O co jej chodzi, wie tylko ona... Może marudzi, bo oczekuje więcej zainteresowania z Twojej strony? I więcej komplementów! Może za rzadko mówisz, że ma piękną waginę? Albo ma kompleks. Od kiedy miejsca intymne są - praktycznie obowiązkowo - pozbawiane owłosienia, stały się widoczne, oglądane i jak cała reszta ciała albo się podobają, albo nie.

Zapewne wiesz, że kształt członka bywa różny. Penisy różnią się nie tylko długością i grubością, ale mają też charakterystyczne cechy indywidualne: specyficzne zgrubienia, wygięcia, przypominają szable, płaskie dzioby lub zadziornie wyginają się do góry. Tak samo jest z waginami. Wargi sromowe mogą być mniej lub bardziej obfite, symetryczne albo nie, różnej wielkości i kształtu, mogą całkowicie lub tylko częściowo przykrywać łechtaczkę, która też u różnych kobiet ma prawo wyglądać nieco inaczej.

Faktem jest, że panie coraz częściej decydują się na operację plastyczną waginy wyłącznie ze względów estetycznych. Kiedyś chodziło w takich zabiegach o poprawienie zewnętrznych narządów płciowych uszkodzonych w trakcie innych zabiegów, w wyniku urazów mechanicznych lub choroby. Medycznym wskazaniem do zabiegu jest także sytuacja, gdy mniejsze wargi sromowe są wiotkie i zbyt długie, co powoduje, że w trakcie stosunku dostają się do pochwy. Rzadko, ale jednak się zdarza, że na skutek zaburzeń hormonalnych również łechtaczka jest ukształtowana w specyficzny sposób. Jeśli kobieta i jej partner to akceptują, nie ma problemu. Lecz zazwyczaj sytuacja taka jest przyczyną kompleksów.

Obecnie labioplastyka - bo tak się nazywa plastykę warg sromowych - służy także poprawieniu urody tego miejsca. Każda kobieta ma jakiś ideał atrakcyjności swoich genitaliów i chce do niego dążyć. Wargi sromowe - większe i mniejsze - da się operacyjnie zmniejszać, powiększać oraz - zupełnie jak w usta - można wstrzykiwać w nie preparaty czasowo ujędrniające. Dzięki temu srom nabiera pożądanego kształtu, staje się mocniej wysklepiony i wyraźnie się odznacza nawet w grubszej bieliźnie. Lub wręcz odwrotnie, ulega zredukowaniu.

Równie popularne są obecnie plastyczne operacje pochwy. Żeby poprawić jej kurczliwość i elastyczność, koryguje się mięśnie i usuwa nadmiar śluzówki. Przy okazji można lekko powiększyć (wcale nie mityczny!) punkt G, wstrzykując w to miejsce dawkę kolagenu - to zwiększa rozkosz doznawaną przy szczytowaniu przez kobiety, które mają to miejsce erogenne szczególnie rozbudzone.

I o ile po zaaplikowaniu kolagenu w punkt G często należy w ciągu kilku godzin odbyć stosunek (by doszło do właściwego ułożenia białka), o tyle po operacjach plastycznych sromu lub pochwy okres abstynencji może trwać miesiąc i dłużej, możliwe są też najróżniejsze powikłania, z utratą czucia w łechtaczce włącznie. Dlatego każdą taką interwencję, jeśli ma służyć wyłącznie poprawieniu urody tego miejsca, warto wcześniej dobrze przemyśleć. Nie da się ukryć, że czasem bardziej potrzebna byłaby psychoterapia niż operacja uatrakcyjniająca. Weźcie i to pod uwagę.

Na początek pogadaj z dziewczyną, spróbuj się od niej dowiedzieć, o co właściwie chodzi. Czasem wystarcza, gdy partner opowie o tym, co on widzi. Czyli ładny wzgórek łonowy, który lubi pocierać na różne sposoby, podniecającą go łechtaczkę, którą uwielbia całować i patrzeć, jak się powiększa. Wielu kobietom jest potrzebna po prostu duża dawka akceptacji mężczyzny.