Zabawę w przygotowywanie koktajli można zacząć prawie bez niczego. Koktajli czy drinków? W języku potocznym chętniej posługujemy się określeniem drink, a tymczasem prawdziwi barmani twierdzą, że powinniśmy używać słowa koktajl. Drink to przecież napój, coś do picia, a koktajl oddaje to, czym faktycznie jest: zestawieniem smakowym kilku różnych składników. Będziemy więc mówić koktajl.

 

 

Blueberinii

 

 

40 ml wódki waniliowej

 

20 ml likieru jagodowego

 

5 ml syropu cukrowego

 

Jagody rozgnieść, dodać syrop cukrowy, likier i wódkę. Wymieszać w shakerze z lodem, przelać przez sitko do kieliszka.

 

 

Poziom elementarny

 

Minimalnym zestawem do rozpoczęcia barmańskiej przygody powinny być: słoik z zakrętką, jakieś szklanki, cytryna, lód, cukier i skromny wybór alkoholi. Skromny na początek wystarczy, potem będziesz mógł uzupełniać swój barek o nowe trunki. Są barmani, którzy twierdzą, że najważniejszy jest lód. Z wielu powodów: musi być go dużo, musi być odpowiednio zimny, więc nie z zamrażalnika, a raczej z zamrażarki (-18° C) i koniecznie z dobrej, źródlanej wody. Gorzej, że czasami potrzebny jest kruszony, a to w warunkach domowych oznacza, że trzeba kostki lodu umieścić np. w czystej ściereczce i rozbić młotkiem. Idealny nie będzie, ale innej taniej metody nie ma (kruszarki domowe są raczej miernej jakości, a potrafią kosztować sporo). Po co kruszony lód? Po pierwsze, szybciej chłodzi, po drugie, stanowi konieczny składnik wielu koktajli. Jeszcze jedno: jeśli nie masz warunków, by zrobić w domu dużo dobrego lodu, skocz do sklepu lub na stację benzynową i kup worek gotowego. Jedna cytryna też nie wystarczy.

 

 

The berry devil

 

 

30 ml likieru jagodowego

 

30 ml białej tequili

 

ginger ale

 

Wlej kolejno wszystkie składniki do wysokiej szklanki wypełnionej lodem i wymieszaj. Udekoruj jagodami.

 

Do koktajli soku z cytryny leje się dużo. Wolisz limonkę? Najlepiej byłoby mieć jedno i drugie, ale cytryny są tańsze i łatwiej je kupić. Kolejna sprawa to cukier. Jeśli chodzi o wybór: biały czy brązowy, to problem jest identyczny jak z cytryną i limonką. Na początek biały będzie OK. Cukier nie lubi się rozpuszczać w zimnych napojach, więc radzę samodzielnie zrobić syrop (można też kupić gotowy w sklepie). Najprostszy przepis: zagotować litr wody, wsypać 1 kg cukru, rozmieszać do całkowitego rozpuszczenia i schłodzić. Można przygotować wcześniej. Syrop cukrowy to składnik obowiązkowy.

 

 

Lassie Come home

 

 

30 ml likieru dyniowego

 

60 ml jogurtu

 

7 ml syropu cukrowego

 

110 ml wody

 

4 ml soku z cytryny

 

szczypta soli

 

Składniki wymieszać w blenderze.

 

 

Jakie alkohole?

 

Wybór w barku powinien zależeć od tego, co lubisz. (Lubisz tylko wódkę z colą albo red bullem? To nie czytaj dalej.) Na taki całkowicie elementarny, letni zestaw powinny się złożyć: biały mocny alkohol (np. wódka albo rum) oraz lżejszy alkohol o wyraźnym smaku, czyli wermut lub likier (na lato polecam likiery owocowe). Do tego sok lub napoje gazowane i świeże owoce. Już można działać. Wrzucasz owoce (np. maliny) do słoika, rozgniatasz je łyżką, tłuczkiem czy czymkolwiek innym, dolewasz wódkę, likier, sok z cytryny, syrop cukrowy. Uzupełniasz sokiem, wrzucasz lód i potrząsasz słoikiem, żeby składniki się połączyły i ochłodziły. Próbujesz, poprawiasz smak, jeśli trzeba. Koktajl gotowy.

 

 

Blueberry cheesecake

 

 

30 ml likieru jagodowego

 

30 ml wódki

 

30 ml soku z cytryny

 

30 ml syropu cukrowego

 

Brzegi kieliszka umocz w soku i obsyp pokruszonym herbatnikiem.

 

Jak dobierać składniki, w jakich proporcjach? Oczywiście możesz się posłużyć gotowymi recepturami, ale ja namawiam, żeby pobawić się samodzielnie, a jeszcze lepiej ze znajomymi. Zasady są proste: korzystaj z owoców sezonowych, aktualnie dostępnych w sklepach. Łącz smaki tak, jak je łączy natura: owoce leśne z leśnymi, letnie z letnimi, krajowe z krajowymi. Jak już poznasz te smaki, poszalejesz z nowymi pomysłami. Kreatywność jest mile widziana. Wódka, likier np. truskawkowy, trochę jeżyn, a do tego zestaw obowiązkowy (sok z cytryny, syrop cukrowy, lód). Wymieszać, rozlać do szklanek i uzupełnić wodą gazowaną. Właśnie zrobiłeś collinsa.

 

 

Zabawa z przyjaciółmi

 

Robienie owocowych koktajli to duża frajda: można razem z przyjaciółmi wybrać owoce, w domu przygotować z nich purée, syrop cukrowy, wycisnąć sok z cytryn i bawić się przez cały wieczór (jeśli tylko składników wystarczy).

 

 

Przydatny zestaw: shaker, dwustronna miarka, czyli jigger, muddler do ugniatania owoców i nalewak.

 

Jeśli chcesz przejść na kolejny szczebel wtajemniczenia, musisz trochę wzbogacić domowe instrumentarium: kup shaker, prawdziwą miarkę (jigger), co najmniej trzy rodzaje szkła: kieliszki martini, niskie i wysokie szklanki.

 

Niższe posłużą do koktajli nieco mocniejszych, również z wykorzystaniem soków, wyższe z kolei do mikstur z napojami gazowanymi. Jeśli zaś chodzi o barek: tu warto mieć poza białymi alkoholami (tzw. four white spirits to wódka, gin, rum i tequila) butelkę whisky, dodatkowe likiery (np. owocowe, kakaowy albo blue curaçao), a z napojów piwo imbirowe, tonic, wybór soków owocowych. Syropów smakowych nie polecamy, bo są bardzo słodkie i fałszują smak koktajli. Prawdziwe mojito musi być z miętą, a nie z syropem miętowym, a cosmopolitan z likierem pomarańczowym, a nie sztucznym ulepkiem. Czasami tylko możemy wzmocnić smak owoców odrobiną odpowiedniego syropu. Ale nie zastąpi to likieru.

 

 

Trendy i mody

 

Co robić, żeby być na czasie? W polskich barach wciąż jeszcze najczęściej pije się mojito. A za granicą? Po tę wiedzę pojechałem do Amsterdamu, do szkoły barmańskiej Bols Bartending Academy (warto odwiedzić to miejsce: można obejrzeć ekspozycję w muzeum Bolsa, spróbować wzorowo przyrządzonych koktajli lub zapisać się na kurs).

Przywiozłem stamtąd m.in. receptury zaproponowanych tu koktajli. Mój trener Rob Rademaker twierdzi, że dzięki internetowi barmaństwo na świecie bardzo się rozwinęło i przeżywa złoty wiek. Wymiana informacji, przepisów, doświadczeń zaowocowały olbrzymią liczbą nowych receptur i trendów. Mamy więc i powrót do przeszłości: do klasycznych koktajli z dawnych XIX-wiecznych przepisów, i letnie szaleństwo koktajli tiki (hawajskie koktajle pełne owoców, podawane w wielkich pucharach albo wydrążonych owocach z furą dekoracji). Mamy także bardzo mocny trend dodawania do koktajli ziół i przypraw (imbir, bazylia, rozmaryn, gałka muszkatołowa, lawenda, ostre papryczki itd.). W wielu barach barmani własnoręcznie przygotowują dodatki: soki, syropy, przeciery. Koktajle się zmieniają: w popularnym amsterdamskim barze Momo karta z nowymi propozycjami napojów pojawia się średnio co trzy miesiące. Ludzie lubią poznawać nowe smaki i kompozycje. I barmani opracowują im nowe menu. A tak w ogóle to warto z barmanami rozmawiać - są kopalnią wiedzy o alkoholach, o pomysłach na łączenie smaków, dodawaniu przypraw, nowych trendach.

 

 

Barmańska akademia Bolsa organizuje praktyczne zajęcia na różnych poziomach. Mieści się w Muzeum Bolsa, gdzie znajdziesz nie tylko ciekawe eksponaty, ale też świetny bar, w którym można spróbować starych i nowych koktajli

  

 

Jak samemu dobierać kompozycje koktajli,

  

radzi Mateusz Zabiegaj, barman z siedmioletnim doświadczeniem, dziś ambasador whisky Grant's.

 

Z białymi alkoholami sprawa jest dość prosta - łączą się z wieloma dodatkami owocowymi, kawą, sokiem pomidorowym, przyprawami. Większa sztuka to koktajle na bazie whisky, brandy, ciemnego rumu.

Te mają swój zdecydowany smak, więc i wymagają większej staranności w doborze dodatków. Można je dobrać samemu. Wlej whisky do szklanki i dolej drugie tyle wody. Powąchaj i posmakuj, zastanów się, co czujesz. Owoce suszone? Wanilię? Orzechy? Czekoladę? Dobry alkohol jest jak perfumy: inaczej pachnie i smakuje na początku, inaczej po upływie czasu. Najmocniejszy aromat obroni się w koktajlu, najsłabszy trzeba wzmocnić. Tak możesz dobrać dodatki do swojego ulubionego koktajlu. Klasyka w koktajlu to równowaga mocy, słodyczy i kwasowości, czyli 3S (strong, sweet, sour).

 

Dolejesz za dużo soku cytrynowego, musisz dodać cukru, a wtedy drink może się okazać za mocny. Trzeba się ratować wodą albo sokiem. Harmonia smaku to konieczność.

Coś ekstra? Zrób whisky espresso: kieliszek szkockiej, tyle samo świeżo zaparzonego espresso, trochę cukru waniliowego. Wymieszaj w shakerze z lodem, podawaj.

 

Boat drink

 

 

40 ml wódki

 

10 ml likieru waniliowego

 

10 ml soku z limonki

 

odrobina syropu cukrowego

 

Wlej składniki do shakera, wrzuć lód, wymieszaj. Rozlej do kieliszków typu martini lub węższych.

 

 

Jak brylować w towarzystwie,

 

radzi Tomasz Małek, mistrz świata w stylu flair, wielokrotny zwycięzca międzynarodowych zawodów, barman z siedmioletnim doświadczeniem, wspólnie z Markiem Posłusznym szef agencji barmańskiej www.flairfactory.pl.

 

Zapamiętaj maksymę: "Nieważne, co masz w barku, ważne, co masz w lodówce" - aby samemu sporządzić dobry i zaskakujący koktajl, poszukaj inspiracji w kuchni. Masz miętę? Dołóż świeżego ogórka, rozgnieć w szklance, uzupełnij żubrówką i sokiem jabłkowym. Albo rozgnieć truskawki z odrobiną octu balsamicznego, do tego dodaj wódkę i sok z limonki. Do Krwawej Mary dodaj chrzanu albo trochę bazylii. Fantazja, nic więcej.

Koktajl musi dobrze wyglądać. Konieczna jest choćby skromna dekoracja kieliszka lub szklanki. Warto czasami wcześniej to sobie przygotować. Można np. rozpuścić trochę czekolady, oblać nią wewnętrzną ściankę kieliszków i wstawić je do lodówki. Kostki lodu mogą być kolorowe (z soku), a nawet z umieszczonymi wewnątrz owocami.

 

Do niektórych koktajli nieodzowne jest umoczenie brzegu kieliszka w soku cytrynowym lub limonkowym a następnie w cukrze. Warto się pobawić, ale z umiarem: dekoracja nie może przytłaczać szkła!

Triki? Oczywiście wymagają wprawy i ćwiczeń, ale warto, bo wrzucenie owocu do kieliszka czy przyssanie do dłoni puszki, z której nalewasz napój z pewnością wzbudzą uznanie u znajomych.

A jeśli gości masz więcej i musisz szykować dużo koktajli, koniecznie kup tzw. nalewak. Będziesz mógł wlewać alkohol do kieliszka, trzymając butelkę pionowo nad nim, i przede wszystkim skrócisz sobie czas przygotowania, bo 1 s z nalewaka to 10 ml napoju. Liczysz w myślach, nalewasz, proporcje się zgadzają, znajomi zachwyceni, a ty właśnie stałeś się barmanem.

 

Lynchburg lemonade, czyli 30 ml likieru triplce sec, 40 ml burbona, 50 ml soku z cytryny i 30 ml syropu cukrowego.

 

Pommegranate Collins: 10 ml likieru z granatów, tyle samo ginu i syropu cukrowego, 20 ml soku z cytryny. Dopełnić sokiem z granatu.

 

Persefona: 30 ml likieru z granatów, 50 ml whisky, 10 ml likieru triple sec, sok z cytryny, cukier.

 

Apricot Cooler: 60 ml likieru apricot brandy, 15 ml syropu grenadine, kilka kropli angostury, 15 ml syropu cukrowego, 30 ml soku z limonki. Uzupełnić wodą gazowaną.

 

Kilka dodatkowych zasad

 

Nie ma znaczenia, w jakiej kolejności będziesz wlewał poszczególne składniki do shakera, ale lód dorzuć na końcu.

 

Unikaj łączenia z mocnym alkoholem więcej niż dwóch likierów.

 

Czas mieszania koktajlu w słoiku lub shakerze powinien wynieść około 10 s.

 

W kieliszku martini nie powinno być nic oprócz koktajlu, w szklankach mogą być: lód, owoce, warzywa, przyprawy.

 

Spróbuj koktajlu przed podaniem: zanurz słomkę na głębokość kilku centymetrów w gotowym napoju, zatkaj ją kciukiem i przenieś do ust. Popraw, jeśli trzeba, i podawaj. 

Margarita highball

 

 

30 ml likieru triple sec

 

50 ml białej tequili

 

30 ml soku z limonki

 

sprite lub seven up

 

Wymieszaj w shakerze tequilę, likier, sok, wlej do szklanki, dopełnij sprite'em.

 

   

Tekst: Jarosław Matuszewski

Zdjęcia: Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 

  Z licencją na mieszanie

Jak zostać barmanem? Skończyć dwutygodniowy kurs, zdać trudny egzamin i odbyć kilkumiesięczną praktykę w dobrym klubie. Ja postanowiłem zrobić to w cztery godziny. I w dodatku wymyślić własnego drinka.

Orzeźwiające, owocowe, słowem - ogrodowe. Drinki na garden party nie mogą zbyt szybko uderzać do głowy, powinny pasować do niezobowiązującej atmosfery i piknikowego menu: mięs z grilla, kolorowych kanapek, przekąsek i sałatek.

W roli głównej lub drugoplanowej - wódka czysta. Koktajle dla panów - bez wypełniaczy, wstrząśnięte, zatem bardziej wyraziste. Dla pań - mocniej rozcieńczone, zmieszane, ze słomką. Reguły są jednak po to, by je łamać.
Droga redakcjo!
Najbardziej lubię uprawiać seks po jednym czy dwóch drinkach. Kiedy jestem na lekkim rauszu, robię się lepszym kochankiem, moja dziewczyna jest zadowolona, w ogóle jest nam o wiele lepiej w łóżku, niż wtedy, kiedy kochamy się "na sucho". Czy to normalne? Obawiam się, aby nie doprowadziło mnie to do uzależnienia od alkoholu! JANUSZ
Nie musisz kończyć profesjonalnego kursu dla barmanów, by robić dobre drinki. Na początek w zupełności wystarczy kilka akcesoriów, kreatywność i... odrobina wprawy. Wszak trening czyni mistrza!