MONACO YACHT SHOW

 Fot. Shutterstock

Zaczynamy z grubej rury, a co! Jest na mapie Europy taki specyficzny kraj: wielkości łebka od szpilki, ale znany z bogactwa i hazardu. Kraj, w którym rozgrywa się prestiżowy wyścig Formuły 1, a z okazji ślubu pary książęcej, plenerowy koncert gra sam Jean Michel Jarre. Brawo, zgadłeś - oczywiście, że mamy na myśli Monako.

Chcemy zaproponować ci żeglarskie show. Zostało co prawda jeszcze parę miesięcy, ale warto wiedzieć zawczasu, bo wczesną jesienią mariny Monako zamieniają się w targi jeszcze większego luksusu i jeszcze bardziej wszechobecnego przepychu. To właśnie tu, najwięksi producenci najdroższych zabawek świata pokazują swoje najnowsze, najpotężniejsze, zapierające dech w piersiach jachty dalekomorskie. Często prototypowe, czasem stumetrowe. Kołysząca się na falach w równym rządku w Porcie Herkulesa setka luksusowych olbrzymów zaprezentuje się możnym nabywcom, ciekawskim zwiedzającym i pasjonatom żeglarstwa w dniach 28.09-1.10.

Chyba trudno o bardziej luksusowe wczasy w tej części Europy.

BAMBUSOWY DWÓR

 Fot. Airbnb

Kontynuujemy przysłowiową grubą rurę. Oto mieszkanie, na które wymienilibyśmy każdą kawalerkę tego łez padołu. "Bambusowy dwór" to jedna z najbardziej pożądanych ofert na popularnym serwisie Airbnb. Posiadłość ulokowana na Bali, a więc budzi cię wschód słońca, momenty wytchnienia gwarantuje delikatny wiaterek... A w przerwie między wypisywaniem kolejnych pocztówek, możesz kontemplować unikalną teksturę tego, hm, budynku - tu nawet dach jest z bambusów! Do dyspozycji gości jest łazienka, małżeńskie łoże, a nawet telewizor, gdyby twoja żona chciała obejrzeć wieczorem indonezyjską wersję "M jak miłość".

Koszt to 1360 złotych za noc. Ale głowa do góry - jacuzzi i ręczniki masz już w cenie. Zarezerwować domek możesz TUTAJ.

LODOWY HOTEL

 Fot. icehotel.com

Rozumiemy, że nie każdy wielbi upały rodem z Bali. Sami zresztą wolimy palmy cień niż skwar plaży. Fani mrozów odnajdą się z pewnością w Szwecji. W tym hotelu - powstałym już w 1989 roku - panuje idealna temperatura dla ciebie: -5 stopni. Kompleks zbudowany jest z lodu i śniegu, a woda jest czerpana z - jak zapewniają właściciele - ostatnich dzikich wód na kole podbiegunowym. Wnętrza są projektowane przez najwybitniejszych designerów na świecie - co roku powstają przeróżne pomieszczenia tematyczne. Oczywiście na zmarzluchów, którzy mimo miłości do ciepła chcą zamieszkać w igloo, czeka cieplejsza strefa, w której meble są dużo bardziej tradycyjne.

Na gości czeka nie tylko chłód, ale również teatr, lodowy bar oraz, a jakże, kapliczka dla narzeczonych. Jak to szło? Hu hu ha, hu hu ha...

SYCYLIA

Sycylia, Trapani, fot. ciccino77/shutterstock.comFot. ciccino77/shutterstock.com

To tu zaczynają się Włochy. Lub kończą - zależy od interpretacji. Jest "klimatycznie": uliczni akordeoniści przygrywają melodię z "Ojca Chrzestnego", a straganiarze sprzedają figurki Don Corleone z głową na sprężynie. Spacerując jedną z tutejszych, skąpanych w słońcu uliczek możesz też zobaczyć energicznie gestykulujących gawędziarzy, turlającego się przez ulicę Fiata 600 sprzed kilku dekad, albo młodą parę wychodzącą z hukiem wraz z całym weselnym orszakiem z barokowego kościółka.

Każda, nawet najmniejsza miejscowość ma swoją własną kuchnię, choć wśród dań na całej wyspie najbardziej popularna jest Caponata - specyficzna pasta z bakłażana. Bo Sycylijczycy kochają dobrą kuchnię, śpiew i wino... jeśli chodzi o to ostatnie, to szczególnie warte uwagi jest kilka trunków z okolic Etny i - ulubieniec kobiet - słodki Moscato di Siracusa.

VIA MONTENAPOLEONE - MEDIOLAN

Via Montenapoleone (Mediolan)fot. shutterstock / ValeStock

Lojalnie ostrzegamy: tę propozycję, owszem, możesz przedstawić żonie, ale robisz to na własne ryzyko! Trudno żeby Mediolan - światowa stolicy mody - nie miała własnej prestiżowej handlowej ulicy. We włoskim mieście są takie właściwie cztery: Via Montenapoleone, Via Della Spiga, Corso Venezia i Via Manzoni tworzą tak zwany "Czworokąt mody" - Quadrilatero Della Moda. Wizyta na każdej z nich może nie tylko uszczuplić nasz portfel, ale także nacieszyć oczy - wystawy tutejszych ekskluzywnych butików to prawdziwe dzieła sztuki, które naprawdę warto zobaczyć.

Poza tym na samej Via Montenapoleone, przez mediolańczyków nazywanej po prostu "Montenapo", można odwiedzić również jedną z najstarszych funkcjonujących do dzisiaj w mieście kawiarni - Caffe Cova.

SKYBAR FLAIR - SZANGHAJ

xFot. materiały prasowe

Tak wiemy, przelatywanie przez pół świata tylko po to, żeby napić się piwa zakrawa o paranoję. Ale poczekaj aż poznasz szczegóły. Ten ekskluzywny lokal zajmuje 58. piętro znajdującej się w biznesowej dzielnicy Pudong IFC Tower, w której mieści się także pięciogwiazdkowy hotel należący do znanej sieci Ritz-Carlton. Flair dysponuje prawie 240 miejscami, a w ciepłe dni otwierany jest jeszcze taras, z którego rozciąga się bajeczny widok m.in. na charakterystyczną, ponad 460-metrową Oriental Pearl Tower czy nadrzeczną promenadę Bund.

Za wystrój wnętrza odpowiada japońskie studio Super Potato - zaprojektowano tu m.in. ornamenty stylizowane na typowe starochińskie budownictwo. Jeśli chodzi o menu, we Flair warto spróbować azjatyckich przystawek, do których świetnie pasuje inspirowane Tajlandią egzotyczne drinki.

Mówiłeś coś o paranoi, hm?

KARLOWE WARY - CZECHY

xFot. joyfull / shutterstock.com

Na zakończenie urocze miejsce u naszych południowych sąsiadów. Powiedzenie, że to miasto jest czeskim odpowiednikiem Cannes nie jest wcale na wyrost. Zresztą obecność festiwalu filmowego nie jest jedyną wspólną cechą łączącą obie miejscowości - Karlowe Wary, podobnie jak Cannes są kurortem, do którego od dziesięcioleci zjeżdżają zamożni turyści spragnieni blichtru i wyjątkowej atmosfery.

To także największe w Czechach uzdrowisko, w którym znajduje się aż 13 źródeł termalnych (najcieplejsze ma ponad 70 stopni Celsjusza!) - to one przyciągały tych najbardziej znanych kuracjuszy - bywali tu m.in. Johann Wolfgang Goethe, Ludwik van Beethoven czy Nikołaj Gogol. W Karlowych Warach warto zobaczyć budynek Teatru Miejskiego, Cesarskich Łaźni, kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, a także koniecznie spróbować wyrabianego tutaj ziołowego przysmaku - Becherovki!