Nowy samochód to tzw. shooting brake, czyli stylowe połączenie coupé i kombi. Trzydrzwiowe nadwozie przypomina z profilu kombi, ale wcale nie jest nudne i mało dynamiczne. Przymrużone spojrzenie, wręcz bezceremonialnie szerokie tylne błotniki i niewielkie szyby nie pozostawiają żadnych wątpliwości - tym autem da się szybko pojeździć. Tym bardziej że felgi wyglądają jak łopatki turbiny i aż się proszą, by wprawić je w ruch. Samochód bazuje na podzespołach golfa, ale jest od niego dłuższy, szerszy i o prawie 10 cm niższy. Efekt wizualny byłby jeszcze lepszy, gdyby nie konserwatyzm szefów Volkswagena.

Pamiętacie prototyp iroc sprzed dwóch lat, który był forpocztą współczesnego scirocco? Między przednimi światłami miał charakterną trapezoidalną chłodnicę, przez co wyglądał jak seryjny zabójca miejskich autobusów. Podczas premiery prototypu Volkswagen unikał odpowiedzi na pytanie, czy auto wejdzie do produkcji seryjnej.

Ale czy concept car, który ma nawet działającą wycieraczkę tylnej szyby, nie był od początku skazany na taśmę produkcyjną?!

 

VW Sirocco

 

W środku już nie jest tak wesoło. Deska rozdzielcza pochodzi z eosa, co ma ten plus, że wykonano ją z materiałów wysokiej jakości i jeśli chodzi o ergonomię, to niczego jej nie brakuje. Minusem jest absolutnie banalny wygląd. Seksowne nadwozie scirocco aż się prosi o bardziej inspirujące wnętrze. Nie pomagą ani trójramienna, nieco spłaszczona u dołu kierownica, ani sportowe fotele. Jak to zgrabnie ujęli dziennikarze z ?4Car" - wewnątrz auta dominuje wręcz intymna atmosfera, co zachęca do szybszej zmiany biegów i ostrzejszego wchodzenia w zakręty. Scirocco jest autem czteroosobowym.

Ponieważ pochodzi z Niemiec - pomimo tego, że jest samochodem o sportowym charakterze - pozostaje pojazdem praktycznym: po rozłożeniu siedzeń bagażnik połyka ponad 750 litrów.

 

 

Magia liczb

 

A teraz kącik techniczno-liczbowy. Dla skąpców przewidziano w scirocco oszczędnego turbodiesla - 140 KM, niecałe 10 s do setki i średnio 5,4 litra oleju napędowego. Silnik wyposażony jest w common rail, klekotanie nie powinno więc już doprowadzać do białej gorączki. Jeśli chodzi o silniki benzynowe, to najsłabszy ma raptem 1,4 litra pojemności, ale dzięki turbosprężarce oferuje 122 KM, przyzwoite osiągi (9,7 do setki, maksymalnie 200 km/h) i najmniejszy w klasie apetyt na paliwo (6,1 litra). Ten sam silnik, ale dodatkowo wzmocniony kompresorem, oferuje 160 KM, nieco wyższe spalanie (6,5 litra) i lepsze osiągi (8 s do setki, maksymalnie 218 km/h). Dla najwybredniejszych przewidziano 200-konną benzynówkę znaną z Golfa GTI. Rozpędza ono scirocco nawet do 235 km/h, a do setki raptem w 7,2 s. W zależności od silnika auto oferowane jest z 6-biegową skrzynią mechaniczną lub dwusprzęgłowym automatem DSG.

 

VW Sirocco

 

Żeby nie ułatwić nam wyboru, w zależności od silnika może on mieć sześć lub siedem przełożeń. VW Scirocco dostępny jest także z adaptacyjnym zawieszeniem (ustawienia Comfort, Sport, Normal), ale dziennikarze z brytyjskiego miesięcznika ?Car" radzą, żeby nie zaprzątać sobie tym gadżetem głowy - standardowe zawieszenie jest wystarczająco dobre. W sumie wiele wskazuje na to, że na rynku kompaktowych coupé nareszcie powiało świeżością. Ale to chyba nic dziwnego, skoro scirocco to nazwa wiatru wiejącego znad Sahary.

 

 

Samochód z przeszłością

 

Pierwszą generację scirocco w połowie lat 70. zaprojektował słynny Giugiaro. Auto bazowało na golfie i wyglądało na szybsze, niż było w rzeczywistości (najmocniejszy silnik miał tylko 85 KM). Druga generacja oferowała nie tylko więcej koni (nawet 140), ale także różne smaczki stylistyczne. Jednym z nich był spojler umieszczony na tylnej szybie.

 

Samochód z przeszłością

 

Teraz takie rozwiązanie nie dziwi, ale ponad 20 lat temu to było naprawdę coś. Scirocco numer dwa zostało zastąpione przez corrado, które pomimo silnika V6 kariery nie zrobiło.

 

 

NA RYNKU: przełom września i października

 

CENA: w Niemczech od 21 700 Euro

 

 

tekst | Filip Otto

 

więcej o Sciricco

 

Zobacz także:

 

Niska cena, sprawne działanie, ładny design - taki może być GPS