Ranozebrano.pl to wirtualny targ, gdzie rolnicy i producenci wystawiają na sprzedaż swoje towary. Zamówienia składa się na stronie serwisu, najpóźniej do godziny 10 w dzień poprzedzający dostawę. Można wybierać kategorie, takie jak pieczywo, nabiał, warzywa i owoce, przetwory, lub zdecydować się na ofertę konkretnego dostawcy. Dostawy na terenie Warszawy i najbliższych okolic odbywają się we wtorki i piątki.

Tanio nie jest

Ceny nie są niskie, ale też niezbyt wygórowane, np.: jaja zwykłe małe - 4,95 zł za 10 szt., jaja eko od zielononóżek - 13,50 za 10 szt., mleko prosto od krowy - 4 zł/litr, czereśnie eko - 12 zł/kg, chleb pytlowy 500 g - 2,52 zł, jabłka eko - 5,85 zł/kg, cebula ze szczypiorkiem - 3,30 zł za pęczek, kalarepa - 2,31 zł za sztukę, młoda kapusta 3,75 zł. Dla porównania za kalarepę w markecie trzeba zapłacić od 1,50 do 2 zł, za kapustę - 2,50-3 zł. Jaja ekologiczne "0" w najpopularniejszym sklepie internetowym ze zdrową żywnością kosztują 12,90 zł za 10 sztuk.

Cena dostawy zależy od wartości i wagi zamówienia, za zakupy warte powyżej 150 zł o wadze do 10 kg trzeba będzie zapłacić 8,40 zł, a za zakupy do 80 zł do 10 kg - 14,90 zł.

- O godzinie 10 przekazujemy rolnikom wszystkie zamówienie na następny dzień, część z nich (np. producenci wędlin, serów) musi się do pracy zabierać od razu, inni zbierają owoce czy warzywa następnego dnia wcześnie rano - mówi Przemek Sendzielski, trzydziestolatek, ojciec dwuipółletniego Lubomira, politolog, specjalista od zrównoważonego rozwoju, wielbiciel dzikich roślin jadalnych, w końcu właściciel portalu.

Chleb, marchewki, miody i mozzarella

W objazd po gospodarstwach ruszają najczęściej dwa samochody chłodnie. Najpierw do Łomianek, gdzie od trzech pokoleń rodzina Piwońskich piecze chleb. Specjalnością piekarni jest pieczywo żytnie (wypiekane wg receptury pierwszego założyciela piekarni - Stanisława Piwońskiego).

Następnie na północ w okolice Leoncina, gdzie przy samym wale na sześciu hektarach mad wiślanych ekologiczne warzywa uprawia rodzina Krężlewiczów. Tu - prócz młodych białych i pomarańczowych marchewek prosto z pola - do skrzyń trafiają np. natka pietruszki (z certyfikatem EKO - 3 zł za pęczek), rukola (EKO - 6,98 zł/130 g) i miody na specjalne zamówienia. Krężlewicze mają pasiekę z niezwykle ostrą i waleczną pszczołą kampinoską. Ich miód to prawdziwy rarytas.

Potem jest mleczarnia w Sowiej Woli na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej, gdzie pod okiem włoskiego serowara powstaje mozzarella. Tych serów próżno szukać w sklepie, trafiają do restauracji i ambasad. Zero konserwantów, krótki termin przydatności do spożycia, cena 26,46 zł za pół kg, za dojrzewający ser scamorza z zielonym pieprzem - 42,34 zł za 700 g. To dopiero początek dnia, do objechania jeszcze kilkanaście gospodarstw, najdalsze oddalone od Warszawy o 75 kilometrów.

- Ok. godz. 14 jesteśmy w Warszawie, mamy 2 godziny na posortowanie paczek i zapakowanie zamówionych produktów. W tym czasie tworzymy mapę dostawy, umawiamy się z zamawiającymi i od godz. 16 do 22 dostarczamy wszystko do domów - opowiada.

Muszą o tobie wiedzieć

W serwisie działa dziesięć osób oraz kilkudziesięciu rolników i małych producentów żywności. Zamawiających jest ponad setka, w tym kilkudziesięciu stałych.

Zanim wystartowali, w poszukiwaniu dostawców przemierzali targowiska i bazary m.in. w Legionowie, Grójcu, Falenicy, Nowym Dworze Mazowieckim, publikowali ogłoszenia w lokalnej prasie, rozwieszali plakaty na wsiach.

- Przy okazji naszych podróży odkryliśmy bogactwo, jakie czai się tuż za rogiem. Jestem pewien, że nawet świadomi konsumenci, którzy kupują np. ser koryciński lub wędliny z Podlasia, nie zdają sobie sprawy z istnienia tak doskonałych warzyw, owoców, serów, wędlin, miodów, nabiału na Mazowszu - mówi Przemek.

Przepytali także rolników, sprzedawców, ich rodziny, sąsiadów, w końcu klientów na targach. Sprawdzili gospodarstwa. Po miesiącu działania okazało się, że jeden z gospodarzy jednak opryskiwał chemicznymi nawozami swoje warzywa. Zrezygnowali z niego.

- Społeczność internetowa to wielka siła, złe opinie szybko się rozchodzą, a oceniać i czytać oceny może każdy użytkownik serwisu - mówi Przemek.

- Mamy już swoich ulubionych dostawców, np. od pana Zenona Godlewskiego bierzemy warzywa, pieczywo od Piwońskich, sery z Sowiej Woli. Nie mamy czasu na bazary i targi zdrowej żywności - mówi Karolina Zielińska, która na cotygodniowe zakupy wydaje ok. 100 złotych.

Jak to działa gdzie indziej

Podobne wirtualne targi są bardzo popularne np. w USA - goodeggs.com, serwis oparty na filozofii CSA (community supported agriculture - rolnictwo wspierane przez społeczność) działa w Los Angeles, Nowym Orleanie i Nowym Jorku. W USA istnieje też sieć supermarketów opartych na lokalnych produktach - Wholefood. W Europie wirtualne targi rozwinęły się zwłaszcza we Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech.