Za narodziny hejtu w polskim internecie uznaje się datę 17 sierpnia 1991 roku. Tego właśnie dnia z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego do Centrum Komputerowego Uniwersytetu w Kopenhadze został wysłany pierwszy w kraju e-mail. Ku zaskoczeniu Duńczyków Polacy w treści mejla obrazili ich matki, wszystkich Duńczyków nazwali "pejsatymi sługusami Hitlera", a zdanie otwierające mejla "Co za dno, żenada! Ciekawe za czyje pieniądze to wszystko" przeszło do historii i stało się oficjalnym manifestem hejterów.

Wtedy jeszcze nikt do końca nie wiedział, z czym ma do czynienia, ale Polacy już byli w czołówce zjawiska, które po 20 latach miało być najpopularniejszą formą spędzania wolnego czasu w tym kraju nad Wisłą, gdzie fantazją każdego mieszkańca jest zobaczyć, jak sąsiad spod trójki przejeżdża sąsiada spod piątki samochodem i idzie za to do więzienia, i wychodzi po 8 latach tylko po to, żeby zostać rozjechanym przez tego sąsiada z góry, co tak głośno chodzi.

Żeby się nie skompromitować jako hejter, trzeba wiedzieć co z czym, dlatego poniżej krótki przewodnik, gdzie i jak hejtować, żeby to miało ręce i nogi.

1. Hejt typu Gazeta.pl - na Gazecie hejtuje kwiat polskiej inteligencji, czyli ludzie, którzy nie tylko przeczytali przynajmniej dwie książki - z czego pierwsza to "Cesarz" Kapuścińskiego (ale tylko do połowy, bo nudne), a druga to "Kod Leonardo da Vinci" (arcydzieło) - ale również byli kiedyś w teatrze i widzieli Żakowskiego na schodach. Jest to taki typ ludzi, którzy niosą kaganek dobrego stylu i klasy, wobec czego zawsze chodzą w długich spodniach, niezależnie od tego, czy są w Turcji na plaży czy w domu pod prysznicem. W celu dołączenia do tego elitarnego grona należy przede wszystkim zmęczyć dwie książki, pójść do teatru i nauczyć się odmieniać przez przypadki bez pomocy rodziców.

Przykładowe zwroty: "Prymitywne", "Przyjdzie czas gdzie ludzie wyjdą na ulicę i was wszystkich powywieszają. Za to jak tu sie żyje. Powywieszają "do sprzątaczki". Nie będzie grubych kresek. Będą grube liny. Czego wszystkim nam życzę" (pisownia oryginalna - przyp. MLH).

2. Hejt typu Onet.pl - na Onecie hejtują wszyscy: rolnicy, księża, geje - czyli cała Polska, dlatego ciężko cokolwiek uszczegółowić. Jedno jest pewne, wszyscy mają śmietnik pod zlewem i nie lubią Rusków. Tutaj nie trzeba mieć specjalnych kwalifikacji poza głupim wyrazem twarzy, kiedy słyszysz nowe słowo, i niechęcią do otwierania okien.

Przykładowe zwroty: "Perfidna, zioniaca nienawiscia, zboczona umyslowo kobieto. Puknol twa matke jakis psychol i jest efekt ty - wiec debilizmy wypisujesz!! Wara od tych ludzi takiej szmacie jak ty!! WARA!!" (pisownia oryginalna - przyp. MLH).

3. Hejt typu Super Ekspress - wyrocznia delficka hejtu. Tutaj hejt w komentarzach nie różni się od hejtu w artykułach, więc nie wiadomo, kto kogo hejtuje i za co. Tego się nie można nauczyć, z tym się trzeba urodzić. Podziwiamy jak fajerwerki.

Przykładowe zwroty: "Bydlę!!!!".

4. Hejt typu Logo24 - na Logo najczęściej hejtują mali blondyni, którzy zawsze chcieli być wysokimi brunetami, ale nic z tego nie wyszło, więc czas spędzają głównie w pracy u starego, który prowadzi punkt ksero przy pętli tramwajowej, oraz na depilacji pod pachami. Marzeniem przeciętnego hejtera z Logo jest podróż do Tunezji i nowe halówki. Żeby zostać hejterem z Logo musimy mieć przede wszystkim modny zegarek, a modny zegarek to duży zegarek. W tym celu ściągasz starym z salonu zegar z kukułką ze ściany, przyszywasz ramiączka i nosisz jak plecak.

Przykładowe zwroty: " LOL, żal i typowe polskie semi-chłopskie podejście", " żenada. skoro w moim mieście jedyne wasze doświadczenie to kebab, brak darmowego wifi i to że kobiety was olały to gratulacje. wszystkie trzy rzeczy wskazują na to że jesteście nikim albo prawie nikim" (pisownia oryginalna - przyp. MLH).

Tym samym zapraszamy do wspólnej zabawy, w tym tekście są 3 literówki, 2 błędy ortograficzne i 4 chujowe żarty. Czas start.

 

 

Zobacz też na Logo24:

Make Life Harder: urlop w korporacji

Make Life Harder: urlop w korporacji, make life harder

Make Life Harder: turysto, zachowuj się!

Make Life Harder: turysto, zachowuj się!, make life harder, wakacje

Make Life Harder: list otwarty do Kuby Wojewódzkiego

Make Life Harder: list otwarty do Kuby Wojewódzkiego, make life harder