Ostre kanty, dynamiczny, agresywny wygląd, hipnotyzujące, okrągłe reflektory i wielkie obręcze kół. Koncepcja 24-letniego Angelo Granaty kompletnie zrywa ze współczesnymi prądami stylistycznymi w Lancii, zgodnie z którymi produkowana dziś delta bardziej przypomina nieudane skrzyżowanie obłego fiata punto z chryslerem voyagerem niż swą słynną, sportową poprzedniczkę.

Zaprojektowana przez Giorgetto Giugiaro lancia delta z 1979 r. szybko zawojowała europejski rynek i zyskała rozgłos dzięki występom na rajdowych torach. Do dziś ten kanciasty hatchback, przez złośliwych nazywany nieco lepiej wykonanym polonezem, pozostaje obiektem westchnień fanów motoryzacji, a jego dobrze zachowane modele są nie lada gratką na giełdach i portalach aukcyjnych.

Angelo Granata wystosował do posiadającego pakiet kontrolny Lancii koncernu Fiata proste przesłanie: wskrześmy tę legendę. Tak jak BMW zrobiło z mini, a Volkswagen z garbusem. Proporcje jego lancii delty concept są bardzo zbliżone do słynnej integrale: 4,2 m długości i 1,8 m szerokości. W twarzy samochodu, bocznej linii okien, czy sportowo wyprofilowanych błotnikach można zaś bez trudu rozpoznać linię modelu autorstwa Giugiaro.

Lancia Delta Conceptfot. angelogranata.com

Stylista proponuje wykorzystać w tym samochodzie 1,8-litrowy, turbodoładowany silnik alfy romeo giulietty. Ma on moc 235 KM, co pozwoliłoby nowej delcie na rozpędzenie się do ?setki? w około 6 s. i rozwinięcie maksymalnej prędkości ponad 240 km/h.

Czy Fiat podchwyci pomysł Angelo Granaty? Przy jego obecnej polityce względem Lancii (produkcja obłych ?miniwanów? lub doklejanie znaczka marki do aut należącego również do Włochów Chryslera) raczej małe są na to szanse. Jednak koncepcja młodego projektanta z miasteczka Reggio Emilia w Północnych Włoszech, rozchwytywana dziś przez motoryzacyjną prasę na całym świecie, może zacząć ?kruszyć skałę? - i za kilka lat gigant motoryzacyjny z Turynu pokaże własną ?oryginalną? deltę, która w przyszłości mogłaby sporo namieszać na rajdowych torach.