Decyduje czas i miejsce

Faktycznie taka sytuacja może być mało komfortowa. Skoro jednak jest Pan umówiony w czasie lunchu - pozwoliłem sobie założyć, że w punkcie gastronomicznym - Pański znajomy winien spodziewać się, że?Pan może być o tej porze głodny i coś zamówi. 

W końcu ktoś musiał to miejsce wybrać, a czas lunchu nasuwa jednoznaczne skojarzenia. Jeśli znajomy zjadł wcześniej lub po prostu nie ma w danym momencie ochoty na konsumpcję, wówczas zamówienie przez Pana lunchu nie będzie gafą. Tym bardziej albo przede wszystkim, jeżeli sam wyjdzie z sugestią, by nie zwracać uwagi na jego osobę, a na swój pusty brzuch. 

Nie zawsze jednak nasi znajomi są tak troskliwi, by zachęcać innych do konsumpcji, dlatego by rozeznać się w sytuacji, może Pan zagaić w rzeczonym temacie, na zasadzie - jemy coś, pijemy?

Jeżeli natomiast podejrzewa Pan, że znajomy nie zamawia posiłku dla siebie z powodu braku funduszy, może Pan szczerze zaproponować sfinansowanie modnego hamburgera, o ile zasobność portfela na to pozwala, lub przynajmniej espresso. Osobiście nie zdecydowałbym się na samotną przygodę ze schabowym w obecności drugiej osoby, nawet jeżeli by mnie do tego zachęcała - pocierpiałbym w milczeniu.

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

 

 

Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika „Logo” i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.