Faktycznie drobiazg, jest jednak pewne małe ale...

Wprawdzie minęły już czasy, kiedy każde wyjście do restauracji związane było z wyjątkowym dobraniem garderoby, ale wciąż obowiązują nas pewne - nazwijmy je - klasyczne zasady. Jedną z nich będzie właśnie unikanie klapek w lokalach gastronomicznych, które noszą znamiona bardziej eleganckich. Ale nawet do tych mniej wyszukanych klapki po prostu nie pasują. Chodzi tu między innymi o estetykę obuwia, dopasowanie do całości stroju, bezpieczeństwo, a niektórzy nawet powiedzą, że o odgłos klapka, który potrafi być zadziwiająco irytujący.

Wprawdzie krzywda nam się nie stanie, jeżeli będziemy na plaży, zamarzymy o halibucie z frytkami, i do smażalni, nawet tej lepszej z miejscami siedzącymi i codziennie wymienianym olejem we fryturze, udamy się w klapkach. Jednak niech to naprawdę będzie jedno z niewielu miejsc związanych z gastronomią, do którego udamy się w takim stroju. Po prostu bez względu na styl i jakość wykonania klapek, zdecydowanie nie jest to typ obuwia przypisany do restauracji.

Adam Jarczyński


Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej
Akademii Protokołu i Etykiet

 

 

 

 

Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika ?Logo? i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.