Mariusz Jałoszewski: W sobotę będziemy świętować 20. rocznicę zaprzysiężenia pierwszego premiera wolnej Polski Tadeusza Mazowieckiego. Czy dla młodych ludzi, którzy nie pamiętają tamtych lat, to ważna data?

Hanna Waśko: Dla mnie, osoby, która ma 28 lat, premier Mazowiecki i przemiany 1989 roku pokazały, że to był historyczny moment dla Polaków. Pokazaliśmy, że mamy liderów i że ponad podziałami możemy razem coś zrobić. "Solidarność" wywalczyła wolność, ale potem ktoś musiał wziąć odpowiedzialność za to, co będzie dalej. I premier Mazowiecki z Leszkiem Balcerowiczem, Jackiem Kuroniem potrafili to zrobić. Pokazali, czym jest służba publiczna. Podejmowali trudne decyzje, skutkujące na lata. Nie byli uzależnieni od tego, co powiedzą media, jak to bywa dziś. Stworzyli podstawy dzisiejszej Polski. Takich zmian później już nie było. Ale nam, młodym, trudno z perspektywy tylu lat oceniać tamte wydarzenia. Parę rzeczy mogło wyjść lepiej, nie wszędzie jest idealnie. Brakuje nam solidarności międzyludzkiej, mamy wyzwania edukacyjne, gospodarcze i w infrastrukturze. Ale to premier Mazowiecki nadał kierunek zmianom i wdrożył ogromne reformy.

Czy młodzi doceniają to, co zrobił dla Polski Mazowiecki?

Myślę, że wielu młodych nie wie, co ma doceniać, bo szkoła ich tego nie uczy. Moja znajoma nauczycielka 4 czerwca, w rocznicę pierwszych wolnych wyborów do parlamentu, omawiała na lekcji jadłospis Rzymian.

W USA premier Mazowiecki byłby superbohaterem, kręcono by o nim filmy, w których na początku i na końcu byłaby narodowa flaga. Ale my, w Polsce, nie potrafimy cieszyć się z sukcesów. Dla mnie, dzięki premierowi i innym wybitnym ludziom "Solidarności" jak np. Kuroń, Geremek, Wałęsa w Polsce zaczęło się coś wielkiego. Przeprowadziliśmy pokojową rewolucję. Dlaczego nie uczymy młodych, że Polska zrobiła coś, czego nikt wcześniej na świecie nie zrobił? Inne kraje poszły w nasze ślady. Uczmy młodych o takich wartościach, a nie tylko o wojnach i powstaniach.

Co młodym, dał rząd Mazowieckiego i jak to wykorzystać na następne 20 lat?

Dał nam wolność. Premier Mazowiecki mówił o niej tak: "wolność jest jak powietrze, odczuwamy ją, gdy zaczyna jej brakować". Możemy uczyć się, gdzie tylko chcemy, podróżować nie tylko po Unii, do której weszliśmy, ale po całym świecie. Możemy robić z życiem, co tylko się chce, mieszkać, gdzie się chce, zmieniać świat. Mamy różne poglądy, prawicowe, lewicowe, liberalne. Wcześniej to było niemożliwe. Młodzi za poglądy siedzieli w więzieniu.

Niestety, wielu z nas nie potrafi z tej wolności korzystać, nie docenia jej. Nie zmienia świata i siebie. Przyzwyczailiśmy się, że wszystko jest nam dane. Dlatego chcemy obchodami 20. rocznicy rządu Mazowieckiego powiedzieć młodym: zróbmy coś z tym krajem przez następne 20 lat. Zróbmy dumną Polskę, ale na sposób nowoczesny, otwartą na świat. Niech Polacy będą odpowiedzialni za swój kraj i za to, co się dzieje, niech nie czekają, aż ktoś za nich to zrobi. Gońmy czołówkę Europy, a nie jej ogon.