Na miejsce prezentacji wybrano Bilbao. Miasto słynie z Muzeum Guggenheima, czyli auto ma być modne, oryginalne i nowoczesne. Jeździmy po górach - a więc firma chce się pochwalić napędem na cztery koła i pokazać, jak samochód radzi sobie w trudniejszych warunkach. Bo pewnie mają nim jeździć młodzi i zamożni mieszczanie, którzy chcą poczuć skok adrenaliny za kółkiem.

TRZY TYSIĄCE ZAKRĘTÓW

Odbieram kluczyki i razem z kolegą z Grecji wsiadamy do auta. X4 jest przedstawicielem nowego segmentu tzw. crossoverów, co w przypadku BMW oznacza skrzyżowanie niby-terenówki i sportowej limuzyny.

Na moje nieszczęście Dimitrios jest byłym kierowcą rajdowym, który aż się pali, by sprawdzić, jak szybko da się jeździć tym ciężkim i wysokim samochodem. Ludzie, którzy przygotowali trasę, jakby wyczuli marzenia Greka. Po kilku minutach wjeżdżamy na drogi tak kręte, jak polityka finansowa rządu w Atenach. Dimitrios ustawia fotel pionowo, przybliża kierownicę, by móc prowadzić ze zgiętymi rękoma, i wciska pedał gazu.

Oj, dzieje się! Grzejemy po krętych dro-gach, opony świszczą, silnik wyje, samochód wytrzymuje harce bez sprzeciwu, a Dimitrios uśmiecha się coraz szerzej. Ja staram się powstrzymać nudności, bo mój błędnik szaleje. Po 50 km wiraży czuję się jak filmowy Rocky Balboa po pojedynku z Apollo Creedem. Tylko męska duma powstrzymuje mnie przed sprawdzeniem, czy boczki sportowych foteli nie zmasakrowały mi nerek. To samochód, którym da się jeździć naprawdę szybko. Zadowolony z siebie i beemki Dimitri wspaniałomyślnie oddaje mi kierownicę.

Na jego szczęście ja nie umiem prowadzić tak szybko. Mój kolega zapada więc w drzemkę (z powodu kryzysu w dzień pracuje jako dziennikarz, a w nocy prowadzi z kolegą nocny klub), a ja delektuję się jazdą.

WOLNIEJ NIE ZNACZY GORZEJ

Kiedy się nie śpieszysz, jest to naprawdę komfortowe auto. Wysoka pozycja za kierownicą, dużo miejsca w środku (wydaje mi się, że jest go tyle, co w większym X6) i nad głową dają poczucie przestronności. Spore nadwozie, sztywno, ale wygodnie zestrojone zawieszenie (przy wybraniu opcji "komfort"), mocny silnik i płynnie pracująca automatyczna skrzynia biegów to mieszanka, która sprawdzi się nawet w najdłuższej podróży. Nie miałem okazji się przekonać, jak X4 sprawuje się w terenie, ale nawet na asfalcie napęd na cztery koła dodawał mi przyjemnej pewności siebie. Do tego niezłe sportowe fotele i wykonane z naprawdę dobrej jakości materiałów wnętrze... Wydaje mi się, że prowadziłem jeden z najbardziej kuszących samochodów tej klasy. Jest tak dobry, że - moim zdaniem - może zagrozić pozycji większego X6 i bardziej terenowego X3.

Ludzie z BMW nie mają takich obaw. - Zawsze staramy się dać klientom to, czego chcą. Tym bardziej że najpierw sprawdziliśmy w badaniach, że takiego auta jak X4 chcą - powiedział mi później Georg Hansis z centrali w Monachium. Koncern, który zarabia na swoich samochodach 600 tysięcy euro na godzinę, raczej wie, co robi.

DANE TECHNICZNE

BMW X4 xDrive 35i

PRZYŚPIESZENIE 0-100 KM/H: 5,5 s

PRĘDKOŚĆ MAKSYMALNA: 247 km/h

MOC: 306 KM

MAKSYMALNY MOMENT OBROTOWY: 400 Nm/1200 Obr.

SILNIK: turbodoładowany benzynowy o pojemności 2979 ccm

ŚREDNIE ZUŻYCIE PALIWA: 10,7 l/100 km

SKRZYNIA BIEGÓW: automatyczna 8-biegowa

WYMIARY: dł./szer./wys. 4671/1881/1624

POJEMNOŚĆ BAGAŻNIKA: 500 l

CENA: od 187 700 zł