Do tej pory raz otwarte wino trzeba było szybko wypić, żeby się nie zepsuło. Otwieracz Coravin 1000 otwiera butelkę tak, że może stać miesiącami. Zamiast wyjmować cały korek, wbija w niego cieniutką igłę. Otwieracz połączony jest z lejkiem, przez który wlewa się wino przechodzące przez otwór zrobiony igłą. Wino wypływa pod ciśnieniem tłoczonego do butelki argonu, szlachetnego gazu, który nie ma wpływu na smak, zapach i jakość trunku. Napełnienie kieliszka trwa zaledwie 25 sekund.

Kiedy igła zostaje wyjęta z korka, dziurka sama się zatyka, chroniąc resztę wina przed utlenieniem. Nowy otwieracz został okrzyknięty przez miłośników wina prawdziwą rewolucją. Odstraszać może jedynie cena 267 funtów (1430 zł).