Na czym to polega? Proste - robisz zwykłym aparatem kilkaset zdjęć tego samego widoczku w odpowiednich odstępach, po czym przepuszczasz je przez specjalny program, który każde zdjęcie traktuje jak jedną klatkę filmu.

Ruch, który sfilmowany normalnie uśpiłby nawet nerwusa na amfetaminie (np. przesuwające się chmury), nabiera dzięki temu niezwykłej dynamiki.

Dobre rady

Pamiętaj, jak w zwykłej fotografii, najważniejsze jest znalezienie odpowiedniego ujęcia oraz światło. Wstań o świcie albo ustaw się przed zachodem słońca. Znajdź miejsce, z którego kawałek twojego miasta wygląda niezwykle.

Poszukaj obiektu, który dopiero po kilkudziesięciokrotnym przyspieszeniu ujawnia swą niezwykłość - np. zegara na wieży.

Ustaw aparat, każ mu automatycznie złapać ostrość i ustawić ekspozycję, po czym przestaw wszystko na tryb ręczny. W ten sposób wszystkie zdjęcia będą robione na tych samych ustawieniach.

Dobierz odpowiednie odstępy pomiędzy klatkami. Dla ruchu ulicznego wystarczy zdjęcie co sekundę. Jeśli chcesz sfilmować zachód słońca, ustaw interwałomierz na 3-sekundowe przerwy.

Przy większym doświadczeniu możesz się bawić z naprawdę długimi odstępami (np. co 15 minut, żeby sfilmować wznoszony za twoim oknem budynek).

Dobierz odpowiedni czas otwarcia migawki. Jeśli migawka będzie otwarta dłużej, ruch w filmie zrobi się bardziej płynny.

Pamiętaj jednak, że długość otwarcia migawki nie powinna przekraczać połowy czasu odstępu pomiędzy zdjęciami (bo aparat potrzebuje chwili, żeby zapisać surowe zdjęcie na karcie). Czyli jeśli otwierasz migawkę na 1 s, ustaw interwały na co najmniej 2 s.

Program

Pozbiera twoje zdjęcia, pozwoli na ich edycję (jasność, kontrast, nasycenie kolorów itp.), a potem ułoży w zgrabne ujęcie filmowe, które wykorzystasz w montażu.

Znakomitym wyborem będzie LRTimelapse. Wersja darmowa umożliwia złożenie w film do 400 zdjęć, czyli

ok. 16-sekundowe ujęcie. Program pozwala łatwo zwalczyć migotanie, które pojawia się, kiedy jedna klatka jest ciemniejsza od innych (bo np. chmury na chwilę zasłonią słońce).

Ale uwaga - do korzystania z LRTimelapse musisz mieć Adobe Lightroom. Lightroom kosztuje 130 euro, ale jeśli poważnie traktujesz fotografowanie, powinieneś go mieć.

Statyw

Jeśli film ma się udać, aparat powinien być unieruchomiony. Statyw to konieczność. Jego wybór to zawsze kompromis pomiędzy twoją wygodą (zależy ci, żeby był jak najlżejszy) a stabilnością zestawu (zależy ci, żeby był jak najbardziej stabilny, czyli... jak najcięższy).

Jednym z najpopularniejszych modeli jest Manfrotto 055XproB (cena z głowicą 498RC2 - 1012 zł).

 

srtatywmateriały prasowe

 

Interwałomierz

Podstawa filmowania poklatkowego. Interwałomierz to urządzenie, które nakazuje aparatowi wykonanie zdjęć w zadanych odstępach (np. co 5 sekund albo co 3 minuty).

Niektóre aparaty mają wbudowany interwałomierz w oprogramowaniu (np. niektóre modele Nikona). Do innych musisz dokupić specjalne urządzenie podpinane do gniazda pilota. Firmowe kosztują grube pieniądze.

Na Linkdelight.com znajdziesz znakomite chińskie zamienniki za głupich 13?dolarów.

 

xxmateriały prasowe

 

Szyna

Jeśli chcesz zrobić ruchome ujęcie, potrzebujesz szyny, najlepiej z mechanizmem automatycznie przesuwającym aparat o zadaną odległość. Ale to strasznie drogi sprzęt. Dlatego zdradzimy ci dwa sprytne sekrety - jak zrobić ruchome ujęcia za darmo.

Po pierwsze, jeśli ustawisz wystarczające odstępy, możesz ręcznie przestawiać statyw z aparatem pomiędzy każdym zdjęciem. Pamiętaj tylko, żeby odmierzyć odpowiednią odległość, za każdym razem taką samą (np. patrząc na płyty chodnikowe).

Po drugie, jeśli korzystasz z LRTimelapse, wykorzystaj trik z kadrowaniem. Dzisiejsze aparaty robią zdjęcia w rozdzielczości nawet 4K, a ty do filmu pewnie nie będziesz potrzebował więcej niż 1080p.

W pierwszej klatce wykadruj np. kawałek z lewej strony, a w ostatniej - z prawej. Program sam wykadruje wszystkie pozostałe zdjęcia i zrobi z tego płynny ruch.

Tak samo możesz udawać najazd albo odjazd kamery (np. w pierwszej klatce pokazujesz pełny kadr, w ostatniej - kadr zbliżony).

xxmateriały prasowe