Zachowanie zależy, oczywiście, od intencji i okoliczności. Myślę, że kupienie i postawienie mojito przed nieznajomą mogłoby ją wprawić w lekkie zakłopotanie. Ponadto piękna nieznajoma może się okazać zwolenniczką filozofii ruchu straight edge i nie pić alkoholu, a to stawiałoby z kolei nas w mało komfortowej sytuacji. Najlepiej podpytać barmana, jakie drinki pije ta samotna niewiasta w rogu, tuż obok szafy grającej. Znając jej preferencje, możemy zaproponować, wyręczając się barmanem lub kelnerem właśnie, opłacenie kolejnej rundki. Jeśli dama przyjmie ten gest, następny krok należy do niej. Dla najodważniejszych, byle nie po kilku głębszych, polecam metodę najtrudniejszą, polegającą na podejściu - a co tam, raz kozie śmierć - do damy, przedstawieniu się (kiedyś by się strzeliło obcasem) i zaproponowaniu czegoś do picia. Pamiętać trzeba, że z tak zapoczątkowaną znajomością trzeba coś zrobić, najlepsza w tej akurat sytuacji jest królowa dialogu, czyli Jej Wysokość Small Talk.

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

Rysunek: Jacek Gawłowski

Zdjęcie: Albert Zawada