Czy zatrudnić architekta?

Wynajęcie architekta wnętrz nie jest tanie (co najmniej 100 zł za urządzenie metra kwadratowego), ale fachowiec przeprowadza cię przez remont od planowania po wykończenie mieszkania, poleca wykonawców i miejsca, w których kupisz materiały.

Jeśli nie możesz pozwolić sobie na zatrudnienie projektanta do zrobienia projektu, pamiętaj, że większość pracowni ma w ofercie porady. Można też zamówić tylko część projektu, np. sam układ funkcjonalny. Łatwiej potem samemu dobrać wykończenie i dekorację.

Ustal funkcje mieszkania

To pierwsza rzecz, od której powinno się zacząć remont, bez względu na to, czy zdecydujesz się na współpracę z fachowcem, czy nie. Musisz wyobrazić sobie, jak w danych wnętrzach będziesz żył: w jaki sposób lubisz wypoczywać; czy pracujesz dużo w domu; czy masz nietypowe hobby, które wymaga dodatkowych miejsc do przechowywania itp. Wszystko to ma wpływ na układ pomieszczeń i wybór wyposażenia. Dla singla całkowite otwarcie przestrzeni z włączeniem sypialni do salonu jest świetnym pomysłem. Kiedy mieszkają tam już dwie osoby, to rozwiązanie będzie męczące.

Ile to będzie kosztowało

Wykonanie wstępnego budżetu (po wcześniejszym rozeznaniu rynku) pozwoli ci zaplanować wydatki. Dobrze jest od razu ustalić, ile możesz wydać na urządzenie łazienki, kuchni, a ile na podłogę, oświetlenie, meble, materiały budowlane i ekipę remontową. Możesz wtedy ustalić, że kosztem tańszych sanitariatów w łazience kupisz np. wymarzoną droższą kanapę do salonu. Pamiętaj, że nie wszystko trzeba kupić od razu.

Wszystko w rękach fachowca

Jeśli remont robisz na własną rękę, postaraj się znaleźć bardzo dobrą ekipę remontową. Zaufani fachowcy nie dość, że dobrze i w terminie wykonają prace, to jeszcze będą doświadczonymi doradcami. Na takich ludzi warto poczekać choćby i rok.

Gdzie szukać?

Pytaj znajomych, przeglądaj fora internetowe. Jeśli tylko masz taką możliwość, obejrzyj efekty pracy polecanego wykonawcy.

Jeśli zdecydujesz się kogoś zatrudnić, miej wstępnie określony kosztorys. W tym momencie musisz wiedzieć, co chcesz zrobić, jakie płytki położyć (ich wielkość ma znaczenie w wycenie), które ściany chcesz wyburzyć, gdzie i jakie planujesz punkty elektryczne. Im więcej wytycznych, tym dokładniejszy budżet, bez którego nie należy zaczynać prac.

Taniej jest zlecić wykonanie wszystkich prac jednej ekipie. Nie umawiaj się też na ogólną wycenę, zakres prac powinien być spisany punkt po punkcie. Na podstawie projektu lub zakresu robót warto porównać wyceny od kilku ekip. Pamiętaj jednak, że zbyt niska wycena jest równie podejrzana, co zbyt wysoka.

Spisz umowę

Nawet z najbardziej polecaną ekipą należy spisać umowę. Powinny się w niej znaleźć wszystkie ustalenia dotyczące wysokości i formy wynagrodzenia, terminów i rozliczenia ze zużytych materiałów, a także dane firmy i jej właściciela. Jeśli cokolwiek pójdzie niezgodnie z umową, dokument będzie podstawą do odzyskania pieniędzy.

Nigdy nie zgadzaj się na wpłatę zaliczki przed spisaniem pisemnego porozumienia. Wszystkie pieniądze, które przekazujesz wykonawcy, wpisuj na umowie.

Zaplanuj z ekipą jakość i ilość materiałów, które są potrzebne, i sprawdzaj rachunki za zakupy.

O własnych siłach

Jest kilka sposobów, by obniżyć koszty remontu. Oczywiście nie każdy ma zdolności manualne i doświadczenie budowlane. Wymiana instalacji wodno-kanalizacyjnej czy elektrycznej jest zadaniem dla fachowca. Jeśli jednak oszczędność stawiasz ponad wolnym czasem, możesz sam pomalować mieszkanie. Przy powierzchni ok. 50 m kw. zaoszczędzisz ok. 2 tys. zł.

Remont mieszkania dzieli się na kilka etapów. Najpierw należy wykonać tzw. brudne prace, np. przesuwanie ścian, wyprowadzenie kabli elektrycznych, położenie podłogi, wykończenie łazienki. Wyposażenie kuchni, meble, listwy przypodłogowe czy lampy mogą pojawić się później.

Jeśli remontujesz mieszkanie kupione na rynku wtórnym, zastanów się, co możesz w nim zostawić. Koszt demontażu jest spory, więc jeśli jest taka możliwość, można położyć nowe płytki bez skuwania starych. Zniszczony parkiet można pomalować kryjącą farbą, to tańsze od cyklinowania i lakierowania.

Materiały budowlane niech kupuje ekipa, bo ma dostęp do tanich sklepów. Ale jeśli masz sporo wolnego czasu, możesz zrobić to sam. Poszukaj okazji cenowych i przecen. Skonsultuj zakup z fachowcem, by nie okazało się, że zamiennik ma dużo gorszą jakość.

Robotnicy nie mogą czekać na materiały, więc musisz je dostarczać na czas. Zastanów się także, czy pewnych prac nie mogłaby wykonać ekipa ze sklepu. Np. jeśli kupujesz okna lub drzwi, zapłacisz 23 proc. stawki VAT. Ale jeśli zamówisz je wraz z montażem, podatek wyniesie 8 proc.