Nasz czytelnik z warszawskiego Mokotowa wybrał się w sobotę na weekendowe zakupy. Uzupełnienie lodówki na cały kolejny tydzień dla 5-osobowej rodziny wiąże się z koniecznością zrobienia - jak mówi - naprawdę sporych zapasów. W ten sposób tłumaczy fakt, że pojechał na zakupy autem. A za cel wojaży obrał jedną z pobliskich placówek sieci Biedronka. - Na miejscu okazało się, że placówka posiada parking podziemny i przyznam, że bardzo się ucieszyłem, gdy po zjechaniu na poziom parkingu przywitało mnie sporo wolnych miejsc parkingowych - opowiada.



Niestety gdy udał się do sklepu mina mu zrzedła. - Tłok, ścisk, kolejki. Już wtedy powinna zapalić mi się w głowie "lampka ostrzegawcza": dlaczego mimo takiego tłoku kupujących wewnątrz sklepu, parking by taki pusty? Niestety jakoś nie skojarzyłem obu faktów - wspomina.

W sklepie uwijał się jak mógł, by jak najszybciej mieć z głowy domowy obowiązek za którym nie przepada. Nie mniej jednak odszukanie wszystkich produktów ze sporządzonej przez małżonkę listy razem z odczekaniem swojego w niekrótkiej kolejce do kasy i załadowaniem łupu do bagażnika zajęło mu prawie półtorej godziny. I - jak mówi - może mówić o sporym szczęściu, że nie przeciągnęło się to o... kilka dodatkowych minut.

- Gdybym wyjeżdżał z parkingu 3-4 minuty później musiałbym wyłożyć dodatkowe 35 zł. Tyle - jak się okazało - wynosi tam stawka za parking za każdą rozpoczętą godzinę po upływie półtorej godziny, która jest gratis. Dowiedziałem się o tym jednak zupełnie przez przypadek - odstawiając wózek dostrzegłem wywieszkę na podziemnym parkingu która o tym mówi. Wchodząc do sklepu i mając głowę zaprzątniętą zakupami łatwo ją przeoczyć. Szczególnie, że w ogóle się tego nie spodziewałem. Nie raz robiłem zakupy w innych sklepach tej sieci i nigdy nie musiałem płacić za parkowanie. Do głowy by mi nie przyszło, że akurat w tej placówce jest inaczej - mówi.

W Biedronce drożej niż w vitkAc'ym i przy lotnisku Okęcie

Najbardziej szokująca jest jednak wysokość stawki, którą sieć każe płacić swoim zmotoryzowanym klientom. Nie znaleźliśmy w całym kraju parkingu, na którym stawki byłyby równie wygórowane.

Przykładowo w stołecznych Złotych Tarasach (jedna z galerii, która do tej pory słynęła dość wysokimi stawkami) parkując do 30 minut - trzeba zapłacić 6 zł; 1-3 godz. - kosztuje 5zł/godz.; 4-8 - 4 zł/godz. (po 8. godzinie za darmo, choć po przekroczeniu 24 godzin postoju opłata naliczana jest ponownie).

Cennik parkingowy pod wspomnianą Biedronką bije na głowę nawet ten mieszczący się w budynku Wolf Bracka w Warszawie, gdzie mieści się dom mody vitkAc - najbardziej luksusowy dom handlowy w Polsce. Klienci parkujący w podziemnym parkingu wewnątrz budynku muszą płacić 10 zł/godz. I to tylko wtedy, gdy wrócą do auta bez żadnych zakupów. - Dla tych, którzy cokolwiek u nas kupią - wystarczy nawet kawa - oferujemy 50 proc. zniżki za parking, a więc w praktyce opłata za parking spada do 5 zł/godz. - słyszymy w firmie Wolf Immobilien, do której należy budynek.

W tyle za wspomnianą Biedronką są nawet parkingi przy lotniskach, które... do tej pory uchodziły za bardzo drogie. Przykładowo parkujący na wielopoziomowym parkingu przy lotnisku Chopina w stolicy płacą 5 zł/pół godziny; a np. 3 godziny parkowania to koszt 30 zł. Każda kolejna rozpoczęta godzina to dodatkowe 10 zł. Opłata jest naliczana maks. do 8 godzin na dobę więc łatwo policzyć, że maksymalnie zapłacimy tam 80 zł na dobę.

Co na do sieć Biedronka?

Opisany przypadek dotyczy parkingu pod Biedronką przy ul Dolnej 3 w Warszawie. Zapytaliśmy polski oddział Jeronimo Martins (właściciel sieci Biedronka; biuro Jeronimo Martins mieści w tym samym budynku, co wspomniana Biedronka ) dlaczego postanowili wprowadzić aż tak wysoką stawkę? I czy to jedyny sklep Biedronka w kraju, gdzie opłaty parkingowe są tak wysokie?

Oto odpowiedź: - Zaznaczamy, że nieliczne płatne parkingi przy sklepach sieci Biedronka są wyjątkami i mają na celu przede wszystkim zapewnienie możliwości postoju naszym zmotoryzowanym klientom w lokalizacjach o dużym natężeniu ruchu i niewielkiej liczbie ogólnodostępnych miejsc postojowych. Dotyczy to placówek, gdzie często sami klienci przekazywali do nas liczne uwagi dotyczące braku miejsca do parkowania. Opłata pełni funkcję więc funkcję prewencyjną, tj. ma za zadanie zniechęcić osoby nie będące klientami naszej placówki do dłuższego postoju na terenie naszego parkingu. W związku z tym wysokość opłaty warunkuje jej skuteczność. Pozdrawiamy, Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska S.A. - czytamy w odpowiedzi.