Na początku jednak sędzia nie uznał bramki, bo najwyraźniej o niej - oczywiście od pana Tomasza - nie usłyszał.



Rzut wolny. Do piłki podchodzi wyposażony w babcine loki, czarnowłosy Rosjanin. Tracimy gola.



Piękny strzał Kuby Błaszczykowskiego, kibice się całują, a Smuda wącha szczęście, które wonią przypomina rzepak.



Pamiętacie bramkę z meczu Polska - Grecja?