Katalogów podobnych do tych, jakie znamy np. z filatelistyki czy numizmatyki, wśród birofilów praktycznie brak. Wiem o katalogu podstawek Radka Kwietnia i kiedyś rzucił mi się w oczy katalog kapsli, jednak nie znajdziemy tam danych o nakładach i cenach. Dają one właściwie pogląd, co wyszło i czego można szukać. Wybiórcze tematy kolekcjonerzy zamieszczają także w necie i to może być najlepsze miejsce do zamieszczania własnych zbiorów, jak i wyszukiwania potencjalnych braków.

Etykiety od A do Z

W kolekcjach etykiet pojawiają się specjalizacje, np.: tylko Polska, tylko browary restauracyjne, tylko etykiety przedwojenne, tylko PPF-y, tylko wybrane browary, wybrane rejony, kraje, kontynenty, cały świat po jednej z każdego kraju (stosunkowo mały zbiór, ale wcale niełatwy do zdobycia), cały świat po jednej z każdego browaru (lata zbierania, duży zbiór praktycznie nieograniczony), albo wybrane motywy na etykietach.

Warto wspomnieć o najstarszych polskich etykietach. Przez długi czas za najstarszą uważany był wzór z browaru Stanisława Wysockiego z Jabłonicy Polskiej obok Iwonicza (ok. 1890 r.) jednak w ostatnich latach, głównie dzięki skutecznym poszukiwaniom kolekcjonerów, świat ujrzały etykiety, które prawdopodobnie są starsze. Można tu wymienić etykiety Fabryki Piwa Bawarskiego w dobrach Drozdowo Górne pod Łomżą (ok. 1880 r.) oraz Fabryki Jana Egerta w Ślężanach (po 1870 r.), a także Fabryki H. Limprechta w Warszawie (przed 1881 r.). Ogólnie etykiety tzw. przedwojenne (dotyczy to drugiej wojny światowej) traktowane są jako jedna grupa i wiele z nich jest naprawdę wizualnie uroczych.

Kolejną grupą są etykiety okupacyjne z lat 1939-45 - w głównej mierze z browarów, które kontynuowały produkcję pod okupacją. Następnie mamy okres lat 1945-1950 - po znacjonalizowaniu wszystkie browary weszły pod Zarząd Państwowego Przemysłu Fermentacyjnego i etykiety z tego okresu charakteryzują się logo PPF lub nawet całym napisem Państwowy Przemysł Fermentacyjny. Mimo to miały jeszcze swój urok w przeciwieństwie do następnego okresu, kiedy to praktycznie zostały ograniczone do trzech wzorów dla wszystkich browarów.

Najciekawsze wydają się kolekcje tematyczne związane z motywem umieszczonym na etykiecie. Nie ma tu znaczenia, czy są to etykiety polskie, czy zagraniczne, czy z molochów, czy z mikrobrowarów. Głównym wyznacznikiem jest motyw.

Pierwsze zaczęły "chodzić" etykiety świąteczne - wielkanocne i bożonarodzeniowe. Na początku, oprócz tych świątecznych, pojawiła się też kobieta i tu niektóre browary poczuły "krew". Pojawiły się na rynku całe serie kobiet mniej lub bardziej ubranych, a nawet w formie zdrapek (oczywiście przed zdrapaniem - ubrane). Z polskich pamiętam "Różową serię" z browaru Legnica - chyba 4 sztuki, coś "rozebranego" wypuścił browar Boguszów, browary czeskie, słowackie, ale też amerykańskie.

Bardzo mocną grupą są zwierzęta. Początkowo były to kozły - piwo typu koźlak (bock) jest bardzo rozpowszechnione. Wraz z powstawaniem coraz większej ilości browarów rzemieślniczych (zwłaszcza w USA), zaczęły się pojawiać żaby, ośmiornice, hipopotamy, słonie, małpy, szczury, osły, żółwie, krokodyle, świnie, wszelkie ptactwo po dinozaury i inne smoki.

Kolejnymi grupami są zdobycze techniczne: samoloty, auta, (tu spotkałem podział na osobowe, ciężarowe, ciągniki, a nawet wozy drabiniaste), okręty, pociągi, obiekty architektury, latarnie morskie.

Sport - bardzo dużo jest etykiet z piłką nożną, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę także kontretykiety, na których jeden browar może wypuścić całą kadrę danego zespołu. Hokej, motywy olimpijskie, rugby, narciarstwo, snooker.

Karty, diabły, różności: Są również znane mi kolekcje typu: diabły, wiedźmy, szkielety i czaszki, wampiry, znane postacie i i najbliższe memu sercu etykiety z motywem karcianym.

Więcej ciekawych polskich etykiet można obejrzeć na stronach: www.polbeerlabels.pl/etykiety_ exp.htm i www.browarymazowsza.pl/?page_id=1

W kapslach podziałów jest mniej: kraje, z sygnaturami lub bez, browary, tylko "dziewice", tylko osobiście wypite itp. W podstawkach można specjalizować się analogicznie do etykiet. Najważniejsze to nie przejmować się trudnościami, a kolekcjonować to, co sprawi nam największą przyjemność i satysfakcję i to, na co pozwala nam portfel.

Piwowarze, nie irytuj się

Gdzie zdobywać i jak powiększać kolekcję? Głównymi źródłami są giełdy kolekcjonerskie w kraju i za granicą. Giełdy są większe, średnie i małe - lokalne. Przy dużej kolekcji szansa na wielką zdobycz na małej giełdzie jest mniejsza, ale i na najmniejszej giełdzie czasem można trafić prawdziwą perełkę. Giełd w Polsce jest sporo: Żywiec, Tychy, Warszawa, Kraków, Szczecin, Gdańsk, Człuchów, Grodzisk Wlkp., Poznań - to tylko część, na które ja jeżdżę lub jeździłem.

Kolejnym źródłem są serwisy aukcyjne typu Allegro, eBay. Możemy też wysyłać do browarów koperty zwrotne, ale tu na odpowiedź można liczyć raczej z dużych browarów. Małe nie zawsze chętnie się w to bawią. Niektóre browary prowadzą bezpośrednią sprzedaż swoich gadżetów - najczęściej tylko na miejscu, rzadko wysyłkowo.

Festiwale piwa (w tym nieistniejąca już Birofilia) wzięły swój początek od giełd kolekcjonerskich, ale szybko stworzyły zupełnie nową jakość. Piwowarzy współtworzący piwną rewolucję próbują odróżnić się od konkurencji nie tylko smakiem, ale też szatą graficzną. Korzystają z tradycyjnych symboli - szyszek chmielu, kłosów, ale prezentują je w zupełnie inny sposób, często wchodząc w estetykę rewolucyjną czy nawiązującą do estetyki punku. Idealnym miejscem aby podpatrzeć najnowsze mody w tym środowisku są właśnie festiwale piwa rzemieślniczego.