Spinki do mankietów to jedyna biżuteria, po założeniu której mężczyzna wygląda jeszcze bardziej męsko. I jedyny dodatek eleganckiego stroju, przy wyborze którego można zaszaleć. Wybór jest ogromy: klasyczne ze srebra i złota, pojawiają się też modele w kontrastowym jaskrawym kolorze, w kształcie wymarzonego auta albo wysadzane drogimi kamieniami.

Od kilku sezonów modne jest łączenie białego i żółtego złota i właśnie takie modele wyglądają nowocześnie i elegancko.

Warto mieć kilka par i dobierać najbardziej pasujące do okazji, towarzystwa. Należy pamiętać tylko o jednej zasadzie: spinki nosi się jedynie do koszul z podwójnym mankietem albo tzw. łączonych (zapinanych na jeden guzik z dodatkową dziurką na spinkę).

Tomasz Górkiewicz

zdaniem eksperta - radzi Tomasz Górkiewicz, wiceprezes, LANCERTO

 

"Mówi się, że prawdziwemu dżentelmenowi wypada nosić tylko trzy elementy męskiej biżuterii, są nimi: zegarek, obrączka i oczywiście klasyczne spinki do mankietów. Ten niewielki dodatek ma wbrew pozorom duże znaczenie, przyciąga wzrok i wyróżnia z tłumu. W odczuciu większości mężczyzn spinki kojarzą się jednoznacznie z wieczorową okazją, wystawnym balem czy ślubem, zatem będą doskonałym dodatkiem do białej lub błękitnej koszuli z podwójnym mankietem zwanym również francuskim. Spinki w srebrnym lub złotym kolorze są najbardziej klasyczne i ponadczasowe, ale dobrym wyborem są też te z wypełnieniem kamieniami półszlachetnym, np. onyksem albo masą perłową".