Phil pracuje jako nauczyciel w Liverpoolu, a na wycieczki wybiera się korzystając z promocji tanich linii lotniczych. A jego miłość do pizzy zaczęła się w paryskim Disneylandzie, gdy miał pięć lat. Swoje kulinarne podróże Phil uwiecznia na Instagramie i blogu. Na razie za najgorszą pizze mężczyzna uważa tą jedzoną na pokładzie samoloty z Tajlandii do Indonezji. A najbardziej smakowała mu ta podawana w Front Street Pizza na nowojorskim Brooklynie. Pizzowym smakoszom Phil poleca by wybierali najmniej skomplikowaną opcję, zgodnie z zasadą, że jak pizzeria umie zrobić dobrą margaritę to umie zrobić każdą pizzę.