Problem stary jak świat

Opisana sytuacja jest patowa, chcąc bowiem zachować się jak taktowny gość, bez szemrania powinniśmy skonsumować potrawę. Wymawianie się bólem brzucha nie będzie najlepszym rozwiązaniem, ale już wskazanie przed spotkaniem, że np. jest się właśnie na diecie sałatowej, może być sygnałem, żeby pani domu nie przygotowywała kulinarnego Armagedonu - przepraszam - spécialité de la maison.

Można podpowiedzieć, że prosta sałatka będzie perfekcyjną strawą, a jakiekolwiek odejście od diety spowoduje całkowite zaprzepaszczenie tygodni wyrzeczeń.

W ostateczności można nie jeść przez cały dzień, kierując się naukami Sokratesa, że głód jest najlepszym kucharzem. Najwidoczniej miał znajomego, którego żona miała inne talenty niż kulinaria. A więc problem stary jak świat.

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety




Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika ?Logo? i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.