Klaskacz, statysta, kaskader, sufler - te zajęcia łączy jedno - wykonywane są na drugim planie. Różnią je wymagania i płace. Najłatwiej zostać klaskaczem. Trzeba zgłosić się do agencji pośredniczącej w zatrudnianiu osób do telewizyjnych show. A potem dobrze klaskać, śmiać się lub gwizdać podczas programu. Zarobki są różne, od 20 do 50 zł netto za odcinek.

Aby zostać statystą potrzeba odrobiny szczęścia. - Na początku należy wypełnić ankietę, zarejestrować się i załączyć zdjęcie. Potem czekać na telefon - mówi Tomasz Woźnicki, właściciel Altestudio.com. Jak są wybierani? - Do producenta reklamy, który przykładowo poszukuje 50 osób, wysyłamy około 100 zdjęć. Na tej podstawie reżyser wybiera swoje typy. My dzwonimy do takiej osoby i potwierdzamy dyspozycyjność na dany dzień. Stawki są różne, ale najniższa zaczyna się od 120 zł brutto - mówi Tomasz Woźnicki. Kogo poszukują producenci? - Ludzi od 25. do 40. roku życia, wygląd i osobowość - dobierane są pod kątem danej reklamy - mówi.



Szczęście powinno sprzyjać też kaskaderowi, ale to nie ono decyduje, czy osoba nim zostanie, czy też nie. Kandydat musi przejść w Szkole Kaskaderów Filmowych 13 twarde szkolenie, które składa się z trzech etapów: sześciomiesięcznego kursu podstawowego - kosztuje 1400 zł, trzech miesięcy szkolenia specjalistycznego - 1000 zł oraz praktyk. Szkoła przygotowuje w pięciu specjalizacjach: kaskaderska jazda samochodem, combat filmowy - czyli nauka różnych sztuk walki, skoki z wysokości do 25 m, szkolenie na specjalistycznych urządzeniach kaskaderskich, praca z ogniem i efektami pirotechnicznymi. Najbliższy kurs rusza we wrześniu. - Kandydat musi mieć przygotowanie fizyczne, np. akrobatyczne, lub znać jakąś sztukę walki. Równie ważna jest silna psychika i duża odporność na stres - mówi Marek Sołek, wysokiej klasy kaskader. Po kursie i praktykach początkujący kaskader dostaje kontrakt na pracę. Zaczyna od pościgów czy bójki. Potem, razem z doświadczeniem zaczyna brać udział w trudniejszych scenach. - To wolny zawód, ale można w nim zarobić. Jest coraz więcej seriali kryminalnych, w których potrzeba chociażby detektywów - mówi Marek Sołek. Ile zarabiają? Za scenę, w której kaskader pali się w całości przez 30 sekund - od 3 do 5 tys. zł, a za udział w bójce - od 200 zł. Najwyżej płatne są sceny filmowe.

A co z zawodem suflera? Czy jeszcze istnieje? - Oczywiście. Przy czym sufler, inaczej podpowiadacz, nie siedzi już w budce, tylko za kulisami. Trzyma scenariusz w ręku i jeśli zobaczy, że aktor się zaciął, podpowiada szeptem. Mimo że to szept sceniczny, to słychać go w pierwszych rzędach. Aktorzy wolą improwizować, niż korzystać z jego pomocy - mówi Katarzyna Maurek, aktorka znana ze spektaklu "Trzy Siostry" granego w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.