Tzn. nie mamy pewności, czy w przypadku ponczo prawdziwa jest druga część powyższego zdania. Na pewno prawdziwa jest pierwsza. Pomysł, żeby ubrać się w coś, co wygląda trochę jako obicie kanapy, a trochę jak poszewka na kołdrę, wydaje się ryzykowny. Coś w tym jednak musi być, skoro Indianie z Ameryki Południowej noszą ponczo od wieków.

Jakby się nad tym zastanowić na zimno, bez uprzedzeń wobec tej części garderoby, to ponczo wydaje się całkiem rozsądnym pomysłem, szczególnie na zimniejsze dni. Szybko i łatwo się zakłada, nie ma guzików, więc jeśli szczelnie się nim opatulimy, zimny wiatr nie będzie się miał którędy wedrzeć nam za pazuchę. Tradycyjnie szyte z wełny alpaki lub lamy, jest ciepłe i przeważnie miękkie. Teoretycznie same plusy. Gorzej z praktyką. Sami nie jesteśmy do końca przekonani. Ale może czas spróbować?

Ponczo z kolekcji Zara. Cena: 169 zł, moda męskafot. Zara