Golarkę HQ 9070/16 Antoni S. kupił pod koniec 2008 roku. Kosztowała 232 zł - to istotna informacja. Golarka sprawowała się znakomicie, ale w końcu zużyte ostrza trzeba było wymienić, Antoni S. zamówił nowy komplet nożyków pod nazwą HQ 9/40 w jednym ze sklepów internetowych - mimo, że jego golarka miała dwa ostrza, musiał kupić trzy sztuki, bo tylko tak Philips je pakował.

- Trudno - pomyślał. - Po następnej wymianie z każdego zapasowego kompletu zostanie po jednym ostrzu i trzecią wymianę będę miał jakby gratis.

Ale kiedy za jakiś czas chciał kupić drugi komplet wymiennych ostrzy, okazało się, że już w żadnym sklepie - ani tradycyjnym, ani internetowym - ich nie ma. Ale golarkę HQ 9070/16 z dwoma ostrzami nadal można kupić.

Część droższa niż całość

Na stronie internetowej Philipsa w zakładce "produkty" również ostrzy HQ 9/40 nie było, za to Antoni S. znalazł tam adres e-mail, pod którym Philips udziela informacji. Zapytał więc, gdzie kupić ostrza HQ 9/40, a e-Philips odesłał go do serwisów, podając też namiar na serwis wysyłkowy w Poznaniu. Mężczyzna zadzwonił do najbliższego serwisu i tam dowiedział się, że ostrzy nie mają, nie zamawiają, bo są za drogie i klienci nie kupują. Wybrał więc numer poznańskiego zakładu naprawczego i omal nie wypuścił słuchawki z rąk - usłyszał, że serwis, owszem, ostrza posiada, ale ich cena wynosi ponad 300 zł. Plus koszt przesyłki. Przypomnijmy, że cała golarka kosztowała go niegdyś 232 zł, teraz zaś można ją kupić za 280 zł. I na przykład rozmontować, potem cały mechanizm, obudowę itp. wyrzucić, a ostrza przełożyć do starej golarki. Tak byłoby taniej, niż wymienić same ostrza.

- Ostrza są w autoryzowanych serwisach, ale na ich cenę nie mamy wpływu - tłumaczy Izabela Rogulska, PR manager z Philipsa.

Na pytanie, czy Philips nie powinien jednak zapewnić dostępu do części wymiennych (nie - zamiennych, bo nie chodzi o awarię, tylko o normalne zużycie) przez kilka lat po wycofaniu ze sprzedaży produktu, firma wyjaśnia: - Nie jesteśmy w stanie zobligować jakiegokolwiek sklepu, aby sprzedawał nasz towar. Jeśli cena nie jest atrakcyjna, zgodnie z prawami rynku, sklepy nie muszą nimi handlować - tłumaczy Izabela Rogulska.

Tajemnicza połowa ceny

Philips dodaje też, że ponieważ bardzo zależy mu na dobrych relacjach z klientami, oferuje im możliwość kupienia sprzętu AGD za połowę ceny - program 50/50 obejmuje tzw. małe AGD, któremu nie minęły cztery lata od wydania paragonu lub od daty produkcji zakodowanej w numerze seryjnym produktu. Klient może dostarczyć sprzęt do serwisu, a ten zaproponuje mu inny model, o porównywalnych cechach, za połowę ceny detalicznej sugerowanej przez Philipsa.

Informacji o programie serwisowym 50/50 nie udało nam się znaleźć nigdzie na stronie internetowej Philipsa, nie wspomniał o tym agent w infolinii ani konsultant na czacie firmowym, podobnie nie podpowiedział takiego rozwiązania żaden z trzech serwisów, do których dzwoniliśmy. Również biuro prasowe nie odpowiedziało na pytanie, skąd klient ma się o takim programie dowiedzieć.

Antoni S., ma teraz twardy orzech do zgryzienia - co zrobić: kupić nową golarkę i wyjąć z niej ostrza, zamówić w serwisie za bajońską sumę, czy wymienić starą na nową za pół ceny, o ile serwis będzie wiedział o programie Philipsa.