Trzeba przyznać, że pomysł na kampanię promocyjną jest wyborny. Zatrudnienie Souzy - który zasłynął najważniejszymi zdjęciami Obamy - by teraz sfotografował Franka Underwooda (fikcyjnego gospodarza Białego Domu w serialu "House of Cards") okazał się strzałem w dziesiątkę. Akcja spotkała się nie tylko z entuzjastycznym przyjęciem internautów. Jeszcze bardziej uwiarygodniła serię, z której wielu Amerykanów (i nie tylko!) czerpie wiedzę na temat zakulisowych działań w Kongresie czy Białym Domu.

Na zdjęciach wykonanych przez Souzę widzimy Underwooda podczas spotkań z wyborcami. Niektóre z ujęć od razu przywodzą na myśl fotografie, które artysta zrobił Barackowi Obamie.