Polska z ziemniaka zamieniła się w Monte Carlo. Wszędzie są autostrady i jest ich tak dużo, że już nawet nie mają czego ze sobą łączyć, więc łączą się same ze sobą w kółka. W kraju postawiono milionowy aquapark, ale docelowo ma ich powstać 38 milionów, czyli po aquaparku na łeb. Wszędzie jest też dużo ładnych ludzi, to znaczy jak na polskie warunki. Wiadomo, że nie jesteśmy tak przystojni jak Duńczycy i tak ładnie zbudowani jak Bułgarzy, ale miejscami, jak się mocno zmruży oczy i zatka uszy, to można odnieść wrażenie, jakby się było zagranicą.

Ale jak zwykle znaleźli się tacy, którzy uważają, że to wszystko nieprawda i że Polska nadal przypomina ziemniaka głęboko pod ziemią. Dlatego w dzisiejszym odcinku przedstawiamy Poradnik Pozytywnego Myślenia Dla Wszystkich Polaków, Którym Ciągle Się Nie Podoba. W skrócie, dla ułatwienia, PPMDWPKCSNP. Poniżej przedstawiamy popularne powody jojczenia Polaków i przykładowe sposoby pozytywnego myślenia:

1. Brak pracy. Brak pracy to świetny powód, żeby sobie trochę ponarzekać. Oczywiście można na to spojrzeć negatywnie, po polsku, czyli: nie mam pracy, nie mam pieniędzy, stracę dom i umrę z głodu. Ale można też pozytywnie, po amerykańsku: nie mam pracy, mam trochę czasu dla siebie, mogę się zacząć uczyć hiszpańskiego, zrobić porządek w zdjęciach, poukładać płyty albo porobić pomysłowe ozdoby świąteczne dla całej rodziny.

2. Eksmisja. Powszechnie eksmisja kojarzy się z tym, że siłą wyrzucają cię z twojego własnego mieszkania. Mało mówi się natomiast o tym, że jest to wyborna okazja, aby się trochę poruszać, posiłować, ogólnie - zażyć sportu, a w rezultacie, gdy już jesteś bezdomny, złapać także trochę słońca i może nawet zrzucić parę kilo, dzięki czemu na wiosnę zrobisz furorę na plaży. Gdzie, swoją drogą, będziesz również mieszkać. Słowem - living the dream.

3. Opieszała służba zdrowia to szczególne źródło pretensji. Ale czy słusznie? Kiedy musisz czekać pół roku na prześwietlenie płuc, to oczywiście najłatwiej zadręczać się myśleniem typu "czy nie będzie za późno na leczenie?" - ale zamiast tego można skoncentrować się na plusach: że ominie cię kłopotliwy etap leczenia i może po pół roku twój nowotwór będzie tak rozwinięty, że wda się w bójkę na parkingu i dostanie kosę w plery. Poza tym w szpitalach nigdy nie ma wifi i ogólnie jest mega zwała.

4. Świat jest brzydki. Typ jojczenia o podłożu filozoficznym, związany prawdopodobnie z tym, że w Polsce nie ma lata, wiosna jest przez dwa tygodnie pod koniec lipca, a zima zaczyna się już we wrześniu i kończy na początku czerwca. Negatywnie można powiedzieć: "Chryste Panie, jest tak brzydko, że umieram" i umrzeć, ale można też pożyczyć hula hop od starego i zrobić sobie w pokoju bazę z krzeseł, kołdry i kocy i przez cały czas udawać, że wszystko jest w porządku, jesteś na egzotycznej wyspie, dziewczyny w bikini tańczą i śmieją się z twoich żartów, wspólnie pijecie pepsi, w trakcie zabawy mama podaje ci kanapki z nutellą.

Tym samym jesteśmy z powrotem, zróbcie hałas.