Znajoma, jako że jest kobietą, sama wybiera bądź proponuje konwencję powitania. Jeżeli jest osobą o silnej osobowości, wystarczy, że nas zobaczy, i sama wyjdzie z inicjatywą - to będzie ułamek sekundy. Proszę pozostawić piłeczkę po jej stronie.

W innym wypadku, kiedy koleżanka jest bardziej powściągliwa w gestykulacji, wystarczy z naszej strony po prostu powitanie słowne. Może być i tak, że przebywając w określonym środowisku, będzie Pan mógł zaobserwować, jak kobiety witają się z mężczyznami.

Wracając na chwilę do buziaka, warto nadmienić, że wiele zależy od tego, jak postrzega Pan kwestie poufałości i na jakim etapie znajomości jest Pan ze swoją znajomą. Współcześnie buziak dawany podczas powitania pośród osób dobrze się znających (choć to pojęcie względne) nie będzie przesadnym spoufalaniem się.

Pocałunek w rękę, chociaż staromodny, może również sprawić kobiecie przyjemność - choć coraz mniej jest amatorek buchnięcia w mankiet.

Co do ściśnięcia dłoni - mam koleżanki, które preferują utrzymanie dystansu, a uścisk dłoni perfekcyjnie się do tego nadaje. Oddajmy Paniom inicjatywę, a gdy jej zabraknie, pozostańmy w taktownym dystansie.

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety