Przede wszystkim - nie zmuszaj się. Seks - w dowolnym wydaniu - powinien sprawiać co najmniej frajdę. Każdy przymus, działanie wbrew upodobaniom i zasadom, na przekór kompleksom i innym zahamowaniom często przynosi efekt odwrotny od zamierzonego. I zamiast daną czynność polubić, czasem człowiek dochodzi do stanu bliskiego obrzydzenia. Ważne jest też spokojne przeanalizowanie problemu. Może się okazać, że w czerpaniu przyjemności z bycia aktywną stroną w seksie oralnym przeszkadza ci jakiś drobiazg.

Niechęć do tej aktywności najczęściej bierze się z restrykcyjnego wychowania, w trakcie którego wpaja się, że narządy płciowe są ?nieczyste?. Niekiedy rzeczywiście zapach kobiety, nawet kochanej, jest w jakiś sposób odstręczający. Może być to sprawa higieny, choroby lub diety - wszystko jest do naprawienia. Dziewczyny używają często wonnych płynów i innych kosmetyków do higieny intymnej. Takie pomieszanie bywa trudne do zniesienia. O ile naturalne aromaty są pobudzające, ich mieszanka ze sztucznymi może - wbrew intencjom - przeszkadzać partnerowi.

Niektórych mężczyzn do seksu oralnego zniechęca także zbyt duża ilość kobiecej wydzieliny, ale przecież wymyślono chusteczki higieniczne. No i w końcu najtrudniej wykrywalne przyczyny, czyli wszystko to, co wynika z historii kontaktów seksualnych z tą lub z byłymi partnerkami.

Jak już znasz diagnozę, możesz - na własne ryzyko - spróbować kilku prostych sztuczek, które to ciężkie małżeńskie zadanie pomogą ci nieco ułatwić i uprzyjemnić. Przede wszystkim: niejako podstawową ?funkcją? seksu oralnego jest doprowadzenie do silnego pobudzenia i - ewentualnie - orgazmu - bez pełnego stosunku. To samo możesz uzyskać, pieszcząc swoją partnerkę palcami.

Są mężczyźni, którzy sztukę zadowalania dłońmi opanowali do perfekcji. Jeśli kobieta ma wyćwiczone orgazmy łechtaczkowe, czerpie z tego frajdę większą niż ze stosunku. Używaj każdego palca, a także zewnętrznych kantów dłoni, stosuj zróżnicowane tempo pieszczenia, zmieniaj rytm. Pamiętaj, by w chwili nadchodzącego orgazmu włożyć palce w pochwę partnerki. Możesz też je uzbroić w najróżniejsze wynalazki: prezerwatywy z końcówkami albo nawet zwykłą rękawiczkę z cienkiej skóry.

Sposób bardziej, jeśli tak można powiedzieć, oralny, a mniej dla ciebie obciążający: całuj, liż i podgryzaj wszystko dookoła wewnętrznych narządów płciowych, wzgórek łonowy i uda - ale łechtaczkę i wewnętrzne wargi sromowe dotykaj jedynie palcami lub masuj je swoim członkiem.

Postaraj się potraktować ten obowiązek bardziej zabawowo. Jasne, że to bardzo poruszające, gdy przy okazji seksu popada się w najróżniejsze, niekiedy wręcz mistyczne stany. Ale seks ma też stronę ludyczną, nie ma powodu, by nie bawić się dobrze!

Na przykład: kup w sex shopie jakieś majteczki do zjadania, olejki do wcierania, ozdób jej waginę kwiatkiem, możecie się bawić w ludzi pierwotnych albo w arabskie noce. Cokolwiek wymyślisz, odciągnie to twoją uwagę od konieczności ?wykonania zadania?. A kolejne zbliżenia do celu pozwolą ci się szybko zorientować, dlaczego nie lubisz zapewniać żonie doznań tego typu.