Zdecydowanie nie, będzie to bowiem nienaturalne! Załóżmy, że to Panu będzie przysługiwało wyciągniecie ręki jako pierwszemu. Osoba, która czeka na Pańskie powitanie, będzie mogła się poczuć lekko skonfundowana, gdy wyciągnie Pan do powitania lewą dłoń. No bo jak ją właściwie chwycić, żeby nie wyglądało to komicznie?

Oczywiście na upartego można się witać i tak. Pamiętam jednego mechanika, który wprawdzie ręki złamanej nie miał, ale zawsze miał dłonie w smarze. Pierwszy wyciągał do mnie rękę, ale w taki sposób, bym uścisnął mu przegub, ratując mnie tym samym od uściśnięcia lepkiej dłoni. W sumie nie było w tym nic dziwnego i pewno doświadcza takiego powitania wielu z nas, ale mimo wszystko nie było to naturalne powitanie.

Moim zdaniem podczas powitania (z prawą ręką w gipsie) można spokojnie pozostać przy pozdrowieniach słownych. Może Pan przy okazji nadmienić, lekko przepraszającym tonem, że niestety nie może Pan uścisnąć dłoni, jednocześnie wskazując na swoją skorupę.

Może Pan też - jeżeli pozostaje Pan ze swoim znajomym w tak koleżeńskich stosunkach - pozwolić sobie na drobny żart. W końcu zawsze pozostaje młodzieżowy żółwik, bez względu na rękę.

 

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety