Nawet najmocniejszy i najwygodniejszy samochód stoi w korkach. Czy nie lepiej przemknąć obok na dwóch kołach, na maszynie, która nie tylko wszędzie się wciśnie, a także mało pali i nie sprawia problemów z parkowaniem?

A może pójść (a raczej pojechać) jeszcze dalej i poruszać się nie tylko sprawnie, ale też tanio, cicho i nie zatruwając środowiska? Odpowiedź jest prosta, prawda?

Ciężkie akumulatory montuje się w dolnej części ramy wykonanaej ze stalowych rurek bądź aluminiowych profili jak w przypadku skutera Vetrix 

 

No, niestety, niezupełnie, bo konstrukcja jednośladów elektrycznych taka łatwa nie jest. Motocykle i skutery mają większe problemy z masą i objętością akumulatorów, a przez to - zasięgiem. W aucie potężne akumulatory można rozłożyć praktycznie na całej, dużej powierzchni podłogi. W jednośladzie miejsce trzeba oszczędzać, bardzo ważne jest też obniżenie środka ciężkości. Najłatwiej całe elektryczne wyposażenie ulokować w skuterze, który ze względu na nisko biegnącą ramę jest lepiej do tego przystosowany niż klasyczny motocykl.

Nie bez znaczenia jest też kwestia osiągów adekwatnych do wyglądu i stylu maszyny. O ile dla skutera prędkość 80 km/h jest zupełnie wystarczająca, to dla motocykla takie wartości są nie do zaakceptowania. Większość motocyklistów potrzebuje adrenaliny, atomowych przyspieszeń, dużych prędkości, a tego (na razie) napęd elektryczny nie jest w stanie im zagwarantować. O stylu, dźwięku silnika i zapachu spalin nawet nie wspomnę.

Czym więc może nas kusić napęd elektryczny? Wysokie wartości momentu obrotowego w bardzo szerokim zakresie pracy silnika pozwalają zrezygnować ze skrzyni biegów. Owszem, stosowane są przekładnie, ale za-zwyczaj mają one stałe przełożenie. Nie jest też potrzebne sprzęgło, a dzięki użyciu nowoczesnych, bezszczotkowych silników na prąd stały awaryjność jest bardzo mała. Sam napęd nie zajmuje też wiele miejsca, można go zamontować nawet w piaście koła. Nie ma także problemów z "biegiem wstecznym", który w spalinowych motocyklach występuje rzadko, a w elektrycznych bardzo ułatwia manewrowanie.

Inżynierowie próbują także walczyć z masą i ograniczonym zasięgiem. Stosują kilka rodzajów akumulatorów. Najtańsze są baterie ołowiowo-kwasowe. Niska cena jest jedyną ich zaletą - są ciężkie, mało odporne na zmiany temperatury i wytrzymują tylko około 300 cykli ładowań trwających nawet 10 godzin. Dużo lepsze są baterie krzemowe, niklowo-wodorkowe i litowo-jonowe. Najlepsze mogą być ładowane ponad 1500 razy, wytrzymują do 10 lat, a 80 proc. energii gromadzą w ciągu najwyżej godziny.

Kupując rollera, warto się zastanowić, jak intensywnie będzie eksploatowany. Pojazd wyposażony w droższy zestaw baterii przejedzie spokojnie kilkadziesiąt, może nawet sto tysięcy kilometrów. Skuter elektryczny nie jest tani, produkcją zajmują się bowiem głównie niewielkie firmy. Światowe koncerny na razie pozostają na etapie prototypów. A szkoda, masowa produkcja z pewnością wpłynęłaby na obniżenie cen. Za to sama eksploatacja jest naprawdę tania. Do minimum ograniczone są czynności serwisowe (nie ma olejów, filtrów itp.), a koszt ładowania baterii jest dziesięciokrotnie mniejszy niż benzyny konsumowanej przez silnik spalinowy o porównywalnej mocy.     

 

 

Prąd znikąd

 

W amerykańskim skuterze Vetrix manetka gazu działa w dwie strony. Poruszając ją do siebie, jak w każdym skuterze czy w motocyklu przyspieszamy. Ruch w przeciwnym kierunku spowoduje spowalnianie pojazdu, a silnik będzie działać jak prądnica, doładowując akumulatory. Dzięki temu można zwiększyć zasięg na jednym ładowaniu nawet o 12 proc. Na inny pomysł wpadli specjaliści z PGO - ich pojazd ma śmiesznie wyglądający daszek, na którym zamontowano baterie słoneczne. W Polsce, niestety, mało przydatne, chyba że jako ochrona przed deszczem.

 

 

Vertix VX-1

 

Amerykański król skuterów elektrycznych. Jest zdecydowanie najmocniejszy, najwygodniejszy, ale też najdroższy. Silnik o mocy 21 kW pozwala mu rozpędzić się do 100 km/h. Ważniejsze jest jednak przyspieszenie - 6,8 s do 80 km/h to naprawdę dobry wynik, większość samochodów po starcie spod świateł zostaje z tyłu. Vetrix także dobrze się prowadzi. Jego kręgosłupem jest sztywna, aluminiowa rama, a zawieszenie pochodzi z renomowanych firm (Marzocchi i Sachs). Ze względu na osiągi i żywotną baterię (nawet do 1700 ładowań, czyli około 80 tys. km) na świecie często wybierany jest przez służby mundurowe. Można go kupić w Polsce. Dla kogo najmocniejsza wersja VX-1 będzie za droga (31500 zł), może za 25200 zł kupić jej słabszą osiągającą 80 km/h odmianę VX-1E.

 

 

 

Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 21 kW

 

Bateria: 125 V

 

Zasięg: 60-100 km

 

Prędkość maksymalna: 100 km/h

 

Masa: 231 kg

 

Cena: 31 500 zł

 


 

 

R Martin EVD

 

Pochodzący z Teksasu R Martin EVD to wygodny skuter miejski. Ładowarka pozwala w kilka godzin napełnić jego baterie kwasowo-ołowiowe, których żywotność szacowana jest na 2 do 4 lat intensywnej eks-ploatacji. Warto się jednak zastanowić nad bogatszą wersją wyposażoną w dużo sprawniejsze litowo-jonowe akumulatory. Wprawdzie wymagają 1000 dol. dopłaty, ale wystarczyć mogą nawet na 10 lat. Kto ma do pracy pod górkę, powinien pomyśleć o wersji EVD +. Różni się doborem przełożenia głównego, które sprawia, ze skuter z łatwością pokonuje wzniesienia.

 

    Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 3000 W

 

Bateria: 5 x 12 V/ 50 Ah

 

Zasięg: 80 km

 

Prędkość maksymalna: 80 km/h

 

Masa: 180 kg

 

Cena: 3499 dol. (4499 dol. z baterią litowo-jonową)

 

 


 

 

Zapino Electric Scooter

 

Amerykańska firma Zap specjalizuje się w produkcji elektrycznych samochodów osobowych, dostawczych i jednośladów. Zapino jest doskonałym przykładem, że skuter na prąd nie musi być nudnym, zwalistym pojazdem dla zatwardziałych ekologów. Przypominający włoską vespę roller dobrze się prezentuje. Zgrabny pojazd oferowany jest w kilku jaskrawych kolorach, nawet w różowym. Dzięki temu, a także stosunkowo niewielkiej masie, która ułatwia prowadzenie, może przypaść do gustu młodszej klienteli. Napędza go zamontowany w tylnej piaście silnik o mocy 3000W. Standardowe akumulatory pozwalają przejechać na jednym ładowaniu 50 km, ale jeśli zamówi się droższą wersję litowo-jonową, zasięg będzie dwukrotnie większy.

 

Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 3000 W

 

Bateria: 60 V/ 38 Ah

 

Zasięg: 50 km

 

Prędkość maksymalna: 50 km/h

 

Masa: 127 kg

 

Cena: 2250 dol.

 

 


 

 

E-max 110S

 

E-max został skonstruowany u naszych zachodnich sąsiadów, w okolicach Monachium. Pojazdy powstają jednak w Chinach, pod czujnym okiem niemieckich inżynierów. Miejski skuter może być zasilany bateriami dwóch typów - niedrogimi krzemowymi i kosztownymi, ale niezwykle trwałymi i lekkimi, litowo-jonowymi. W tym drugim przypadku zasięg wynosi do 150 km, a ładowanie trwa dwie godziny. Trwałość baterii ocenia się na 100 tys. km, czyli dużo więcej niż silnika typowego skutera spalinowego. Ciekawostką jest przycisk "boost", który sprawia, że zamontowany bezpośrednio w piaście tylnego koła silnik przez chwilę generuje więcej mocy.

 

Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 4000 W

Bateria: 4x12 V/60 Ah

Zasięg: 70-90 km

Prędkość maksymalna: 45 km/h

Masa: 181 kg

 

Cena w Niemczech:

3295 euro

 

 

  


 

 

Evtamerica R30/ Z30

 

Firma z Florydy ma w ofercie dwa modele. Pierwszy z nich -  R30, to skuter w stylu retro. Pod ładnie stylizowaną karoserią zamontowano elektryczny napęd o mocy 3000 W. Skuter może poruszać się z prędkością 72 km/h, jego wadą jest ograniczony zasięg - 50 km. Komfort jazdy zwiększą szyba (125 dol. dopłaty) i bagażnik (75 dol.). Drugim skuterem Evtamerica jest dużo nowocześniej wystylizowany Z30. Pod względem napędu, osiągów i ceny nie różni się od R30.

 

 

Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 3000 W

 

Bateria: 5x12 V/35 Ah

 

Zasięg: około 50 km

 

Prędkość maksymalna: 72 km/h

 

Masa: 146/143,5 kg

 

Cena: 2890 dol. (+ 400 dol. za dostawę na terenie USA)

 


 

 

IKOO EQuake S6

 

IKOO przypomina stwora z innej planety. Ciężko powiedzieć, gdzie się kończy jego rama, a zaczyna zawieszenie. Nieco pokraczna, ale pocieszna konstrukcja, której bliżej do motocykla niż do skutera, ma kompaktowe rozmiary (niecałe 1,3 m długości). Nie powinno się jednak traktować go bez należytej powagi. Może nie jest szybki (osiąga 30 km/h), ale ma dopracowaną, sztywną ramę i hamulce tarczowe przy obu kołach. Napęd z silnika przekazywany jest za pomocą paska. Na życzenie IKOO może być wyposażony w kompletne oświetlenie i wsteczne lusterka. Dzięki niewielkiej masie (34 kg) nie trzeba zostawiać go pod chmurką, tylko można śmiało wjechać do domu czy biura. Nawet do windy zmieści się bez problemu.

 

 

Dane techniczne

 

Silnik (moc nominalna): 600 W

 

Bateria: 24 V/12 Ah

 

Zasięg: 30 km

 

Prędkość maksymalna: 30 km/h

 

Masa: 34 kg

 

Cena: 1399 dol.

 


 

 

 

Tekst: Paweł Boruta

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 
 

Szpryca od Golloba

Żużel wcale nie jest rozgrywany na żużlu, silnik GM to żaden General Motors, tylko Giuseppe Marzotto,a Tomasz Gollob, najlepszy polski żużlowiec, nie urodził się z motocyklem w kołysce.

 

 

Co za wyścig, Man!  

Zobaczyć na własne oczy legendarne wyścigi Tourist Trophy na wyspie Man - to marzenie chyba każdego motocyklisty. Uczestniczyć w nich - dotychczas nie udało się to żadnemu Polakowi. Wystartować w setnej edycji - niemal niemożliwe. A jednak...

   

9000 km na stojaka 

Gdy gruchnęła wiadomość, że rajd Dakar - zamiast w Afryce - odbędzie się w Ameryce Południowej, wielu zawodników przecierało oczy ze zdumienia. Po 30 latach legendarna impreza miała zmienić swoje miejsce? I to impreza, której nazwa pochodzi od stolicy Senegalu?

 
 

Choppery z Orange County

Sekretarka w Orange County Choppers podnosi głowę znad pliku rachunków i cedzi przez zęby: - Chopper to taki motocykl, który najpierw ma przednie koło, a potem całą resztę. To najlepsza definicja, jaką słyszałem.