Kiedyś wybieraliśmy kielecki albo kętrzyński (a tak w ogóle: co się z nim stało?). Potem do rywalizacji udanie stanął dekoracyjny Winiar. Wraz z przemianami po '89 r. pojawił się na naszych półkach światowy potentat Hellmann's, no i zaczęło się.

Kolor przeważnie jest zbliżony, choć bywają odcienie ładniejsze (cieplejsze, np. Winiary, Hellmann's) i brzydsze, chłodniejsze (np. Mosso, Ocetix, Roleski). I choć kolor może nie jest najważniejszy, to ja przecież jem także oczami. Co do majonezów zdania mamy więc podzielone: E. uznaje tylko kielecki, M. - dekoracyjny, I - babuni. Moje serce wybiera kielecki, ale żołądek - Hellmann'sa. Pośrodku tej rywalizacji bezpiecznie lokują się Winiary. A inne?

Livio jest nieco za kwaśny, ale ta wada w sałatce zginie, więc można polecić. Na samym jajku sprawia wrażenie zbyt słodkiego. Ocetix - jaka nazwa, taki zapach. Ale smak to dopiero jest wyzwanie: a właściwie brak smaku, przy potężnej dawce octu. Majonez Omega 3:6 jakoś się broni, choć pachnie stanowczo za mocno. Nie wąchać! A czy zdrowszy od innych? Wcale nie jestem pewien. Więc może wersja light? Ta od Hellmann'sa ujdzie, choć z trudem. Więc jeśli już decydujesz się na tak wysokokaloryczny dodatek, daj spokój odchudzaniu. Wracamy do naszych sosów: Roleski, choć słynie z ostrych musztard, majonez zrobił całkiem łagodny. I przede wszystkim udany.

testowane matuszewskim, kuchnia, Testowane Matuszewskim: który majonez jest najlepszy?Gdy do majonezu dorzucić nieco korniszonów i pieczarek, otrzymujemy sos tatarski. Ten od Mosso pachnie lekko kwaskowato, ten Develeya - nie pachnie właściwie w ogóle. Ten pierwszy smak ma znośny, choć zbyt kwaśny, ten drugi gorszy, mocniej pieczarkowy, oraz paskudną, zepsutą skrobią konsystencję papki. Tatarski sos należy więc robić samodzielnie. Na bazie udawanego majonezu (bo często bez żółtek, ale z jogurtem) są w sklepach jeszcze sosy czosnkowe. Wypróbowaliśmy jeden od Heinza, drugi Hellmann'sa. Ten pierwszy chwaliło młodsze pokolenie: M. Z. i N. Nie rozumiem, za co, bo mnie sosik nie leży. Czosnek sztuczny, smak kwaśny. Tego drugiego nie chwalił nikt.

Konkluzja?

Wybieraj sosy, które mają podaną objętość w ml, a nie ciężar w g. Sam tego nie rozumiem, ale faktycznie tylko Winiary, Kielecki i Hellmann's podają objętość sosu, a nie gramaturę. I te sosy są smaczne. Wszystkie trzy, włącznie z odmianami. Uwadze polecam też sos w plastikowej tubie. Zaleta: po otwarciu nie uderza w nozdrza okropny zapach octu. A w dodatku nie trzeba brudzić sztućców.

Smacznego, tym bardziej że majonez smakuje świetnie właściwie ze wszystkim (polecam np. z frytkami albo... białym serem).

1. Majonez pomorski, Ocetix, 260 g. Cena: 3,29 zł

2. Krem sałatkowy, Livio, 450 g. Cena: 5,89 zł

3. Sos tatarski, Mosso, 250 g. Cena: 4,89 zł

4. Majonez dekoracyjny, Winiary, 700 ml. Cena: 5,19 zł

5. Sos tatarski, Develey, 240 g. Cena: 4,39 zł

6. Majonez Babuni, Hellmann's, 650 ml. Cena: 8,99 zł

7. Sos czosnkowy, Heinz, 380 g. Cena: 6,99 zł

8. Majonez stołowy, Roleski, 280 g. Cena: 3,59 zł

9. Sos czosnkowy, Hellmann's, 250 ml. Cena: 4,89 zł

10. Majonez Omega 3:6, Winiary, 250 ml. Cena: 6,99 zł

11. Majonez Hellmann's Light, 420 ml. Cena: 6,29 zł

12. Majonez sandwich, Hellmann's, 400 ml. Cena: 6,09 zł

13. Majonez Kielecki, 500 ml. Cena: 7,69 zł

 

 

Zobacz też na Logo24:

Testowane Matuszewskim: musztardy

Podróże: wino z prezydentem Gruzji

Podróże: wino z prezydentem Gruzji, wakacje, europa, podróże, Micheil Saakaszwili

Chcesz schudnąć? Wybierz odpowiednią dietę