Ten raport to druga odsłona prawdy o zdrowiu Europejczyków. W zeszłym roku eksperci przyjrzeli się kondycji kobiet. Dane z tamtego raportu, opisywane w "Metrze", były alarmujące: raka piersi u kobiet wykrywa się dwa razy rzadziej niż w bogatych krajach, ponad połowa Polek ma problemy z nadwagą, co piąta pali. Statystyki dotyczące mężczyzn są jeszcze gorsze.



W Polsce na 100 panów przypada 107 pań. Co prawda mężczyźni wszędzie żyją krócej, ale u nas ta różnica jest dwukrotnie większa niż w większości państw Unii - wynosi 10 lat (średnia długość życia mężczyzny to ok. 70 lat). Znacznie gorszy stan zdrowia Polaków wynika z ich sposobu życia. Prawie 40 proc. mężczyzn przyznaje, że nie uprawia żadnego sportu, nawet sporadycznie. A w takiej Szwecji i Finlandii sport uprawia nawet 70-80 proc. panów.

Tymczasem to właśnie styl życia ma największy wpływ na nasze zdrowie - W przypadku chorób układu serca, to, czy zachorujemy, aż w 90 proc. zależy od trybu życia - zaznacza prof. Grażyna Broda z warszawskiego Instytutu Kardiologii. Potwierdzają to dane o chorobach, na jakie najczęściej zapadają w Polsce mężczyźni. Niemal dwukrotnie częściej niż w najbogatszych krajach Europy (Norwegii, Holandii, Austrii) Polacy umierają z powodu chorób wieńcowych i udarów. W ogóle choroby serca są jedną z najczęstszych przyczyną przedwczesnej śmierci większości Europejczyków - w przypadku Polaków doprowadzają do ok. 40 proc. zgonów. Kardiolodzy pocieszają jednak, że sytuacja powoli poprawia się. - Jesteśmy wciąż krajem na dorobku. Możemy robić wielkie kampanie promujące zdrowy tryb życia, ale dopóki nie poprawią się warunki ekonomiczne, niewielu zastosuje się do naszych rad. W czasach wysokiego bezrobocia, niepewnego zatrudnienia i szalejącego kryzysu dbamy przede wszystkim o to, by utrzymać się na rynku pracy, zapewnić byt rodzinie - mówi.

Częściej niż Europejczycy Polacy umierają też na raka jelita grubego i raka płuc. Chociaż w ostatniej dekadzie palenie rzuciło 7 proc. Polaków (kobiet i mężczyzn), to wciąż w nałogu tkwi co trzeci mężczyzna. W efekcie na 100 tys. mężczyzn z powodu raka płuc umiera 85 Polaków (średnia unijna to 60 zgonów na 100 tys.) - w ciągu roku to 20 tys. osób, głównie właśnie mężczyzn.

- Później niż bogate kraje zachodniej Europy zaczęliśmy przeciwdziałać nałogowi palenia i jego skutkom. Pod koniec lat 80. na schorzenia wywołane paleniem umierało w Polsce rocznie 70 tys. mężczyzn. W tym czasie w Wielkiej Brytanii i krajach skandynawskich istniały już programy ograniczające epidemię palenia - wyjaśnia Krzysztof Przewoźniak z fundacji Promocja Zdrowia. - Jeśli jednak chcemy, aby te statystyki były jak w przodujących krajach Unii, musimy wyeliminować palenie z przestrzeni publicznej, znacząco podnieść cenę papierosów i skuteczniej informować o zabójczych skutkach palenia - mówi.

Pocieszające, że z roku na rok NFZ coraz więcej wydaje na profilaktykę. W ciągu ostatnich trzech lat nakłady zwiększyły się o kilkanaście mln zł (do 142 mln w tym roku), a Ministerstwo Zdrowia zapowiada nowe przepisy, według których Fundusz będzie zobowiązany do wydawania na profilaktykę 0,5 proc. swojego budżetu (w przyszłym roku wyniesie 60 mld zł).