Problem naszych czasów

Można spróbować. Brak nawilżenia - kiedyś związany przede wszystkim z niedostatecznym pobudzeniem, podeszłym wiekiem lub stanami chorobowymi - to problem, który dziś trapi również ludzi młodych i jurnych.

Często jest to związane z dietą i stylem życia. Za dużo alkoholu, za mało wody, stresujące praca i życie prywatne, zaburzony cykl dobowy, nieregularne współżycie, szybka masturbacja, reakcja na prezerwatywy, wkładki higieniczne, a także niektóre środki do higieny intymnej - to wszystko może zmniejszać nawilżenie i u pań, i u panów.

W Polsce takich badań nie robiono, ale z angielskich i amerykańskich wynika, że obecnie co piąta kobieta cierpi na nadmierną suchość narządów płciowych, przez co seks staje się nieprzyjemny, czasem w ogóle niemożliwy.

Mogą pojawić się podrażnienia, pieczenie i ból. Jeśli chodzi o ciebie: na główce suchego penisa niekiedy tworzą się mikrouszkodzenia, nawet stany zapalne i zrosty. Nic miłego. Procent mężczyzn borykających się z niedostatecznym nawilżeniem główki członka - pomimo erekcji, pobudzenia i psychicznej gotowości do stosunku - nie jest dokładnie znany.

Nie lubicie o tym mówić

Sucha wagina i suchy penis są silnie kojarzone w świadomości obydwu płci z brakiem seksapilu. A każdy chce być seksowny, wiadomo. Do tego stopnia, że prawie jedna piąta par, borykająca się z tym problemem, zaprzestaje współżycia lub stara się o zmianę partnera. Najczęściej dochodzą do następującego wniosku: ?Skoro nawet wilgoci nie udaje nam się wyprodukować, na pewno nie łączy nas prawdziwa namiętność?. To nie musi być prawidłowa diagnoza!

Jeśli u kobiety taka sytuacja zdarza się tylko od czasu do czasu, może wystarczy popieścić łechtaczkę językiem lub wilgotnym penisem, a nie palcami. To działa także w drugą stronę: partnerkę można poprosić o stymulację oralną suchego członka.

Sprawdźcie też, czy nie pomoże dłuższa gra wstępna, np. z zabawkami. Jeśli nie pomoże, warto pokusić się o coś w rodzaju kuracji nawilżającej - jej efekty powinny pojawić się po dwóch tygodniach.

Co trzeba robić?

Po pierwsze, zadbajcie o dietę, pijcie mniej kawy i drinków, więcej czystej wody (półtora litra na dobę będzie w sam raz). Warto spożywać kleik z siemienia lnianego. Zmieńcie środki do higieny intymnej na maksymalnie delikatne.

Oraz zaopatrzcie się w produkty do smarowania: środek nawilżający narządy płciowe i lubrykant. To są dwa różne specyfiki. Pierwszy stosuje się niezależnie od jakości współżycia; zazwyczaj zawiera sporo witaminy E, która wzmacnia błony śluzowe. Dobre oceny mają produkty firmy Vagisan i Sylk, ale warto wypróbować też inne, żeby dobrać najlepszy dla siebie. A lubrykant, wiadomo, pomaga doraźnie. Dobra wiadomość jest taka, że wzajemne smarowanie może być równie przyjemne, co każda inna pieszczota!

Warto wiedzieć:

Zarówno w przypadku problemu suchego penisa, jak i suchej waginy stosunek ułatwiają prezerwatywy dodatkowo nawilżone. Każdy producent kondomów ma takie w swojej ofercie - zapytaj w aptece.