Mamy do czynienia z kryzysem męskości. Podobno. Podobno coraz trudniej znaleźć prawdziwego faceta i jak mantra powracają słowa słynnej piosenki Danuty Rinn - "Gdzie te chłopy". Spokojnie, gdzieś jeszcze można ich dojrzeć. A zachowują się tak:

1. KINDERSZTUBA
Wszelakie autorytety i ideologie próbują nam wmówić, że równouprawnienie to najlepsze, co przytrafiło się światu w XXI wieku. Okej, nie negujemy tego, szanujemy każdy pogląd i każdą walkę o swoje prawa. Ale...

Z jednym nie możemy się zgodzić. Fakt, że przepuszczasz kobiety w drzwiach nie oznacza od razu, że jesteś pacyfistą, pożądającym sprowadzenia płci pięknej do ról najbardziej podstawowych. Jakoś już tak jesteśmy wychowani, że szacunek wobec kobiet okazujemy nie tylko poprzez poszanowanie do ich ekspansyjnych postulatów. Odsunięcie krzesła przed kolacją, podanie ręki przy wysiadaniu z samochodu, pocałunek w dłoń... Jakoś tak uważamy, że jest to dużo bardziej sexy niż nawet najlepiej wyrzeźbiona klatka piersiowa.

2. PAPIEROSY
Okej... Mamy wszelakie grzeszki młodości za uszami. W przerwach - między językiem polskim a geografią - lubiliśmy chodzić do miejskich parków, by bynajmniej nie dyskutować o najnowszych dokonaniach najznamienitszych literatów tego kraju.

Ale z perspektywy czasu, obejrzawszy wiele dosadnych kampanii społecznych, stwierdzamy, że palenie papierosów jest po prostu słabe. Jasne, pewnie bez przerwy masz w głowie obraz wybitnych literatów i aktorów, o których marzy każda kobieta na świecie. Oni doskonale komponują się z dymem papierosowym. Ale nie jesteś pisarzem - jesteś świetnym facetem, który powinien pachnieć fajnym perfumem, a nie wyrobami nikotynowymi.

Ale jeśli jesteś już uzależniony i wiesz, że nic z tym nie zrobisz... Błagamy - wszystko tylko nie mentolowe slimy!

3. SZPAN
Masz fajne auto? Telefon, który dopiero co pojawił się na prestiżowych targach elektroniki w Japonii? Mieszkanie, którego zazdrości ci każdy mieszkaniec twojego miasta. Super, gratulujemy! Ale jest wiele innych powodów, by zaimponować kobiecie.

Uwierz nam, że w żywej rozmowie, dużo lepiej wypada fakt, że czytasz Prousta. Że uważasz Grzegorza Ciechowskiego za najwybitniejszego polskiego wokalistę, ale jednocześnie doceniasz wkład Lady Pank w rodzimą muzykę. Że po prostu uśmiechasz się od ucha do ucha, a twoje żarty nawet nie stały obok prowadzącego Familiadę.

Pamiętaj o tym, kiedy podczas kolejnej randki położysz kluczyk od samochodu obok talerza z jagnięciną.

4. RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZA!
Obserwujemy ostatnio dosyć niebezpieczne zjawisko. Powiedzmy, że trzydziestolatkowie mieszkający ze swoimi rodzicami są, jakby to powiedzieć, nie bardzo pociągający. Strach przed odejściem na przysłowiowe "swoje" jest ogromną zmorą.

Ale jeszcze gorszy jest fakt zapominania o swego czasu najważniejszej kobiecie swojego życia. Dzwonienia tylko od święta lub przy okazji nagłych potrzeb, jakbyś był przyzwyczajony, że reperowanie twojego życia niczym nie różni się od przygotowania drugiego śniadania.

Już Dżem śpiewał kiedyś, że samotność to taka straszna trwoga. A z dala od kontaktu z rodziną jesteśmy właśnie samotni. Wybacz, zdania nie zmienimy.

5. TO JA, NARCYZ SIĘ NAZYWAM
Ładnych parę lat temu, kiedy już dowiedzieliśmy się, że Agnieszka dawno tutaj nie mieszka, popularny wówczas zespół Łzy nucił pieśń o facetach, przesadnie w sobie zakochanych. Piosenka oczywiście była bardzo przerysowana, podobnie jak zespół, ale po latach zauważamy w niej coraz więcej prawdy.

Nie nam oceniać innych. Współcześnie pojęcie ideał jest na tyle pojemne, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ale naprawdę nic nam tak nie podcina skrzydeł jak znajomi oglądający się w szyby każdych mijanych samochodów. Faceci, dla których dobra fryzura jest ważniejsza niż dobra zabawa.

Dbanie o wygląd jest super! Problem zaczyna się wtedy, kiedy poprzedzamy je słowem: przesadnie...

6. JESTĘ PIOTRUSIĘ PANĘ
Przyznamy się od razu, bez bicia. Kochamy klocki Lego. Uwielbiamy trwonić cenne godziny przy PlayStation. W głębi duszy wciąż wierzymy, że jeśli nie zrobimy kariery w koszykarskiej drużynie New York Knicks, to chociaż zawojujemy stadiony rodzimej Ekstraklasy.

Ale na tym poprzestańmy. Nie, spędzanie każdego piątkowego wieczoru na gokartach nie jest rozwiązaniem. Podkochiwanie się w Shakirze jest fajne do momentu, kiedy mimo to potrafisz stworzyć trwały związek. A szybkie samochody wyglądają fajnie wyłącznie na szafce - nie kiedy w ich kształcie jest twoje łóżko.