- Okazało się, że to co nazywamy ?najlepszym lekiem?, czasami powoduje szkody, a nawet zabija - powiedział tygodnikowi ?Time? Robin Ferner, współautor opracowania.

 

Zabija? Tak, tak. Śmiech może spowodować udar mózgu i pęknięcie serca. Są też skutki mniej przerażające: śmiech może wywołać atak astmy, zasłabnięcie, nieregularne bicie serca, odmę lub rozedmę płuc czy katapleksję (utratę napięcia mięśniowego).

 

Jeśli będziesz miał więcej szczęścia to może ci się trafić ból głowy. Albo zakrztuszenie - np. gumą do żucia. Lub przemieszczenie żuchwy. O tym, że śmiech powoduje zwiększone ryzyko przenoszenia zarazków nie wspominając.

 

Czyli co? Nie śmiać się? To już twoja decyzja, ale my pośmialiśmy się, czytając o badaniach angielskich naukowców i żyjemy. Żuchwy też mamy na swoich miejscach.

 

Aha, ważna wiadomość na święta. Cały dzień śmiechu to 2 tys. spalonych kalorii!