Obuwie. Jeśli nie lubisz japonek (albo nie możesz ich nosić, bo akurat nie wypada), wybierz espadryle. Te lekkie, płócienne buty mają tę ogromną zaletę, że ich podeszwa zrobiona jest z sznurka, włókna z juty lub plecionej trawy. Stopa oddycha, nie odparza się, jest miękko i elastycznie. W espadrylach można przejść przez największe upały.

Len. Nie ma lepszego rozwiązania na lato, jeśli musicie zachować pewien stopień elegancji. Lniane koszule, spodnie, a nawet garnitury są idealnym rozwiązaniem. Dlaczego? Dlatego, że len jest bardzo przewiewny i lekki. Ma dużą higroskopijność - doskonale odprowadza więc wilgoć z powierzchni ciała. Len może wchłonąć wodę nawet do 25% swojej objętości, nie sprawiając wrażenia wilgotnego. Do tego jest naturalnie chłodny w dotyku.

Kora. W Polsce ta tkanina jest znacznie rzadziej od lnu używana, tymczasem np. w Stanach - gdzie znana jest jako seersucker - to jedna z najpopularniejszych letnich tkanin, szyje się z niej garnitury, marynarki i koszule. Jest to cienka bawełna o charakterystycznej pogniecionej fakturze, w regularne drobne prążki na białym tle.

Panama. Czyli pleciony kapelusz, który wcale nie pochodzi z Panamy, a z Ekwadoru, gdzie to nakrycie głowy z włókien roślinnych wytwarzane jest od prawie 6000 lat. Świat podbiły jednak na początku XX wieku, w związku z budową Kanału Panamskiego. Ekwadorczycy przywozili swoje wyroby do zatłoczonej wówczas Panamy, a ich kapelusze szybko zyskały uznanie podróżników, którzy docenili ich lekkość, przewiewność i doskonałą ochronę przed palącym, tropikalnym słońcem. A że lato mamy niemal tropikalne, panama się przyda!

Kapelusz z kolekcji H&M. Cena: ok 30 złfot. H&M