Ze Stephane Wlodarczyk, przedstawicielem Biura Eksportu Muzyki Francuskiej przy Instytucie Francuskim w Warszawie, rozmawia Michał Karpa

Jakiej muzyki słuchają dzisiaj bywalcy klubów w Paryżu?

- W takiej stolicy jak Paryż jest miejsce na wszystko - od rytmów afro-kubańskich po electro czy piosenkę francuską. Oczywiście przeważa muzyka cięższa, szybsza i mocniejszejsza niż modny parę lat temu chillout. Słychać to też w Polsce - niedawno w warszawskich klubach grali Alex Gopher i Breakbot, przedstawiciele brzmienia współczesnego Paryża.



Jeśli miałbyś podsumować ostatnią dekadę na francuskiej scenie muzycznej, na co byś wskazał? Nowe talenty, odkrycia, wydarzenia...

- Ostatnie lata były dosyć dobre dla francuskich produkcji. Mówiło się o Air, dwie płyty wydała Charlotte Gainsbourg, zaistniały nowe gwiazdy z frankofońskiej Afryki jak Rokia Traoré. Trzeba też pamiętać o zafascynowanym tangiem zespole Gotan Project. Francuzi stali się mistrzami nowoczesnej elektroniki - kto może dziś konkurować z Justice, Birdy Nam Nam czy Davidem Guettą? Za granicą trochę rzadziej śpiewamy po francusku, ale Charles Aznavour i Juliette Gréco nadal świetnie reprezentują naszą tradycję, choć i młodsze zespoły - jak Paris Combo czy Babylon Circus - mają wielu miłośników. W popie i rocku nigdy nie będziemy lepsi od Anglików czy Amerykanów. Nasz Johnny Hallyday to nie Elvis! Ale we wszystkich innych stylach współczesnych potrafimy być górą.

Instytut Francuski patronuje już kilku dużym przedsięwzięciom artystycznym - m.in. festiwalom Francophonic i Free Form. A na czym ma polegać wyjątkowość Paris Indie Club?

- Francophonic to festiwal współczesnej kultury frankofońskiej, zapraszani artyści są związani z Francją, ale ich twórczość ma różne odcienie: europejskie, afrykańskie czy amerykańskie. Free Form to z kolei festiwal międzynarodowy, który przedstawia najciekawszych muzyków odkrytych w ostatnich miesiącach. Paris Indie Club to natomiast cykl koncertów i kompilacja, dzięki czemu usłyszycie artystów odważnych, bardzo świeżych, przypominających, że stolica Francji jest jednym z najważniejszych punktów na muzycznej mapie świata. To właśnie dzięki obecności wielu zagranicznych artystów już dwa wieki temu, za czasów Chopina, Paryż był pępkiem świata. I do dziś reprezentuje ducha czasów.

Imprezy będą odbywać się raz w miesiącu w Centralnym Basenie Artystycznym. Dlaczego nie chcieliście wyjść z tym projektem poza stolicę?

- Warszawa w ciągu paru lat stanie się bardzo modnym miejscem w Europie. Kluby i organizatorzy imprez proponują coraz ciekawszy program mimo ostrej konkurencji ze strony innych polskich metropolii. Paris Indie Club się tu spodoba. Chcielibyśmy, by Warszawa miała lepszy kontakt z Paryżem. Bez pośredników!

Oficjalna inauguracja cyklu już w niedzielę. Zagra Beat Assailant wraz z zespołem. Dlaczego akurat oni idą na pierwszy ogień?

- Beat Assailant to taki paryski Pharell Williams, a jego zespół nie jest gorszy od N.E.R.D. Ideą tego koncertu było przełamanie wizerunku Francji jako anty-Ameryki. Paryż w gruncie rzeczy jest bardzo nowojorski, nasi muzycy często grają z amerykańskimi. Sam Prince obecnie koncertuje w Europie, głównie w Paryżu, ostatnio zamieszkał u nas Saul Williams. Chcieliśmy też pokazać, że francuskość to nie tylko bagietka i akordeon, to także pewna jakość w nowoczesnej muzyce - w tym przypadku mieszance hip-hopu i jazzu.

Jedną z najbardziej oczekiwanych gwiazd cyklu jest Emmanuelle Seigner - prywatnie żona Romana Polańskiego, który zaśpiewał na najnowszej płycie artystki. Jak paryska bohema komentowała całą sytuację związaną ze schwytaniem reżysera w Szwajcarii?

- Reakcje były rożne, dlatego że sytuacja Polańskiego jest skomplikowana. Niektórzy początkowo go wspierali, ale po jakimś czasie się wycofywali. Emmanuelle, która jest bardzo charyzmatyczną kobietą, znajduje w muzyce odskocznię od aktorstwa. Kiedy śpiewa, naprawdę może być sobą. Jej nowa płyta, na której usłyszycie także głos Iggy'ego Popa, będzie wydarzeniem dla miłośników muzyki francuskiej XXI wieku. Ze współpracy Emmanuelle z kompozytorką Keren Ann wyszła świetna i bardzo międzynarodowa muzyka z francuskimi tekstami. Sprawdźcie to!