Spór o to, który symulator piłki nożnej jest najlepszy, trwa od dekady. Hardkorowi fani zarówno "Pro Evolution Soccer", jak i "Fify" nie wyobrażają sobie, "jak można grać w tamtą tandetę". Ich nie da się przekonać do zmiany zdania. Jeśli jednak nie należysz do grona maniaków jednej z serii, warto, żebyś poznał mocne i słabe strony obu, zanim zdecydujesz się na zakup. Na początku wypada wyjaśnić, że to tak naprawdę... trzy gry. Konsolowa i pecetowa wersja "Fify" to dwa różne produkty, zupełnie odmiennej jakości.

 

 

Jeśli jesteś graczem pecetowym...

 

To wybór będzie trudny - obu tytułom nie brakuje zalet, w obu jest też nie brakuje niedoróbek. Kwestia najważniejsza: oba proponują różny model zabawy. "Fifa" jest bardziej ułożona, mamy większe panowanie nad zawodnikami i piłką. Zabawa jest nawet przyjemna, ale czasami łatwość zagrań staje się wręcz karykaturalna - zawodnicy są do tego stopnia nieomylni, że potrafią bezbłędnie zgrać z pierwszej piłki dośrodkowanie, które leciało przez pół boiska. Robią to nawet tyłem, w biegu i bez patrzenia na piłkę. Równie nierealistycznie wyglądają uderzenia z główki: futbolówka często odbija się z takim impetem, jakby była pokryta warstwą kauczuku... Tymczasem w "Pro Evo" jest odwrotnie - tutaj aż roi się od złych przyjęć, zbyt długich podań, nieprecyzyjnych zagrań, po których piłka wyślizguje się poza boisko. Na tym zyskuje realizm. W przypadku peceta odpowiedź na pytanie: "Fifa" czy "PES" zależy więc od tego, jaki futbol chcemy oglądać: składniejszy i nienaturalnie precyzyjny czy realistyczny, nieprzewidywalny, nieco chaotyczny. Pod względem grafiki zdecydowanie bardziej przekonuje mnie "PES", choć animacje piłkarzy mogłyby być mniej drętwe. Jak dla mnie w tej kategorii "Pro Evo" jest po prostu lepsza. Może się jednak okazać trudno przyswajalna dla najbardziej początkujących.

 

 

Jeśli jesteś graczem konsolowym...

 

To, moim zdaniem, wybór jest prosty. Już rok temu widać było, że pozbawiona błędów wersji pecetowej "Fifa" zaczyna brać górę w tym wyścigu - i tendencja się utrzymuje! Twórcy z kanadyjskiego studia EA Sports doszli do wniosku, że zwycięskiego składu się nie zmienia, i nie dokonali w grze rewolucji. Skupili się natomiast na poprawianiu nielicznych usterek, które raziły w ubiegłorocznej edycji, takich jak idiotyczne zachowania bramkarzy czy dziwne decyzje sędziów. Faktycznie - jest dużo lepiej, choć błędy wciąż się zdarzają. O wiele ważniejsze jest jednak to, że "Fifa 10" zyskała na dynamice. Błyskawiczna reakcja zawodników na komendy, połączona z możliwością pełnego ruchu w promieniu 360 stopni (a nie tylko w ośmiu kierunkach, jak było dotychczas), sprawia, że kontratak to naprawdę kwestia chwili. Poza tym mniej jest niepotrzebnych przerywników filmowych, a mecze krócej się ładują. Czyli szybciej i lepiej. Natomiast "Pro Evolution Soccer 2010"... Owszem, poprawiono tu nieco mechanizmy rozgrywki, grafika jest lepsza i w sumie jest to bardzo udana gra (testowałem jeszcze przed premierą w biurze dystrybutora - spędziłem tam pół nocy, tak dobrze się grało). Jednak gdy mam do wyboru nieznacznie poprawioną "Pro Evo" oraz dynamicznie rozwijającą się "Fifę" - chętniej sięgam po tę drugą. Mówiąc najprościej - konsolowa "Fifa" dała mi podczas grania więcej radości.

 

Fifa 10

Producent: EA Sports

Dystrybutor: Electronic Arts Polska

Cena: 119 zł (PC, PS2, NDS), 159 zł (PSP), 199 zł (Wii), 229 zł (PS3, Xbox360)

 

 

And the winner is...

 

Od lat jestem wielkim fanem zarówno "PES-a", jak i "Fify". Mimo to, oczywiście, nie może być mowy o obiektywizmie w ocenie - za bardzo je lubię i wywołują we mnie zbyt mocne emocje. Wszystko wskazuje na to, że tak jak dotychczas będę grał w obie, jednak w konsolową "Fifę 10" (nie dotyczy wersji na Wii) zdecydowanie częściej. Futbol elektroniczny jeszcze nigdy nie był tak dobry! Kanada wygrywa z Japonią 3:1. Jedyną bramkę traci za wersję PC.

 

Pro Evolution Soccer 2010

Producent: Konami

Dystrybutor: CD Projekt

Cena: 159 zł (PC), 259 zł (PS3, Xbox360)

 

 

Trzy najważniejsze nowości

 

 

"Fifa 10"

 

- system dryblingu 360 stopni

 

- rozwinięty tryb menedżerski

 

- możliwość opracowania stylu rozgrywania stałych fragmentów gry

 

"Pro Evolution Soccer 2010"

 

- rozbudowane opcje taktyczne

 

- poprawione animacje zawodników

 

- indywidualizacja zachowań piłkarzy

 

 

Tekst: Piotr Kubiński

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

Czytaj w Znam.to: Super gra na super długie podróże :)

Czytaj też na Logo24:

 

Arsenal na PSP
Władze Arsenalu Londyn ujawniły, że wraz z firmą Sony przygotowują aplikację dla posiadaczy Playstation Portable. Szczegóły nie są znane, ale prawdopodobnie kibice (tylko na stadionie!) będą mogli oglądać mecz z różnych kamer, dostaną też dostęp do aktualnych statystyk i powtórek. Premiera za półtora roku, testy trwają.
Czy wiesz, że...  na piłkarzyki stołowe można wydać ponad 80 000 zł! Miłość do futbolu nie zna granic. Brytyjska firma Eleven Forty proponuje superzabawkę dla bogatych koneserów piłki. Ręcznie robione piłkarzyki to połączenie rękodzieła, inżynierskiej precyzji i najnowszych technologii.

Dla fanów gier i ostrej muzyki gitarowej mieszanka idealna - gra muzyczna. Zamiast strzelać albo machać mieczem, zasuwamy na gitarze. I to kawałki Metalliki!

10 wspaniałych: od Lary do Larryego

Każda epoka ma swoich bohaterów. Czas poważnie potraktować bohaterów ery cyfrowej, czyli najpopularniejsze postaci z gier wideo.
Oto subiektywny wybór dziesięciu najgłośniejszych

Kibic w Europie

W Niemczech kibice przeciwnych drużyn piją razem piwko na trybunach, we Włoszech mecze to czasami małe wojny, za to w Anglii nikt o zadymach nawet nie myśli - bandytów odstraszają nieuniknione i wysokie kary.