Zabawa w parkour, czyli szybkie pokonywanie miejskich przeszkód terenowych, wygląda bardzo efektownie. Nic więc dziwnego, że w końcu powstała gra inspirowana tym niebezpiecznym sportem. Zabawa przed monitorem robi wrażenie. Główna bohaterka jest nieprawdopodobnie wysportowana i wytrzymała. Wykonuje ewolucje, na które nigdy nie odważyliby się mistrzowie tej dyscypliny. Bieganie po dachach wieżowców, przemykanie tunelami metra czy wskakiwanie do odlatujących helikopterów nie jest jednak w "Mirror's Edge? sztuką dla sztuki. Dziewczyna pracuje jako kurier do zadań specjalnych. Przenosi wyjątkowe pakunki, na które czyha wielu dużych panów z dużymi karabinami. Twoim zadaniem nie jest jednak podejmowanie walki, lecz jej unikanie poprzez efektywną ucieczkę.

O wyjątkowości produkcji Electronic Arts stanowi nie tylko oryginalny pomysł. Równie dobrze wypada jego realizacja.

  Mirror's Edge
Oszczędna pod względem kolorystyki oprawa graficzna świetnie oddaje klimat sterylnego i niebezpiecznego miasta przyszłości.

Doskonale odczuwamy prędkość. Gdy rozpędzona bohaterka wykonuje skok między budynkami, dech zapiera człowiekowi w piersi. A kiedy bad guys strzelali do mnie od tyłu, naprawdę miałem ochotę uciekać jeszcze szybciej!

Zabawa jest wciągająca, ale, niestety, krótka. Pozostawia poczucie niedosytu. Na szczęście już wiadomo, że można spodziewać się kolejnych części. "Mirror's Edge" na PlayStation 3 i Xbox 360 dostępna była przed gwiazdką. Teraz czekamy na wersję komputerową, która powinna pojawić się w sprzedaży w drugiej połowie stycznia.

 

 

Mirror's Edge

 

Mirror's Edge

 

Mirror's Edge

 

Mirror's Edge

 

Mirror's Edge

 

Mirror's Edge

 

 

Zobacz też na Logo24:

Gry na zimę

Brudna jazda, czysta zabawa(Pure)

I ty zostaniesz Conanem!

Walka cyfrowych gigantów

 

 

Tekst: Piotr Kubiński

 

Zdjęcia: materiały promocyjne