- Jak wszystkie wiemy, mężczyzna niestety nie jest niezawodną maszyną do robienia seksu. Zepsuć się może wszystko, także mechanizm erekcji i wytrysku. Przy czym najczęściej trzeba naprawiać tzw. przedwczesną ejakulację, która pojawić się może praktycznie zawsze.

Znają to nastolatkowie...

Najwięcej z tym problemem mają do czynienia nastolatkowie w czasie pierwszych kontaktów seksualnych. Nie potrafią jeszcze świadomie sterować wytryskiem, a na wszystkie bodźce reagują bardzo silnym pobudzeniem. W dodatku wielu chłopców popełnia wcześniej błąd, masturbując się pospiesznie, żeby uzyskać jak najszybciej satysfakcję - zamiast od razu uczyć się powstrzymywania ejakulacji, by nastąpiła w optymalnym momencie.

Przedwczesny wytrysk jest na tym etapie rozwoju seksualnego zjawiskiem naturalnym, co nie znaczy, że przyjemnym i pożądanym. Szczególnie gdy przytrafi się przy pierwszym, wyczekanym kontakcie. Mogą pojawić się kompleksy, zahamowania, nerwice - a wszystko to oczywiście sprawia, że mężczyzna czuje się coraz mniej pewnie.

...ale czasem trafia każdego

W późniejszych latach życia problem może powrócić w najróżniejszych sytuacjach. Na przykład z nową dziewczyną. Pech polega na tym, że im bardziej się wydaje atrakcyjna i pobudzająca, tym większe prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak. Obecnie nawet średnio oczytana i obyta kobieta wie, że nie jest to sytuacja nadzwyczajna i - cóż - trzeba się wykazać zrozumieniem.

Problem dotyczy więc czegoś innego. Otóż ogólnie rzecz biorąc, na przedwczesny wytrysk przy pierwszych kontaktach najczęściej cierpią faceci wrażliwi, którym na partnerce ogromnie zależy, seks z nią sobie wymarzyli i są po prostu bardzo, ale to bardzo przejęci. Oraz tacy, którzy traktują kontakt seksualny jak coś w rodzaju zawodów sportowych - koniecznie chcą wygrać lub zależy im wyłącznie na zaspokojeniu własnych potrzeb, a partnerkę traktują przedmiotowo. Trochę jakby grali na loterii.

Nawet w stałych związkach

W stałych związkach i przy ustabilizowanym współżyciu zbyt wczesna ejakulacja też się trafia. Trudno w to uwierzyć, ale naprawdę mężczyzna może mieć zaburzenia wytrysku dlatego, że jest na partnerkę wściekły, zazdrosny lub chce ją za coś konkretnego ukarać. Albo uważa, że jest świetna w łóżku. Zbyt świetna, a on taki sobie. Częstym powodem są też na przykład wyrzuty sumienia z powodu powrotu do onanizmu pomimo udanego współżycia. Lęk przed spowodowaniem ciąży, odkryciem zdrady, napięcia i stresy... Warto przy tym pamiętać, że usunięcie samego objawu nie rozwiąże problemu. Zamiast przedwczesnego wytrysku pojawi się coś innego. Warto więc poświęcić trochę czasu na przemyślenie sprawy i ewentualnie poszukać rozwiązania z seksuologiem lub terapeutą.

Głowili się nad tym już starożytni

Z przedwczesną ejakulacją panowie mieli kłopoty od zawsze. To naprawdę nie jest efekt dzisiejszych, okropnych dla męskiego gatunku czasów, strachu przed wyemancypowanymi kobietami żądającymi ciągle więcej i więcej. I od zawsze próbowano najróżniejszych metod, które mogą pomóc. Ciekawy - i nieco unowocześniony - przykład sprzed wieków: stawiasz miseczkę z bardzo zimną wodą lub kostkami lodu koło łóżka, a gdy czujesz, że wytrysk nadchodzi, zanurzasz w niej żołądź. Metodę tę czasem nazywa się ?nurem w zimnej wodzie? i choć może śmieszyć, bywa skuteczna, bo uczy kierowania wytryskiem. Wymaga jednak odrobiny determinacji i - chyba - poczucia humoru. Nie da się ukryć, pochodzi z czasów, gdy nie było jeszcze innych środków.

Dziś są. Od prezerwatyw i żeli redukujących dopływ bodźców po tabletki.

Czy wiesz, że...

Premature Ejaculation (Przedwczesna Ejakulacja) to nazwa efemerycznego industrialowego zespołu z początku lat 80-tych, założonego przez nieżyjącego już Rozza Williamsa, lidera kultowego Christian Death. Jak widać, zjawisko niechciane biologicznie bywa stymulujące artystycznie.

. . .

Chcesz zaproponować temat, wciąć udział w dyskusji? Czekamy na Twój mail na: dobryseks@agora.pl