Odwiedzić świątynię

Bali to wyspa mistyczna - w przeciwieństwie do reszty, w zdecydowanej większości muzułmańskiej Indonezji - zamieszkiwana jest głównie przez hinduistów. Jednak tutejsza odmiana tej religii jest bardzo specyficzna i objawia się niemal w każdym aspekcie codziennego życia. Równoważenie dobra i zła jest na porządku dziennym. Tubylcy wierzą w dobre i złe duchy, dla których zostawiają w różnych miejscach (czasami najdziwniejszych!) kwiaty, ryż, pieniądze, a nawet... papierosy. Na Bali roi się od starych, niezwykle klimatycznych budowli sakralnych - tą najbardziej znaną, nazywaną matką świątyń, jest Pura Besakih. Jest to właściwie cały ogromny kompleks składający się z kilkudziesięciu budowli połączonych ze sobą tarasami i schodami, który wzniesiony został u podnóża majestatycznego wulkanu Agung. Przybywają tu tłumnie wierni oraz turyści, co niestety niesie ze sobą także negatywne konsekwencje - wokół roi się od naciągaczy, a ceny wokół tego miejsca są wielokrotnie zawyżone.

Równie znaną i świetnie rozpoznawalną świątynią jest Ulun Danu - jej malownicze położenie u zachodniego brzegu jeziora Beratan to już atrakcja sama w sobie. Widok pagody na tym niesamowitym tle znalazł się nawet na indonezyjskich banknotach o wartości 50 tys. rupii. Poza tym na Bali warto odwiedzić jeszcze kilka innych miejsc kultu - widowiskowo usadowioną na nadmorskim klifie świątynię Luhur Uluwatu, Saraswati w Ubud - kulturalnej stolicy wyspy czy wreszcie Tanah Lot - świątynię położonej na wystającej z wody skale, w której czczone są duchy morza...

 

Wziąć udział w kursie gotowania

Jedzenie na Bali to temat na osobny artykuł. A właściwie książkę - bardzo grubą książkę. Lista miejscowych przysmaków, których trzeba spróbować jest długa, jednak o ile większą satysfakcję daje możliwość stworzenia ich własnoręcznie. Szkoły gotowania to bardzo popularna atrakcja przygotowana nie tylko z myślą o turystach. Nawet jednodniowy kurs pozwala odkryć wiele tajemnic miejscowej kuchni - z reguły zaczyna się on wizytą na jednym z miejscowych targów, podczas której kucharze opowiadają o różnych egzotycznych owocach i warzywach. Następnie uczestnicy udają się na pole ryżowe, gdzie dowiadują się wszystkiego o hodowli ryżu, by dopiero potem rozpocząć część "praktyczną". Podczas wspólnego dania pod czujnym okiem kucharzy powstają balijskie smakołyki, które oczywiście na końcu są przez wszystkim konsumowane. Dla odważnych na deser czeka także degustacja durianów, a dla wszystkich - książka z tradycyjnymi balijskimi przepisami. Koszt jednodniowej kursu to wydatek wysokości około 100 zł.

Kursy gotowania to jedna z najciekawszych atrakcji na Bali.Fot. Dolly MJ / shutterstock.com

Wynająć skuter

Skuter to najlepszy sposób na odkrywanie uroków Bali. Na wyspie roi się od wypożyczalni tego sprzętu, który jest także najbardziej popularnym środkiem lokomocji jej mieszkańców. Dzienny koszt wypożyczenia skutera to zaledwie ok. 20-30 zł. Warto pamiętać o międzynarodowym prawie jazdy, bo o ile do samego wypożyczenia nie jest ono konieczne, to w razie jakiejkolwiek kolizji może okazać się niezbędne. Kiedy już na jednośladzie opuścimy jedno z zatłoczonych balijskich miast, momentalnie zrozumiemy dlaczego, to właśnie skuter jest najlepszym sposobem na podziwianie wyspy - przede wszystkim daje nam możliwość podziwiania fantastycznych widoków gór, wulkanów oraz pojawiających się co chwilę pól ryżowych. Biorąc pod uwagę, że w Indonezji ruch uliczny jest lewostronny, skuter okazuje się o wiele łatwiejszy w prowadzeniu niż samochód.

Skuter to najpopularniejszy środek transportu na Bali.Fot. Ekaterina Pokrovsky / shutterstock.com

Pójść na balijski masaż

Mówisz "Bali", myślisz - "masaż". Ten balijski słynny jest niemal na całym świecie, ale rzadko kto poza tutejszymi tubylcami potrafi go właściwie wykonać, dlatego grzechem byłoby nie skorzystać z tej przyjemności podczas pobytu na wyspie. W czym tkwi jego sekret? Chyba przede wszystkim w połączeniu najbardziej skutecznych starożytnych technik chińskich i indyjskich. Poza tym zawiera on w sobie elementy jogi, akupresury i aromaterapii z wykorzystaniem naturalnych olejków eterycznych. Oprócz gwarancji odprężenia i błogiego spokoju, masaż wpływa także korzystnie na krążenie krwi w organizmie, usprawnia układ odpornościowy i nerwowy. Istotnym elementem całego "zabiegu" jest również odprężająca balijska muzyka sącząca się dyskretnie z głośników. Oprócz tego - jeśli trafimy do jednego z bardziej ekskluzywnych spa - dodatkiem będzie fantastyczny widok wprost z łóżka. Ceny jednogodzinnego masażu zaczynają się już od równowartości około 50 zł.

Balijski masaż.Fot. Lucky Business / shutterstock.com

Zobaczyć pokaz tradycyjnego tańca Kecak

Wszelkiej maści nieciekawe pokazy organizowane specjalnie dla turystów to zmora wielu kurortów na świecie. W przypadku tego jest zupełnie inaczej! Taniec Kecak stworzony został w latach trzydziestych XX wieku, a jego motywem przewodnim jest jeden z najsłynniejszych eposów w literaturze hinduistycznej, nazywany czasami wschodnią wersją "Romea i Julii", lecz ze szczęśliwym zakończeniem. Spektakl zawiera również elementy innych tradycji balijskich i - co najważniejsze - ma niesamowitą oprawę muzyczną. Zamiast orkiestry występuje tu chór kilkudziesięciu mężczyzn, którzy niczym w transie powtarzają słowa "kecak, kecak, kecak...", a na scenie pojawiają się aktorzy w pięknie zdobionych kolorowych strojach i maskach odgrywający role hinduskich bóstw. Widowisko warto zobaczyć szczególnie o zachodzie słońca w okolicach fantastycznie położonej na nadmorskim klifie świątyni Uluwatu.

Pokaz tańca Kecak na Bali.Fot. De Visu / shutterstock.com