Urządzenie pomaga tylko w pierwszym stadium łysienia (i to nie każdemu), gdy mieszek włosa można jeszcze stymulować do dalszej pracy poprzez pobudzenie krążenie krwi i aktywowanie komórek do działania. Wyjaśnienie, na czym dokładnie polega technologia, znajdziesz na tej prezentacji wideo. Należy czesać się przez kwadrans trzy razy w tygodniu. I cierpliwie czekać na efekty. Co ciekawe, wynalazek zatwierdził amerykański urząd FDA (Food and Drug Administration), co sugeruje, że nie jest kolejnym panaceum ze sklepu Mango. Ryzyko jest jednak spore, to wydatek rzędu 500 dol.

 

(fig)