Szorowaliśmy regularnie w domu i urządziliśmy szybki pojedynek w gabinecie dentystycznym. Porozmawialiśmy też ze specjalistką, co sądzi o takich urządzeniach. A oto nasze wnioski po starciu rynkowych gigantów:

 

Philips Sonicare Diamond Clean

 

Cena: 600 zł

 

Technologia:

 

Generator dźwięku wywołuje 31 tys. drgań włosia szczoteczki na minutę, wytwarzając chmurę ?bąbelków? (z?pasty, wody, śliny), które uderzają o powierzchnię zębów i dziąseł, usuwając płytkę nazębną i przebarwienia. Szaleństwo - jeśli postawisz szczotkę na stole i włączysz, zacznie jeździć w kółko.

 

Technologia soniczna jest na tyle odmienna od zwykłej pulsacyjno-oscylująco-rotacyjnej, że można ustawić specjalny tryb przyzwyczajania użytkownika do takiego szczotkowania. ?Szczoteczka taka jest skuteczna w czyszczeniu kieszeni dziąsłowych oraz okolicy poddziąsłowej, a także zachyłków w obrębie aparatów ortodontycznych stałych oraz w usuwaniu przebarwień, płytki nazębnej, biofilmu. Doskonałe rozwiązanie dla osób noszących implanty, mosty czy aparaty ortodontyczne? - zapewnia nasza ekspert (więcej na ten temat przeczytasz w komentarzu pani Iwony Gnach-Olejniczak poniżej).

 

Plusy:

 

- uczucie diamentowej czystości

- profil szyjki i podłużnych główek ułatwiających dotarcie do tylnych krawędzi ósemek/siódemek

- design ceramicznobiałej szczotki, elegancki sposób podświetlania trybów

- design i funkcjonalność szklanki - indukcyjnej ładowarki

- design i funkcjonalność podróżnego etui ładującego via USB

 

Minusy:

 

- nie należy używać w wannie ani pod prysznicem

- cena (i tylko dwie główki w komplecie: duża i mała)

 

Braun Oral-B Triumph 5000

 

Cena: 300 zł

 

Technologia:

 

40 tys. pulsacji i 8800 ruchów oscylująco-rotacyjnych na minutę. Choć liczby są większe od tych w Philipsie, to ?klasyczna? szczotka elektryczna. Postawiona na stole i włączona, grzecznie nie rusza się z miejsca.

 

Plusy:

 

- wyświetlacz LCD, komunikujący się bezprzewodowo ze szczoteczką (jest w stanie rozpoznać dwie - kolejną trzeba dokupić): dla dzieci bajer wskazujący czas mycia zębów, a dla dorosłych zegar, którego w łazience zawsze brakuje; ekran można zamontować na ścianie lub lustrze

- pulsowanie ustaje, a diody świecą na czerwono, jeśli przyciskasz szczotkę do zębów zbyt mocno

- nasze testy bardzo krótkoterminowe nie stwierdziły, by technologia niesoniczna była mniej skuteczna; czyli czyści doskonale!

- cztery rodzaje główek w komplecie

 

Minus:

 

- aby sprawdzić, jakiego trybu używasz, musisz spojrzeć na wyświetlacz (u Philipsa widać to na szczoteczce)

 

Cechy wspólne

 

- Pięć trybów: czyszczenie, polerowanie, pielęgnacja dziąseł i delikatny (wspólne), wybielanie (Philips), głębokie czyszczenie (Oral-B).

- Sygnalizacja upłynięcia 30 s.

- Zróżnicowane główki: standardowa, do czyszczenia obszarów trudno dostępnych, delikatna, dla dzieci (Oral-B: także ?specjalna? do czyszczenia codziennego, ortodontyczna i wybielająca; u Philipsa większość główek występuje w dwóch rozmiarach).

- Etui podróżne (Philipsa znacznie lepsze; Oral-B: zwykłe plastikowe, niewidoczne na?zdjęciu powyżej).

 

Pojedynek w gabinecie dentystycznym: remis!

 

Wyposażony w: dwie szczoteczki (zapakowane w ich wygodne etui podróżne), bułkę z makiem, czipsy, czekoladę oraz colę, niżej podpisany udał się do gabinetu dentystycznego. Metodologia testu prosta: jem wszystkiego po trochu, pani dentystka oraz higienistka stomatolog sprawdzają stan zabrudzenia zębów i nakładają specjalny środek, który kolorem wskazuje miejsca zanieczyszczone. Następnie myję zęby jedną szczoteczką (program standardowy, główka standardowa) - i sprawdzamy stopień domycia. Potem powtórka z drugą szczotą. 

 

Specjalistki ogłosiły remis przez aklamację: zarówno po umyciu zębów philipsem, jak i oral-B, brud oraz substancja barwiąca zniknęły w 99 proc. Dla?porównania wyszczotkowałem też zęby zwykłą szczoteczką. Nokaut - zostało sporo resztek i przebarwień. Jak dla mnie odpowiedź jest jasna: zęby myjemy elektrycznie!

 

Za pomoc w realizacji testu dziękujemy gabinetowi dentystycznemu Magident, Warszawa, ul. Gagarina 32.

 

Stomatolog radzi:

 

Dr Iwona Gnach-Olejniczak

 

Dr Iwona Gnach-Olejniczak, lekarz - stomatolog z Unident Union Dental Spa we Wrocławiu:


- Szczoteczki elektryczne ułatwiają dbanie o higienę jamy ustnej. Wykonując zawrotną liczbę ruchów pulsacyjnych oraz oscylująco-rotacyjnych, skutecznie usuwają zanieczyszczenia. Najnowsze - ponad 99 proc. płytki nazębnej! Ze względu na niewielką główkę łatwiej docierają do trudno dostępnych powierzchni zębów tylnych.

 

Szczoteczkę należy punktowo przykładać do każdego zęba, dając maszynie po kilka sekund na usunięcie płytki nazębnej z powierzchni żującej, przedniej i tylnej. Nie wolno w tym czasie wykonywać dodatkowych ruchów, np. agresywnie szorować zębów. Nacisk powinien być delikatny. Kompulsywne szorowanie może doprowadzić do stanów zapalnych dziąseł, podrażnień tkanek miękkich jamy ustnej, a także do nadwrażliwości zębów. 

 

To, czy prawidłowo używasz szczoteczki elektrycznej, można też ocenić ?na oko?. W ciągu trzech miesięcy pracy szczotki od jej główki nie powinien odstawać ani jeden włosek! Po około 100 dniach trzeba jednak wymienić końcówkę ze względów higienicznych. Oral-B i Philips pamiętają o tym za ciebie - po trzech miesiącach włókna zmieniają barwę.

 

Szczoteczka elektryczna uczy dobrych nawyków. Wyposażona w zegar, przypominający o zalecanym dwuminutowym czasie mycia zębów (tryb standardowy), oddziela także 30-sekundowe okresy przeznaczone na oczyszczanie poszczególnych ćwiartek uzębienia. Tak naprawdę czas poświęcany na czyszczenie to jednak sprawa indywidualna. Na pewno dłużej i częściej szczotkować powinny osoby z chropowatymi zębami, podatnymi na odkładanie się kamienia, a także te z aparatami ortodontycznymi.

 

Dla kogo niewskazane są szczoteczki elektryczne? Dla osób mających zęby wrażliwe, z odsłoniętymi szyjkami oraz cieprpiące na stany zapalne dziąseł. Im zaleca się stosowanie szczoteczek manualnych i mycie techniką wymiatającą. Na szczęście szczoteczki elektryczne ewoluują - producenci tworzą programy dla osób z zębami wrażliwymi, ale także wymagającymi wybielenia czy masażu dziąseł. 

 

Np. w przypadku wybielania praca szczoteczki jest tak zaprogramowana, by lepiej rozprowadzić pastę wybielającą na powierzchni szkliwa. Mamy także coraz większy wybór końcówek - ze specjalnymi włóknami polerującymi do wybielania, z włóknami wnikającymi w przestrzenie międzyzębowe, są także główki ultradelikatne.