Nie wszystkie dziewczyny lubią spermę. Ty też przecież nie wszystko lubisz połykać czy wkładać do buzi. W sytuacji gdy kobieta decyduje się na kontakt z ejakulatem, ale nie chce wytrysku w ustach, trudno od razu mówić o niechęci do spermy. Niektóre panie potrzebują po prostu czasu i prób, by dojść do bliskości pozwalającej na robienie... pewnych rzeczy. A czasem jest i tak, że kobieta czeka z "ostatecznym aktem połknięcia" nie tyle na bliskość z aktualnym partnerem, co w ogóle na mężczyznę, któremu będzie się mogła oddać bezdyskusyjnie także w ten sposób. Kobiecy seksualizm jest pełen niespodzianek.

Znaczenie ma, oczywiście, również sama sperma - jej konsystencja, smak i zapach. Teoretycznie nasienie jest płynem mającym w swym składzie fruktozę, ale to wcale nie znaczy, że zawsze smakuje jak słodkie lody. W zależności od wieku, stanu zdrowia, diety oraz tak zwanego stylu życia może mieć różne smak i zapach, czasem bardzo ostry i - no cóż, nie bójmy się tego powiedzieć - niezbyt przyjemny. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że kobiety zdecydowanie silniej odczuwają wonie. Kwaśny, ostry, nieprzyjemny aromat - a także smak - spermy często są spowodowane np. piciem alkoholu, paleniem papierosów, chorobami, jedzeniem zbyt dużej ilości mięsa. Za duża ilość białka zwierzęcego w diecie jest też odpowiedzialna za specyficzny, stęchły aromat... Na dłuższą metę pomaga w takich przypadkach jedynie zmiana przyzwyczajeń lub wyleczenie z chorób.

Można spróbować zabić niemiły zapach, pijąc przez kilka dni sok z ananasa, który zdecydowanie aromatyzuje nasienie i dodaje mu słodkości (kawa i pewne przyprawy dodają smaku gorzkiego). Warto poeksperymentować i sprawdzić, co na ciebie działa i w jaki sposób. Każdy ma swoje pomysły na to, co dobre i pachnące. U zdrowego, młodego mężczyzny nasienie powinno wytryskiwać - a nie wyciekać, bo mięśnie biorące udział w ejakulacji pracują z ogromną siłą. Naukowo zarejestrowany rekord to wytrysk na odległość 30 centymetrów. Nic dziwnego, że nie wszystkie dziewczyny lubią przyjmować nasienie do ust...

Bywa też, że spermy jest za dużo. U mężczyzny, który ejakuluje przeciętnie co trzy dni, to od 3 do 5 ml ejakulatu (jedna łyżeczka). Jeśli rzadziej, objętość może być większa (zwykle nie przekracza 6 ml). Biorąc pod uwagę konsystencję i lepkość: całkiem sporo. Zaznaczmy, że ilość ejakulatu nie jest u mężczyzny stała. Zależy od wieku, wypijanych płynów i od stanu zdrowia. Faceci zwykle bardziej się martwią o to, czy nasienia nie jest za mało, uważając, że powinni zaprezentować partnerce wielką ilość swojej wydzieliny, by uznała ich walory rozrodcze. Stosują w takich przypadkach najstarszą recepturę świata: trzeba się pobudzić przed spodziewanym kontaktem, ale nie do końca. Pierwszy wytrysk jest zwykle objętościowo większy i zawiera więcej plemników niż następne. No i właśnie te nieszczęsne plemniki - dla których sperma jest źródłem pokarmu i ochroną - utrudniają niekiedy połykanie ejakulatu. A to ze względu na... zbyt rozbuchaną kobiecą wyobraźnię. Naprawdę nie jest rzadkością (szczególnie gdy coś nie do końca zrozumiałego usłyszy się w dzieciństwie) wyobrażanie sobie przez panie, że konsumują malutkie ludziki czy coś podobnego. Dla równowagi: wielu kobietom sperma jawi się jako doskonały środek kosmetyczno-leczniczy poprawiający funkcjonowanie hormonalne czy świetna maseczka na skórę twarzy i włosy.

 

Zobacz też na Logo24:

Fetysz: seks w kasku

Fetysz: seks w kasku

Seks to zdrowie: mamy dowody!

Seks to zdrowie, seks

Dekalog kochanka idealnego

Dekalog kochanka idealnego, sztuka kochania, erotyka