdy, sterowanie barką nie będzie problemem. Cała filozofia to poradzenie sobie z inercją. I już można pływać po Francji, Holandii, Belgii, Anglii, Irlandii i Włoszech. Tylko na skomplikowane nawigacyjnie szlaki północnych Niemiec wymagane są uprawnienia.

 

 

 

Parametry

 

Trasy są obliczone tak, by codziennie płynąć około 4-6 godzin. Dozwolona prędkość to 8 km/h na kanałach i 10 km/h na rzekach. Właśnie dzięki powolności barki są bezpieczne. Przekraczając tę granicę (można ją rozpędzić do około 15-20 km/h), musisz się liczyć nie tylko z mandatem, ale i z tym, że zlinczują cię załogi barek, sponiewieranych wywołaną przez ciebie falą. Wraz z prędkością wzrasta ryzyko uszkodzenia kadłuba. Szkoda potrącana jest z kaucji (zwrotna i zależna od wielkości statku: 800-1200 euro) lub pokrywa ją ubezpieczenie - o ile je wcześniej wykupisz (warto zainwestować 62-130 euro). Na szczęście przed mniejszymi, nieuniknionymi przy niewprawnym sterowaniu zderzeniami chronią solidne, gumowe obicia burt.

 

 

Śluzy

 

To największe wyzwanie w sterowaniu barką. I spora atrakcja. Szczególnie gdy płynie się np. przez Alzację, gdzie czeka wnosząca barkę na szczyt wzgórza śluza-winda w Arzviller, czy inna, głęboka na 16 metrów. Na jej dnie można się poczuć naprawdę malutkim!

Jednak nawet przeprawa przez zwyczajną śluzę podnosi adrenalinę. Najważniejsze, to nie knagować cum ani nie przywiązywać łódki do pachołków, bo gdy woda opadnie - barka zawiśnie na linie. Jeszcze gorzej, gdy poziom wody się podniesie, a przywiązana barka zostanie na dnie. Na szczęście w każdej śluzie są linki alarmowe zatrzymujące cały proces. Gdy zdobędzie się trochę wprawy - czyli już trzeciego dnia rejsu - z całą procedurą bez problemu poradzą sobie dwie osoby.

 

 

Ile trwa rejs?

 

Najkrócej barkę można wypożyczyć na tydzień. Górnych ograniczeń nie ma. Czasem zdarzają się też rejsy cztero- lub 11-dniowe. Jeśli trasa nie ma formy pętli, najlepiej wybrać się w podróż "one-way", czyli zwrócić barkę w innym porcie, niż się go wypożyczyło (dopłata za transport załogi: do 400 euro).

 

           

Regiony, gdzie można pływać

 

       

Internet przydatne strony

 

 

www.barki.pl

 

www.locaboat.com

 

www.azymutczarter.com.pl

 

 

Dokąd na barkę?

 

Europę przecina gęsta sieć kanałów, którymi transportowano kiedyś przeróżne dobra. Można tak przepłynąć z Morza Śródziemnego na Północne. Wybór tras jest naprawdę ogromny!

Barkową klasyką jest francuski, długi na 240 km Canal du Midi, łączący leżące nad Morzem Śródziemnym Sete z Tuluzą. Dalej kanałem Garonne można popłynąć aż do Bordeaux nad Atlantykiem. W Holandii, królestwie kanałów, najpopularniejsza jest trasa rzeką Vecht, łącząca Amsterdam i Utrecht. We Włoszech polecamy niełatwy szlak zahaczający o bajkową Wenecję.        

  

 

Ile to kosztuje?

 

Na rejs opłaca się wyruszyć w czerwcu, wrześniu lub październiku, gdy barkę wypożyczymy 10 proc. taniej. Szczyt sezonu trwa od 18 lipca do 22 sierpnia.

Za wynajęcie na tydzień 5-osobowej Pénichette 935 zapłacimy od 868 euro poza sezonem do 1568 euro w szczycie. Za 10-osobową Pénichette 1260R od 1813 do 2835 euro, a za nowoczesną, siedmioosobową Pénichette 1020 FB od 1421 do 2499 euro.

Dodatkowe opłaty (wszystko można nieco taniej wykupić w pakiecie all inclusive): końcowe sprzątanie (46-80 euro), paliwo (19-30 euro/dzień), ogrzewanie i ciepła woda (2-6 euro/dzień), rower (ok. 42 euro)

Są też zniżki: za wcześniejszą rezerwację - 5%. Za wynajęcie barki na dłużej niż dwa tygodnie - 5%. Dla pary z dzieckiem do dwóch lat (lub bez dzieci) specjalna oferta Couple - czarter barki tańszy o 100-300 euro na tydzień.

 

 

Tekst: Anna Janowska

Zdjęcia: Locaboat Holidays (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

Oto opowieść o jednej rzece, trzech pontonach i kilkunastu bardzo mokrych osobach.

 
Przygotowanie podróży bez internetu? Nonsens! Jak inaczej kupić bilet na samolot, znaleźć hotel i zarezerwować bilety do muzeów? Oto 10 stron, które naszym zdaniem najbardziej przydadzą się miłośnikom zwiedzania świata.

W filmie "Choć czas goni nas" Jack Nicholson i Morgan Freeman przygotowują listę rzeczy, które chcą zrobić, nim odejdą ze świata. Skaczą ze spadochronem, tatuują ramiona, podziwiają Stonehenge, Tadż Mahal i piramidy. Na pytanie: "Jakie najbardziej ekstremalne wyzwanie chciałbyś podjąć przed śmiercią?" odpowiadają nam polscy celebryci.

Wyjeżdżasz na upragniony urlop, ale w bagażach i tak ląduje laptop.

Przecież nie da się wytrzymać tych kilkunastu dni bez internetu!

Podpowiemy, jak korzystać z sieci tanio. I - przede wszystkim - bezpiecznie.