Stoję przed rzędem kolorowych, no właśnie, czego? Samochód to nie jest, skuter także. Wózek? Zdecydowanie nie. Ale co tam nomenklatura. Już dawno samochody wykraczają poza tradycyjną konwencję segmentów. Zresztą tradycyjny model rodziny też jest w odwrocie. Toyota nazwała swój pojazd i-Road. To dwumiejscowy, elektryczny łazik miejski. Czy ja tam się w ogóle zmieszczę? Gdy patrzę na gabaryty "tego czegoś", zaczynam się bać. Nie jestem goś- ciem typu wojskowy zwiadowca, co to wśliźnie się w każdą dziurę. Raczej reprezentuje większą mniejszość.

Podobno dwuosobowy

Karoseria to w przypadku i-Roada słowo na wyrost. Plastikowe panele tworzą maciupką kabinę, ale przyznam, że nie wzbudzają zaufania. Kojarzysz skuter BMW o nazwie C1? Wizualnie to jakby i-Road, tylko musisz dodać drzwi i jedno koło. W sumie tutaj są trzy. Dwa z przodu jedno z tyłu. A jak z motoryzacją jesteś na bakier, wyobraź sobie zamykany wagonik rollercoastera. Tylko że tutaj podczas jazdy jest zabawniej. O wiele zabawniej.

Wsiadam. Nie ma znaczenia, z której strony, bo i-Road ma dwoje drzwi. Wchodzisz z prawej, wychodzisz z lewej. To wygodne w mieście. Nie musisz kombinować, jeśli zaparkujesz tuż przy ścianie. Fotel jest wygodny, przede mną klasyczna kierownica, dźwignia kierunkowskazów i wycieraczek. Lewarek zmiany biegów? Brak. Zamiast tego trzy przyciski na desce rozdzielczej: D (do przodu), N (luz), R (wsteczny).

Teraz zaczyna się trudniejsze. Zamykam drzwi. Kolana trochę cierpią, ale udaje się je schować między drzwi a kierownicę. Ale żeby zluzować hamulec ręczny (jak w mercedesie, pedałem po lewej stronie), muszę drzwi otworzyć. Później jest już lepiej. Niżsi mają większą swobodę. Ba, mogą nawet zabrać na pokład pasażera. Co prawda jego kolana będą cię czasem obejmować, ale i-Road formalnie jest pojazdem dwumiejscowym. Limitem nie jest wzrost, a waga. 120 kg z przodu, 70 z tyłu. Większego obciążenia może nie wytrzymać rama, na której i-Road jest zbudowany.

Zapinam pasy i w drogę

Oj, nie tak prędko. Najpierw kurs jazdy. Pokazuję prawo jazdy kat. B. To nie wystarcza. Każdy, kto będzie chciał jeździć i-Roadem, musi przejść dodatkowe szkolenie. Po co? Przekonałem się o tym podczas pierwszego przejazdu treningowego. W tej toyocie skrętna jest tylna oś, o przepraszam, tylne koło. Przednie jadą cały czas na wprost. Jak zatem i-Road skręca? Przy większej prędkości pojazd przechyla się na boki. To patent Toyoty, strzeżony bardziej niż technologia hybrydowa.

Aby zmieścić się w zakręcie i nie przywalić tyłem, musisz skręcić ułamek sekundy wcześniej niż w tradycyjnych pojazdach. Wymaga to zmiany przyzwyczajeń. Slalom szkoleniowy pokonany, ruszam w drogę. Gęba śmieje mi się jak maluchowi na widok piaskownicy. Bo to "coś" daje niesamowitą frajdę. Bujam się jak na rowerze, a co najważniejsze, uśmiechy odwzajemniają przechodnie. Zatrzymują się, machają, podchodzą na światłach i patrzą, co to takiego.

Szybko zapominam, że w środku, mimo braku silnika, jest głośno. To trzaski plastików i zawieszenia, pojawiające się, gdy przejeżdżam przez torowisko albo wjadę w dziurę. Tych w Grenoble, jak się okazuje, nie brakuje. Dlaczego akurat tutaj i-Road debiutuje? Bo Grenoble to stolica europejskich innowacji. Stupięćdziesięciotysięczne miasto to w końcu jedno z centrów Węzła Wiedzy i Innowacji Europejskiego Instytutu Technologicznego. Są tu trzy uniwersytety, jedna politechnika oraz 60 tys. studentów.

Podziel się i-Roadem

Pewnie dlatego Japończycy wybrali Grenoble, by właśnie tutaj i-Roady oddać w ręce zwykłych ludzi. Projekt "Cité lib by Ha:mo" to nic innego, jak wypożyczalnia. Albo jak chcesz nowocześniej - system car-sharingu, dzielenia się samochodem.

Potrzebujesz gdzieś dojechać? Za 3 euro bierzesz i-Road, jedziesz, nie płacisz za paliwo i oddajesz go w określonym wcześniej miejscu. I tu jest haczyk. Toyota nie tylko dostarcza pojazdy. Koncern jest także odpowiedzialny za system zarządzania car- -sharingiem Ha:mo (od Harmonious Mobility). Dlaczego? Bo Japończycy mają w tym doświadczenie. Podobny system działa w Toyota City w Japonii. W chwili wypożyczenia musisz określić miejsce docelowe. Po co? By następni mogli zaplanować swoją podróż, a ty zarezerwował sobie miejsce postojowe.
W sumie w Grenoble do dyspozycji jest 27 stacji ładowania i 27 małych parkingów (na 3,4 pojazdy). Flotę tworzą 35 i-Roady i 35 elektrycznych pojazdów Toyoty o nazwie COMS. Wszystkie w stu procentach elektryczne, żaden nieosiągalny w normalnej sprzedaży.

Mija półmetek mojej przejażdżki po Grenoble. Nie spotkałem tłumów studentów, nie widziałem także Węzła Wiedzy. Zauważyłem za to kilka stacji dla i-Roadów w centralnych punktach miasta, ze stadionem na czele. I gwarantuję ci, że będą one zarezerwowane na długo przed tym, jak na boisko wybiegną zawodnicy drugoligowego klubu Grenoble Foot 38.

Toyota i-Road
Długość: 234,5 cm
Szerokość: 870 cm
Wysokość: 145,5 cm
Rozstaw osi: 1695 cm
Ciężar własny: 300 kg
Rozmiar opon: przód 80/90R16 tył 120/90R10
Minimalny promień skrętu: 3,0 m
Silnik napędowy: 2 elektryczne
Maksymalna prędkość: 60 km/h
Zasięg na jednym ładowaniu: 50 km
Bateria: litowo-jonowa

Duży mały pojazd Nominalnie i-Road to pojazd dwuosobowy. Limitem jest waga: 120 kg z przodu, 70 kg z tyłu. Co prawda kolana pasażera będą pewnie obejmowały kierowcę, ale jechać się da.

Ile to kosztuje?

Pierwszy kwadrans 3 euro, drugi 2, trzeci i czwarty - po 1 euro. Pełna godzina - 7 euro. Dla posiadaczy abonamentu rocznego taryfa zostanie obniżona do 2 euro za pierwszy kwadrans i 1 euro za kolejne. Każdy uczestnik po rejestracji w systemie musi przejść szkolenie (ok. 1 godziny) i wpłacić 150 euro kaucji. Na wypadek niezgłoszonych uszkodzeń i-Roada.