Dawniej kapelusz był podstawowym elementem stroju dżentelmena, bez niego nie ruszał się z domu. Przecież inaczej nie mógłby, uchylając go, się ukłonić się kobiecie. Kapelusze długo w modzie były nieobecne, od jakiegoś czasu wracają do łask, głównie pod postacią panamy i panamopodobnych kapeluszy.

Panama to nakrycia głowy z włókien roślinnych, w Ekwadorze wytwarzane są je od prawie 6000 lat. Świat podbiły jednak na początku XX wieku, w związku z budową Kanału Panamskiego. Ekwadorczycy przywozili swoje wyroby do zatłoczonej wówczas Panamy, a ich kapelusze szybko zyskały uznanie podróżników, którzy docenili ich lekkość, przewiewność i doskonałą ochronę przed palącym, tropikalnym słońcem. Posiadacze kapeluszy rozjeżdżali się po całym świecie, a pytani, skąd mają takie cudo, odpowiadali: z Panamy!

W klasycznej panamie główkę i rondo w kolorze écru ozdabia czarna wstążka - wprowadzona przez najsłynniejszą na świecie londyńską pracownię Locka jako znak żałoby po śmierci królowej Wiktorii. Prezentowane poniżej modele od klasycznej panamy często dość daleko odchodzą, nadają się więc bardziej do swobodniejszych, letnich stylizacji. Jeśli wybieracie się na bardziej formalną uroczystość na otwartym powietrzu, trzymajcie się klasycznego wzoru.